Pies bez smyczy biegał i pewnie zaczepiał dziki no to te go zagryzły.
Ale nie... dla psiarzy kiedy pies zagryza dzikie zwierzęta to natura i instynkt łowcy, ale gdy inne zwierzę się broni i zagryza psa to metafizyka i powód do prawdziwej rozpaczy.
@WielkiNos: Sierściuchy są w dużej części pozbawione instynktu samozachowawczego. Ileż to razy mnie, dużego chłopa, oszczekał jakiś szczur, nierzadko wręcz próbując atakować. Przecież bym takiego pchlarza wysłał kopnięciem na orbitę.... Z dzikami jest podobnie. Widziałem materiał wideo, zresztą z Polski, na którym dziki przebiegały przez czyjąś posesję, mając w stadzie warchlaki. Mały pies ruszył w ich kierunku, dzik stanął, zaczął przekazywać w mowie ciała, że pies winien się wycofać, ale
@kaspil: skoro uznały za intruza, nawet mylnie - a z psem i jego sposobem poruszania się o to nietrudno - to właśnie to już była prowokacja. Wielokrotnie miałem do czynienia z dzikami i nigdy nie było tak, że swoją postawą stanowiłem dla jakieś zagrożenie, a jak już były zagrożone, te wolały uciekać
@Saprofit: nie była. Prowokacja wymaga podjęcia jakiegoś działania, samo poruszanie się po miescie- naturalnym środowisku psa domowego nie jest prowokowaniem dzika- intruza w tym środowisku.
@WielkiNos: Biedny dzik, piesek musiał go jakoś sprowokować. Mam nadzieję, że aromat leśnej ściółki będzie dla niego terapeutyczny i nie będzie tego jakoś przeżywał.
@Saprofit: ja często jak rano chodzę spotykam dziki. Nawet na mnie nie patrzą. Tylko raz mi się zdarzyło, że dzik się spłoszył, uciekł i patrzył na mnie z daleka, ale tylko dlatego, że się przestraszył mojego parasola. Zdarzało się spotkać psiarza z psem na smyczy nieopodal stada i też go żaden dzik nie atakował. Dlatego uważam, że pies musiał je jakoś sprowokować.
@IV_RP: Nieironicznie tragedia, ale z innego powodu. Dziki nie powinny podchodzić tak blisko osiedli i dzisiaj to pies, jutro może być coś innego. Psy psami, ale sytuacja z dzikami jest krytyczna.
Ale nie... dla psiarzy kiedy pies zagryza dzikie zwierzęta to natura i instynkt łowcy, ale gdy inne zwierzę się broni i zagryza psa to metafizyka i powód do prawdziwej rozpaczy.
#psiarze #bekazpodludzi #patologiazmiasta #zwierzaczki #takaprawda
źródło: 1000125706
Pobierz@Wincyyyyj: Ba! dla nich inny pies rozszarpywany przez ich pimpusia to podzwierze
Wielokrotnie miałem do czynienia z dzikami i nigdy nie było tak, że swoją postawą stanowiłem dla jakieś zagrożenie, a jak już były zagrożone, te wolały uciekać
źródło: obraz
Pobierz@WielkiNos: osiągnąłeś ten sam poziom co chorzy psiarze - tylko w drugą strone, smutne.