Wpis z mikrobloga

  • 15
@Pawery1: wystarczyłoby powiązać składkę zdrowotną z profilaktyką (coroczne badania na które nie musisz się zapisywać, przychodzisz i robisz, a jeżeli coś wyjdzie to lekarz dzwoni. Przy obecnej analizie AI nie potrzeba do tego lekarza). Do tego dbanie o właściwy podział ciała z uwzględnieniem tkanki mięśniowej i tłuszczowej. Generujesz koszta = płacisz więcej.
  • Odpowiedz
ale ja jestem za opodatkowaniem tłuszczu niespalonego na obywatelach, a nie zawartego w jedzeniu.


@Paayor: gdzie można podpisać listę? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Paayor:

Akurat otyli to powinni być w takim razie zwolnieni z podatków. Pracują, odprowadzają podatki, składki, a emerytury w większości nie zobaczą. Państwo zainwestuje w nich tyle co trochę tabletek na nadciśnienie aby mogli dłużej pracować. Potem zawał i raz dwa po temacie 😉

Dodatkowo dużo wydają na jedzenie więc napędzają przemysł
  • Odpowiedz
@Paayor: yhy i co pozmieniasz ludziom prace? Ktos kto siedzi w pracy 8h vs. Ktos kto biega 8h po magazynie - gdzie ten z siedzacym trybem zycia znajdzie czas zeby cwiczyc na silowni kolejne 3 h?
  • Odpowiedz
@Paayor: pomijasz wiele aspektów, stan portfela, edukację, obciążenia zdrowotne smog itp. akademia chłopskie go rozumu pewnie zawsze ma rację xd

czemu nie chcesz opodatkować efajek w końcu to młodzi ludzie ich używają i już płacimy za ich leczenie.
  • Odpowiedz
  • 6
@Paayor przecież otyłość jest w interesie państwa. Otyli pracują, tworzą PKB, kupują większe spodnie, więcej jedzenia, więcej paliwa itd, a umierają przed emeryturą albo korzystają z niej przez krótki czas. Do tego jeszcze są wyzywani przez innych (w sumie chyba już mniejszość), więc po drodze kupę siana zostawiają u psychologów i w lekarstwach poza lekami na różne choroby towarzyszące. Złoty interes dla gospodarki
  • Odpowiedz
  • 2
@WrzeCiOna: nie pomijam żadnego aspektu - profilaktyka ma pomóc właśnie wykrycie chorób takich jak smogowych czy genetycznych - ale żeby wiedzieć co leczyć szybko i tanio, to najpierw trzeba się badać.
@Arivederczi nie ciągle, tylko na początku jak jesteś przyzwyczajony do większych porcji. Zresztą też jak wstaje przed 7 jestem głodny, a pierwszy posiłek jem 10-11.
@qoop możemy w ogóle nie proponować głupich podatków.
  • Odpowiedz
@Paayor: ale co ma do tego fakt, kiedy jesz pierwszy posilek? Ja jem o 7 i jem tylko 2 posilki. Ja Ci pisze żebyś chodził caly czas glodny i czy to ci sie uda - wiekszosc osob ze wzgledu na zywienie ma taki problem ;) ze jedza, ale nie sa najedzeni bo produkty, ktore wybieraja prowadza do wysokich skokow cukru. Brak edukacji zywieniowej, a korporacje sie na nas pasa ;)
  • Odpowiedz
  • 3
@Arivederczi: to jedz mniejsze porcje i częściej, wszystko rozchodzi się o "zużycie" tygodniowe i to ile w siebie pakujesz. Jak traktujesz żołądek jak śmietnik, to potem jesteś tym co jesz.
  • Odpowiedz