Wpis z mikrobloga

Dziś rozmawiałem z koleżanką z kołchozu, w którym kiedyś pracowałem.
W ten weekend ochotnicy z zakładu pomogli za kawę i pizzę pakować "prezenty" dla klientów i dostawców firmy.
Ja nazywam je po prostu łapówkami.
Ceny tych prezentów oscylowały pomiędzy ~300 do nawet 800 zł, "prezentów" było więcej, niż pracowników kołchozu.
Pakowali je ludzie, którzy otrzymali po 270 zł dodatku świątecznego, bo "nie ma pieniędzy".
To już chyba w pewnym sensie znęcanie się.
Cieszę się, że stamtąd odszedłem.

#praca #kolchoz #swieta
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@trollingisanart dlaczego uważasz, że pracodawca w ogóle ma obowiązek dawać prezent pracownikom? I czy nie widzisz w tej „łapówce” czegoś takiego jak utrzymywanie relacji z klientem, który sprawia, że jest kasa na wypłaty?
  • Odpowiedz
dlaczego uważasz, że pracodawca w ogóle ma obowiązek dawać prezent pracownikom?


@czuczupikczu: gdzie napisałem, że tak uważam?

czy nie widzisz w tej „łapówce” czegoś takiego jak utrzymywanie relacji z klientem, który sprawia, że jest kasa na wypłaty?


Trochę tak, jednak angażowanie do pakowania w----y za 700 zł pracowników, którym dało się 270 zł, jest co najmniej nie na miejscu.
  • Odpowiedz
Trochę tak, jednak angażowanie do pakowania w----y za 700 zł pracowników, którym dało się 270 zł, jest co najmniej nie na miejscu.


@trollingisanart: what, a pracownik zapomina, ze ma pensje?:D to jakbys powiedzial, ze niepowaznym jest angazowanie pracownikow do tego aby sprzedawali iphony kiedy ich samych na nie nie stac

moze ktos przeliczyl, ze 700zl za prezent (zakladam, ze jakis wyjatkowo dobry klient) jest warte i zwroci sie postokroc
  • Odpowiedz