Wpis z mikrobloga

@picasssss1: śpieszmy się także sprzedawać to co trzymane od dłuższego czasu, bo aż wstyd sobie nie "zapłacić" przy takich zyskach ;) Ot taka nieśmiała podpowiedź, że fajnie trzymać, fajnie jest kupować w dołkach ale tak samo fajnie jest zgarnąć jakiś realny zysk kiedy jesteśmy na szczycie :)
  • Odpowiedz
@picasssss1: hihi cóż, jeśli kupowałeś nawet pół roku temu, czyli jakoś kwiecień, to znaczy, że kupowałeś po jakieś 135-145 PLN/oz.

Dziś tavex skupuje po 270 PLN/oz. Wiesz, rozumiem, że jak na standardy stakowania metali szlachetnych, każdy liczy czas w latach... ale, rok mamy mocno nietypowy. 65USD/oz?! Come on... jak można nie chcieć zdjąć takiego zysku ze stołu? ;)

Nie mówię, sprzedać wszystko... ale tak jak kupuję trzymając się strategii DCA
  • Odpowiedz
@picasssss1: ogólnie brzmi jak super pomysł, jak najbardziej. Ot pytanie nr 1 to jaki jest cel kupowania srebra. Ja bawię się czysto inwestycyjnie, nie tylko w metale a całą masę różnych rzeczy. Więc dla mnie to zawsze zabawa w stylu sprzedać z zyskiem jeśli na dużej górce i reinwestować w coś co akurat wydaje się niedowartościowane i tak w kółko. No tylko ja do tego dokładam trading (np. hedguje pozycje
  • Odpowiedz
  • 0
@Griev: część finansów alokowałem w fizyka, złoto/srebro z planem żeby sobie leżało po prostu, nie wiadomo do jakiego poziomu to wypompują, bo przez wiele lat cena po prostu była niska, a w ostatnich latach znaczenie przemysłowe bardzo mocno wzrosło. Dodatkowo podaż srebra nie wzrasta od kilku lat i zwyczajnie nie nadąża za popytem.
  • Odpowiedz
@picasssss1: 100% zgadzam się, że to nie koniec. Nie spodziewałem się, że tak szybko zacznie to rosnąć, stąd zakładam jakąś solidną korektę przy pierwszej lepszej okazji. Absolutnie nie podpowiadam nic bo rynki to szalony świat. Fajnie, że ktoś tu "kmini" takie tematy. Miła odmiana od tego co normalnie się tu dzieje ;P

Ja trochę bawię się w zamienianie na chwilę na fiat by wrócić gdy spadnie lub wymienić - bo
  • Odpowiedz