Aktywne Wpisy

Marcinnx +62
Nic mnie tak nie W-----A jak ludzie, którzy traktują McDonalda jak jakąś j----ą restaurację 5 gwiazdkową.
Patrzę na to i co widzę? Widzę stado baranów, które stoi w kolejce, żeby dać się OGRABIĆ w biały dzień.
Kiedyś to był tani fast food dla studentów. A dzisiaj? Dzisiaj KAŻDY z Was, kto tam idzie, płaci 35-40 złotych za j----y KAWAŁEK TEKTURY zwany bułką i mięso grubości żyletki, które koło krowy nawet nie leżało.
Rozumiecie to?
Patrzę na to i co widzę? Widzę stado baranów, które stoi w kolejce, żeby dać się OGRABIĆ w biały dzień.
Kiedyś to był tani fast food dla studentów. A dzisiaj? Dzisiaj KAŻDY z Was, kto tam idzie, płaci 35-40 złotych za j----y KAWAŁEK TEKTURY zwany bułką i mięso grubości żyletki, które koło krowy nawet nie leżało.
Rozumiecie to?
źródło: obraz
Pobierz
Tyrande +3
#fotelbiurowy
wkurzona jestem. Kupiłam sobie niecały rok temu fotel "gamingowy". Na początku było git, ale obecnie krzesło kuchenne jest wygodniejsze od tego gówna.
Spędzam tam dużo czasu, ale jest to użytkowanie normalne. Nie przekraczam granicy wagi maksymalnej nawet w 50% (niby do 150kg). Natomiast na siedzisku już jest odbity kształt mojego dupska. Serio. Idzie zobaczyć gdzie leżały pośladki, gdzie nogi i widać w którym miejscu był pieróg. D--a czuje plastik
wkurzona jestem. Kupiłam sobie niecały rok temu fotel "gamingowy". Na początku było git, ale obecnie krzesło kuchenne jest wygodniejsze od tego gówna.
Spędzam tam dużo czasu, ale jest to użytkowanie normalne. Nie przekraczam granicy wagi maksymalnej nawet w 50% (niby do 150kg). Natomiast na siedzisku już jest odbity kształt mojego dupska. Serio. Idzie zobaczyć gdzie leżały pośladki, gdzie nogi i widać w którym miejscu był pieróg. D--a czuje plastik





W ten weekend ochotnicy z zakładu pomogli za kawę i pizzę pakować "prezenty" dla klientów i dostawców firmy.
Ja nazywam je po prostu łapówkami.
Ceny tych prezentów oscylowały pomiędzy ~300 do nawet 800 zł, "prezentów" było więcej, niż pracowników kołchozu.
Pakowali je ludzie, którzy otrzymali po 270 zł dodatku świątecznego, bo "nie ma pieniędzy".
To już chyba w pewnym sensie znęcanie się.
Cieszę się, że stamtąd odszedłem.
#praca #kolchoz #swieta
@czuczupikczu: gdzie napisałem, że tak uważam?
Trochę tak, jednak angażowanie do pakowania w----y za 700 zł pracowników, którym dało się 270 zł, jest co najmniej nie na miejscu.
@trollingisanart: what, a pracownik zapomina, ze ma pensje?:D to jakbys powiedzial, ze niepowaznym jest angazowanie pracownikow do tego aby sprzedawali iphony kiedy ich samych na nie nie stac
moze ktos przeliczyl, ze 700zl za prezent (zakladam, ze jakis wyjatkowo dobry klient) jest warte i zwroci sie postokroc