Aktywne Wpisy
Dlaczego tak wielu tutaj zależało, żeby Sigma odpadła?
#mecz
#mecz
greedo +86
#sebcel
#sylwesterzwykopem
#heheszki
A wy gdzie spędzacie sylwestra w tym roku? Mój poprzedni wyglądał tak, wspaniała ekipa wariatów
#sylwesterzwykopem
#heheszki
A wy gdzie spędzacie sylwestra w tym roku? Mój poprzedni wyglądał tak, wspaniała ekipa wariatów
źródło: 1000017764
Pobierz



---
Siadaj, wytłumaczę ci coś czego nie powiedzą na onboardingu.
Pracujesz w "międzynarodowej korporacji"? Gratulacje. Jesteś cyfrowym parobkiem na plantacji.
Myślisz że jesteś częścią "global team"? Że jesteś "valued member"? Że te wszystkie maile od CEO o "one company, one team" to prawda?
K---a, obudź się.
---
PRAWDZIWA HIERARCHIA:
TIER 1: PANOWIE (USA, UK, Niemcy, Holandia, kraje nordyckie + HINDUSI W USA)
To są PRAWDZIWI pracownicy. Oni DECYDUJĄ. Oni ZARABIAJĄ. Oni mają GŁOS.
I tutaj najważniejsze - Hindusi. Tak, Hindusi.
Ale nie ci w Bangalore za $15/h. Ci którzy WYJECHALI. Którzy skończyli IIT, pojechali do Stanford, zostali w Dolinie Krzemowej. Sundar Pichai - Google. Satya Nadella - Microsoft. Parag Agrawal - były Twitter. Arvind Krishna - IBM. Shantanu Narayen - Adobe.
Połowa Big Tech ma hinduskiego CEO. POŁOWA.
A wiesz ilu polskich CEO w Big Tech? ZERO. K---a. ZERO.
Hindusi zrozumieli grę. Wyjechali, wlizali się w amerykańską kulturę, grają według ich zasad. I wygrywają. A Polak? Polak siedzi w "cost-effective hub" w Krakowie i myśli że jak nauczy się Kubernetesa to awansuje.
Nie awansujesz. Bo nie jesteś w TIER 1. I nigdy nie będziesz.
TIER 2: LEPSZY SORT KOLONII (Europa Zachodnia - Hiszpania, Włochy, Portugalia)
Dalej Zachód, ale biedniejszy. Trochę mniej kasy niż Niemcy, trochę więcej szacunku niż ty. Taki średniak. Management ich toleruje. Czasem nawet słucha.
TIER 3: GORSZY SORT KOLONII (Europa Wschodnia)
Polska. Ukraina. Rumunia. Bułgaria. Czechy. Węgry.
Tu jesteś TY.
Oficjalnie: "Our talented team in Warsaw/Krakow/Prague"
Realnie: Tania siła robocza. Nearshore. "Cost-effective hub". Fabryka kodu gdzie można płacić 1/4 stawki i mieć PRAWIE tę samą jakość.
Dlaczego korpo ma biuro w Polsce? Bo jesteś TANI. Nie dlatego że jesteś dobry. Jesteś wystarczająco dobry I tani. To jedyny powód.
Na spotkaniach siedzisz cicho. Jak się odezwiesz to "ciekawy punkt, wrócimy do tego" i nigdy nie wracają. Twoje pomysły są ignorowane dopóki Amerykanin nie powie tego samego - wtedy nagle "great idea Mike!".
Awans? Może do Team Leada. MOŻE. Wyżej? Zapomnij. Director, VP, C-level - tam Polaków nie ma. Tam są PRAWDZIWI ludzie z PRAWDZIWYCH krajów.
TIER 4: INDIE (CI W INDIACH)
I tu jest różnica której Polacy nie rozumieją.
Hindus w Bangalore za $15/h? Tak, jest niżej od ciebie. Robi maintenance, support, testy manualne.
ALE.
