Wpis z mikrobloga

@milox: nie wiem czego oczekujesz, ja chłamam bym nie nazwał ale jestem fanem takich rzeczy ale są i pierogi, są różne dania mięsne typu kiełba, golona, szaszły, ja tego ostatniego jadłem i dla mnie był super
no i wiadomo, serki, grzańce, podpłomyki, langosze, czebureki, jakieś gruzińskie dania
  • Odpowiedz
nie wiem czego oczekujesz, ja chłamam bym nie nazwał ale jestem fanem takich rzeczy ale są i pierogi, są różne dania mięsne typu kiełba, golona, szaszły, ja tego ostatniego jadłem i dla mnie był super

no i wiadomo, serki, grzańce, podpłomyki, langosze, czebureki, jakieś gruzińskie dania


@Vadzior: Tylko, że wszystko jest gorsze i często droższe niż w knajpach naokoło. Od lat nie kupiłem nic na jarmarku z tego powodu xddd
  • Odpowiedz
@lycaon_pictus: nie wiem czy jest, na jarmarkach są rzeczy które typowo w knajpach nie występują lub są dość rzadki i np. takie langosze, czebureki, czy kiełbę/szaszłyka z ognia to jadam tylko na tego typu festynach czy innych zlotach foodtrucków.

A ja nawet specjalnie do innych miast sobie jeżdżę na jarmarki także każdy ma inne potrzeby
  • Odpowiedz
@Vadzior: We Wrocławiu wszystko dostaniesz w ścisłym centrum, golonkę w przynajmniej 5 miejscach nie ruszając się z rynku, a w jednej knajpie nawet dwa rodzaje. Pominę jakość, bo ta jarmarkowa to jest dno.

Hmmm, choć knajpy z langoszami to chyba już nie ma. Tak czy siak - nie ma takiej opcji, żebym coś kupił na jarmarku.
  • Odpowiedz
@lycaon_pictus: no golonka może nie jest dobrym przykładem, ale akurat tego wgl nie jadam xd
zapewne wszystko znajdziemy lepsze gdzieś w knajpach i to nawet obok jarmarków ale tu chodzi właśnie o tą otoczkę całą, niby drożej, niby gorzej, a ludzi nie brakuje
zjeść w knajpie można sobie cały rok, ale jarmarki to taka fajna inicjatywa, że chce się jechać, i to nawet mnie zaskakuje bo zawsze święta miałem gdzieś,
  • Odpowiedz
@peoplearestrange: nie wiem, nie jestem z wrocławia

ale takie rzeczy nie są tak popularne poza właśnie jakimiś festynami, jarmarkami czy zlotami foodtrucków, a przynajmniej ja nie mam na nie nigdy ochoty poza takimi okazjami
  • Odpowiedz
@lycaon_pictus: a kiedy ceny były z sensem xd zawsze jest narzekanie na ceny w takich miejscach, może jakieś perełki się trafiają, nie wiem, raczej nie bawię się w szukanie okazji
nie jest to codziennie to można się poświęcić, a jak z jakością to loteria, mi część rzeczy smakuje, a część nie

ale trzeba też zrozumieć tych wystawców, takie miejsce na jarmarku trochę kosztują, w sieci pojawiają się takie wyceny: https://www.fakt.pl/pieniadze/nawet-30-tys-zl-sprawdzilismy-ceny-stoisk-na-jarmarkach-bozonarodzeniowych/h7z23te
  • Odpowiedz