#kiszak #gry Czy tylko dla mnie souls like to strasznie nudne, generyczne gry? Moim pierwszym souls like byl lies of p. Super gra, bo bylo coś wówczas nowego dla mnie. Pozniej byl elden ring który też ciepło wspominam. Następnie byly dark soulsy 1 od których sie mocno odbiłem. Po DS była premiera berserker khazan, który na początku byl super, ale z biegiem czasu zaczęła sie wkradac monotonia i bossy nie byly jakies zapadajace w pamięć, na jedno kopyto. Nawet nie dokończyłem i chyba juz nie dokończę. No i ostatnio spróbowałem Bloodborne, przez niektórych uważany za najlepszy souls like. Pogralem doslownie pare h no i nie da rady. Jest to kopia dark souls. Ile mozna rolowac i oglądać ten sam do bólu gameplay. Oczywiście w tych grach jest 0 fabuły, jakiejs akcji, nic sie nie dzieje (moze lies of p staralo sie cos zaoferować). Nie wiem, moze po prostu szybko mi się przejadł ten gatunek ( ͡°ᴥ͡°)
@Bela022: Zostało ci jeszcze sekiro, tam nie masz rolowania, a parowanie jak nie którzy mówią "tenis z katanami". Fabuła też jest bardziej przystępnie opowiedziana, że bez czytania opisów iteamow wiesz dokładnie co robisz i po co(znaczy i tak żeby poznać całą fabułę i różnego rodzaju "smaczki" to musisz czytać opisy, ale i tak jest to lepiej poprowadzone niż w ds). Co chodzi o powtarzalność no to jest tam tego trochę
@Bela022: No brawo, odkryłeś czym są soulsy. Co to za problem przejść kampanię w AoE 2 HD na hardzie, jaki problem przejść diablo 2 na hardcorze, nic prostszego. Łatwo się te gry przechodzi, rollowanie przed bossem trzy godziny to opus magnum gameplayu wg ludologow xD.
@Bela022: W trylogii Dark Souls mam 618h i nie moge powiedzieć, żebym bawił sie źle. W inne gry tego typu nie grałem, nawet na Eldena po prawdzie szkoda mi hajsu. Trudno zaprzeczyć, że każdy souls jest właściwie identyczny, ale nie uważam tego za minus. Z drugiej strony w Sky:COTL mam godzin 625 i też mi sie nie nudzi, a to jest gra w której totalnie nic sie nie dzieje XD.
@Bela022: Bo te gry wszystkie są na jedno kopyto robione. Pomijam już fakt że taki gatunek jak "souls like" nie istnieje bo to żaden gatunek, a po prostu dzisiaj każda gra mająca bossów i jakiś poziom trudności nazywana jest "souls like". Jak chcesz coś co ludzie nazywają soulslikiem, a jednocześnie nie jest kolejną kopią Dark Souls i się czymś wyróżnia to polecam Kena: Bridge of Spirits.
@Bela022: DS to są jak FIFA każde kolejne pętla rozgrywki jest ta sama. Takie bardziej znaczące zmiany to elden wprowadził. Ale generalnie asety powtarzalne, movesety broni, bossów, przeciwników. Reskin modeli dodać kilka nowych broni, jakieś nowego bossa który jest połączeniem bossa A i B xD no ale i tak potężni znafcy gier będę w każdej części grać tak samo i tym samym mimo że grę można przejść czymś innym nowo
@Bela022: Ja od zawsze miałem niechęć do tych gierek ale za kazdym razem słyszałem ze jest fajny combat i walki z bossami, w eldena zagralem, bawilem się nawet niezle ale jak spróbowalem za namową brata monster hunter: world to juz nigdy nie potrafilem patrzeć na soulsy normalnie :D walki tak samo epickie+ma znaczenie wymasterowanie twojej broni a nie klikanie ataku->roll :D
@Amebka: Monster Hunter w porównaniu do przeciętnych 'soulsów' jest faktycznie grą bardziej skillową i z dużym skill ceilingiem, a przy okazji nie czujesz że poziom trudności wynika z tego że ktoś przed zrobieniem builda gry po prostu ustawił mnoznik x10 na staty wrogów i elo xD
@kubak-czubak: To prawda, wrogowie w soulsach nie mają za dużo hp w porównaniu do wielu potworów z MH. Bardziej chodziło mi o to że w MH całe to doświadczenie wydaje mi się po prostu lepiej przemyślane i spójnie zaprojektowane. Nawet przy trudniejszych walkach nigdy nie występowało u mnie poczucie że poziom trudności jest jakoś na siłę podkręcony lub że bardziej walczę z mechanikami samej gry czy pracą kamery. Chociaż zdarzały
@kubak-czubak: To zależy jak na to patrzysz, jeśli jest to nowa walka, ew. jestes nowym graczem czy uczysz się dopiero grać swoją bronią to tak, nie mniej mam wrażenie ze te walki są tak zdesignowane ze jeśli wymasterowałeś swoją b--ń i +/- znasz patterny potworów, to szybko ich klepiesz :D tzn nic odkrywczego ale chce podkreślić ze ta różnica jest w przypadku mhw naprawdę drastyczna.