Hindus ma ŚCIEŻKĘ. Hindus może wyjechać do USA na H1B. Hindus ma SIEĆ - miliony rodaków w Dolinie którzy mu pomogą. Hindus ma IIT które jest rozpoznawalne w USA. Hindus ma kulturę gdzie rodzina sprzeda wszystko żeby wysłać dzieciaka do Stanford.
A ty? Ty masz Politechnikę Warszawską której nikt w USA nie zna. Ty masz mentalność "jakoś to będzie" zamiast "muszę się wydostać".
Hindus w Indiach to tymczasowy stan. Hindus wie że musi wyjechać żeby wygrać. I wyjeżdża. I wygrywa.
Polak w Polsce myśli że "tutaj też jest dobrze". Że "20k PLN to dużo". Że "po co wyjeżdżać".
I dlatego Hindus jest CEO Microsoftu a Polak jest ZASOBEM w excelu.
---
DLACZEGO POLACY NIE AWANSUJĄ?
Bo nie gramy w tę grę.
Hindusi w USA trzymają się razem. Hindus-manager zatrudnia Hindusów. Hindus-VP promuje Hindusów. Mają SIECI. Mają STRATEGIĘ.
Polacy? Polak Polakowi wilkiem. Jak jeden Polak awansuje to drugi go nienawidzi. Nie pomagamy sobie. Nie mamy SIECI. Nie mamy STRATEGII.
Hindusi masowo jadą na MBA do USA. Polacy? "Po co mi MBA, jestem TECHICZNY".
Hindusi uczą się polityki korporacyjnej. Polacy? "Ja tylko chcę kodować, nie interesuje mnie ta gra".
No to nie graj bracie. I siedź w TIER 3 do emerytury.
---
BRUTALNA PRAWDA
Wiesz co jest najgorsze?
Że Hindusi zaczęli z GORSZEJ pozycji niż my. Indie były biedniejsze niż Polska. Dalej od USA. Większa bariera kulturowa.
A mimo to - wygrywają. CEO Big Tech. Miliarderzy. Wpływy.
A Polacy? Dalej "cost-effective nearshore hub". Dalej klepanie kodu za 1/4 stawki. Dalej zero reprezentacji na górze.
Bo Hindusi mieli PLAN. A my mamy NARZEKANIE.
Oni grają żeby WYGRAĆ. My gramy żeby PRZETRWAĆ.
I dlatego oni są na górze. A my jesteśmy zasobem w excelu.
---
CO MOŻESZ ZROBIĆ?
Opcja 1: Wyjechać. Ale nie do Niemiec - do USA. Tam jest kasa. Tam są decyzje. Tam jest GRA.
Opcja 2: Zostać i zrozumieć że nigdy nie będziesz na górze. Zaakceptować. Brać kasę. Nie angażować się emocjonalnie.
Opcja 3: Zmienić branżę. Glazurnik nie ma "global hierarchy". Glazurnik robi łazienkę i dostaje kasę. I jest panem własnego losu.
Opcja 4: Dalej narzekać na Wykopie. Jak ja. Przynajmniej jest śmiesznie.
---
Następnym razem jak zobaczysz hinduskiego CEO na okładce Forbes - pamiętaj.
On zaczął tam gdzie ty. Może nawet niżej.
Ale on WYJECHAŁ. On GRAŁ. On WYGRAŁ.
A ty? Ty jutro masz sprint planning z Julką o 9:00.
#programista15k #programowanie #pracait #korposwiat #blackpill #kryzysit
ja wybralem opcje 2 ale na kodach. pierwsze co to wleciala ELITARNA UMOWA i juz w zasadzie mam wybimbane bo jestem NIE DO RUSZENIA. dowoze minimum ile musze ewentualnie ile chce (jak cos to dlugi weekend za krwiodawstwo albo jakies l4 wpada). Smieje sie ze straszaków i dokręcania śruby ZASOBOM B2B i też sprawiam, że mają ciężej. Gatekeepuje nowy narybek,
dokładnie, to samo zrobili z japonią czy z koreą poludniową, z tajwanem chyba też