Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@matiKKS: no to nieoficjalnie przyczyniliście się do jego śmierci. Masz zwierzę albo go nie masz. Nie ma tak, że trochę zwierzę masz a trochę nie masz
Żadne domowe zwierzę nie powinno być puszczane luzem
  • Odpowiedz
via Android
  • 35
@Norskee: Wiedziałem, że ktoś napisze coś podobnego. Mieliśmy zamienić podwórko w wielką klatkę, uwiązać go na sznurku czy trzymać w domu? Był przybłędą i mieszkał na dworze ale to nie powód żeby go rozjechać. Jeszcze gdybyśmy mieszkali przy ruchliwej drodze to byłoby to nieuniknione
  • Odpowiedz
@matiKKS: no to zgłaszasz i kota zabierają. Nie ma co się teraz głupio tłumaczyć. Są od tego odpowiednie służby
Zamiast zgłosić woleliście trochę kota mieć a trochę nie mieć no to kot zamiast zostać zabrany w bezpieczne miejsce to został przejechany
  • Odpowiedz
Jakiś ch*j go przejechał


@matiKKS: Koty potrafią o---------ć takie rzeczy, że mógł centralnie pod koła samochodu wbiec z krzaków lub posesji i zwyczajnie go ktoś przejechał nawet jadąc wolno i nie zauważając tego. Jak chciałeś mieć kota to trzeba było go gdzieś zgłosić albo wziąć do domu, a jak nie to w przeciwnym wypadku liczysz się z tym, że kota może ktoś rozjechać lub może go coś o--------ć i nie
  • Odpowiedz
@matiKKS Nic nie musieliście zmieniać, skoro kot był wolnożyjący, ale z drugiej strony musisz wziąć pod uwagę, że jakby go samochód nie potrącił to równie dobrze mógłby ktoś go otruć, kopnąć albo jakiegoś patusa pies pogryźć. Chcesz zapewnić zwierzakowi bezpieczeństwo to bierzesz go do domu, nawet takiego niby dzikusa, bo takie też można oswoić, w przeciwnym wypadku może dojść do nieszczęścia. Niestety takie życie. Mimo wszystko dobrzy z Was ludzie i
  • Odpowiedz
@matiKKS: na mojej wsi widziałem już dziesiątki kotów wolnożyjących, bardzo mało przeżywa rok. Do nas jeden przychodził, raz miał w głowie dużą dziurę po kle, innym razem jak się położył to następnego dnia nie był w stanie wstać... wzieliśmy go i już jest domowym, nie ma szans by nadal żył gdybyśmy go nie wzieli.
  • Odpowiedz
@romek898: @Norskee wy tak na serio? Typ pomógł jakiemuś przyblędzie a wy że ma go do chaty zabierac?

Kot niech się cieszy że chwilę pożył w fajnych warunkach zanim został rozjechany.

Mogliby nic nie robić, nie dokarmiać itd. to przyroda sama by się nim zajęła.
  • Odpowiedz
no to kot zamiast zostać zabrany w bezpieczne miejsce


@Norskee: Tak, Pan Premier przyjeżdża i razem zabierają kotka do krainy tysiąca kocimiętek XD

  • Odpowiedz
Kiedyś miałem sytuację jadąc autem że wzdłuż drogi po chodniku biegł kot z szczurem albo myszą w paszczy. Zwolniłem do 10-20kmh ale jak zobaczyłem ze się oddalają to przyspieszylem spowrotem gdzieś do 30. Kot chciał przeskoczyć przez płot i jak skoczył to ten szczur czy mysza mu wypadła z paszczy. Zaczęła biec prosto pod moje koła na drogę a lot nie zwazajac na nic oczywiście za swoją zdobyczą. Złapał ją spowrotem metr
  • Odpowiedz
Tak, Pan Premier przyjeżdża i razem zabierają kotka do krainy tysiąca kocimiętek XD


Siedzą w jakichś schroniskach lub utylizowane są.


@Urajah: Jak się chce to się da. Zabiera się takiego kota nawet na chwilę do siebie albo szuka tymczasowego domu, ogarniamu badania, szczepienia. W międzyczasie robisz fotki wrzucasz na olxy itd. Jest spora szansa że ktoś się znajdzie prędzej czy później. Pisze to z własnego doświadczenia. Ta sprawa jest tak
  • Odpowiedz
@matiKKS: Dokarmiając wolno żyjące koty bez ich kastrowania przyczyniasz się tylko do pogłębiania problemu bezdomnych zwierząt.

Schroniska nawet klatki-pułapki wypożyczają, żeby je złapać. Potem zawozisz do schroniska, mówisz, że bezdomny i kastrują na swój koszt.

Już po ptokach, ale może potomni zaczerpną z tego naukę.
  • Odpowiedz
Był przybłędą i mieszkał na dworze ale to nie powód żeby go rozjechać.


@matiKKS: na bank kierowca czaił się za rogiem, aż kotek wyskoczy zza winkla żeby go przetrącić
  • Odpowiedz
@matiKKS: zabiłeś tego kota i ty jesteś odpowiedzialny za jego smierc. Trza było pilnować. jakbys sie nim nie opiekował na pół gwizdka to moze by dzis był w innym miejscu i by nie umarł. Albo by umrał 2 miesiace temu. Tak czy siak to ze go ktos przejechał to Twoja wina
I.....a - @matiKKS: zabiłeś tego kota i ty jesteś odpowiedzialny za jego smierc. Trza...

źródło: image

Pobierz
  • Odpowiedz
@matiKKS: Wyobraź sobie że trzeba brać odpowiedzialność za swoje zwierzęta. Oprócz tego że samochód go jebnął, to twój kot mógł też dla zabawy polować na zagrożone gatunki ptaków i gryzoni, albo srać dzieciom do piaskownicy w czasie kiedy puszczałeś go wolno po okolicy. Jak to jest że za puszczenie na moment psa wolno bez smyczy w lesie są kary i 2137 komentarzy na wykopie że jesteś zjebem, ale nikt nie
  • Odpowiedz