@z-a-k: co po niektórym wykopkom jest zdecydowanie znacznie bliżej mentalnie Kiszakowi niż im się wydaje. Tak jak kiszak też wymyślał jakieś bzdurne tejki, dlaczego Baldur's Gate czy inny Wiedźmin nie są dobrymi gierkami, tak wykopki muszą wymyślać tejki, że coś w co gra ludolog jest nudne i c-----e (tylko dlatego, że on w to gra).
Walenie konia kiszaka do soulslike-ów, wykucie się tej jednej gry na blachę i totalna nieporadność
@Antihero: afair akurat bg chyba się podniecał (imo 3 jest c-----a i to nie bg) a wiedzmin w samej konstrukcji nie jest jakimś wybitnym rpg, nazwalbym grą akcji z elementami rpga. co do reszty się zgodze, co do przesytu - to już zależy w co i ile grasz, jak się katuje za mocno jeden gatunek to trudno go nie czuć, tylko że to samo można powiedzieć o każdym gatunku. ja
@orgin246: Ostatnia walka to było w sumie naprzemienne bicie bossa i pokonywanie wcześniejszych wrogów, gdzie prawdziwym wyzwaniem było to drugie, więc zgodzę się że końcówka gry była rozczarowująca. Zwłaszcza że wcześniejsi bossowie mi się podobali, a tutaj trochę jakby im brakowało pomysłu jak zamknąć grę.
Czy tylko dla mnie souls like to strasznie nudne, generyczne gry? Moim pierwszym souls like byl lies of p. Super gra, bo bylo coś wówczas nowego dla mnie. Pozniej byl elden ring który też ciepło wspominam. Następnie byly dark soulsy 1 od których sie mocno odbiłem. Po DS była premiera berserker khazan, który na początku byl super, ale z biegiem czasu zaczęła sie wkradac monotonia i bossy nie byly jakies zapadajace w pamięć, na jedno kopyto. Nawet nie dokończyłem i chyba juz nie dokończę.
No i ostatnio spróbowałem Bloodborne, przez niektórych uważany za najlepszy souls like. Pogralem doslownie pare h no i nie da rady. Jest to kopia dark souls. Ile mozna rolowac i oglądać ten sam do bólu gameplay. Oczywiście w tych grach jest 0 fabuły, jakiejs akcji, nic sie nie dzieje (moze lies of p staralo sie cos zaoferować). Nie wiem, moze po prostu szybko mi się przejadł ten gatunek ( ͡° ᴥ ͡°)
@Bela022: Wg mnie największym atutem była świeżość, obecnie nie chce mi się już nawet sprawdzać nowych soulslike'ów.
@Bela022: xddddddddd
@ladykagami: wg mnie nie była ta gra jakaś dobra. Walka była jakaś taka drętwa. Gra piękna, ale jakoś tak ta ostatnia walka z bossem nie porwała :/
No tak, przecież "w soulsach nie szuka sie fabuły, trzeba n---------c rolki" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
źródło: 812
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora
Tak jak kiszak też wymyślał jakieś bzdurne tejki, dlaczego Baldur's Gate czy inny Wiedźmin nie są dobrymi gierkami, tak wykopki muszą wymyślać tejki, że coś w co gra ludolog jest nudne i c-----e (tylko dlatego, że on w to gra).
Walenie konia kiszaka do soulslike-ów, wykucie się tej jednej gry na blachę i totalna nieporadność