Wpis z mikrobloga

@Ularadarowiec: Wzięło w niej udział blisko 550 osób, które wyraziły jednoznaczne stanowisko. Za ograniczeniem opowiedziało się 86 procent uczestników – mówi Agata Wojda, prezydent Miasta Kielce.
  • Odpowiedz
@WolnyBLN: Pewnie dlatego, że udział wzięły osoby które chcą zakazania alkoholu
(sam popieram zakaz pomimo tego że mnie ten problem chwilowo nie dotyczy zarówno od strony kupowania jak i od strony męczących alkoholików)
  • Odpowiedz
@niegwynebleid: Albo 99% mieszkańców nawet nie wiedziało, że takie konsultacje są prowadzone, w Warszawie też były i wzięło w nich udział jakieś 9000 mieszkańców na 2 milionowe miasto. W komunikacji miejskiej, monitorach reklamowych czy słupach ogłoszeniowych nigdzie tego nie widziałem.
  • Odpowiedz
  • 47
@WolnyBLN: Informacje o konsultacjach w Warszawie są tu:
https://konsultacje.um.warszawa.pl/

O prohibicji w Warszawie mówiło się we wszystkich mediach od ponad roku, jak ktoś nie wiedział że są albo jak wziąć udział w konsultacjach to to jego wina a nie braku ogłoszeń a to 9000 to ci nieliczni co nie mieli tego gdzieś. Warszawie masz zawsze z 15 konsultacji na raz, całe miasto chcesz reklamami konsultacji obwiesić? Czy wtedy będziesz narzekał
  • Odpowiedz
@Ularadarowiec: u mnie na osiedlu we Wrocławiu skończyło się w końcu darcie ryja debila który po 23 wychodził po flachę do żabki i na całe gardło śpiewał jakieś kibolskie przyśpiewki
  • Odpowiedz
@Ularadarowiec parę lat temu zatwierdzono coś takiego w gminie Puck - także Puck, Władysławowo, Jastrzębia góra i liczne miejscowości okoliczne które są w dominującej większości turystycznymi mekkami w lecie. Sprzedawcy w sklepach nie byli zachwyceni, turyści z zasadzie jeszcze mniej. W JG gdzie spędzam rok rocznie prawie całe lato miało jeden sklep całodobowy który z oczywistych powodów przestał być całodobowy. Jak grzyby po deszczu powyrastali z kolei "młodzieżowi przedsiębiorcy" kupujący wódkę
  • Odpowiedz
@Ularadarowiec: w szczecinie to samo wprowadzili jakiś czas temu, nie wiem czy to poprawiło sytuację czy nie, mnie to nie dotyka jako tako, ale za czasów studenckich/licealnych bym pewnie bóldupił, bo wtedy nie raz nie dwa były sytuacje alarmowe i trzeba było grzać do nocnego xD
yahoomlody - @Ularadarowiec: w szczecinie to samo wprowadzili jakiś czas temu, nie wi...
  • Odpowiedz
@Kremufka2137: doskonale to rozumiem, baa byłem w tych 14% które oddały głos na "nie" w konsultacjach. Największa patologia w Kielcach generuje się w okolicy kilku "pubów" w których zakaz nie będzie obowiązywał. Nawet niebieski kolega mówi, że to są czarne punkty biorąc pod uwagę ilość interwencji tam. Idąc jakaś pokrętna logika to teraz "niedopici" zamiast dobić się setą/ browarem w mieszkaniu pójdą na rynek generować dalsze dymy.

Dwa, to mimo
  • Odpowiedz
Albo 99% mieszkańców nawet nie wiedziało, że takie konsultacje są prowadzone, w Warszawie też były i wzięło w nich udział jakieś 9000 mieszkańców na 2 milionowe miasto. W komunikacji miejskiej, monitorach reklamowych czy słupach ogłoszeniowych nigdzie tego nie widziałem


@WolnyBLN: informacje o konsultacjach były wszędzie, w wiadomościach, gazetach, mają nawet specjalna stronę internetową od tego.
Na wykopie na którym się udzielasz też było tego pełno.
Co więcej, była "afera" że
  • Odpowiedz
@smdbabe: w ogóle przeciwnicy tego zakazu są niesamowicie głośni w sieci. Szczególnie na grupkach. To jest ta sama chyba grupa co przeciwnicy SPPN. Jedno i drugie jest dla mieszkańców opór korzystne, a czytając grupki to tragedia absolutna.
  • Odpowiedz
@open_or_die: wiadomości nie oglądam, bo telewizor służy mi tylko jako monitor do laptopa, gazet nie czytam, będę specjalnie codziennie wchodzić na ich stronę sprawdzić czy jest jakaś konsultacja XD
Na wykopie było tego pełno jak już nie było tych konsultacji XD
  • Odpowiedz
@smdbabe: może i dobrze? Praktyka pokazała już, że taka prohibicja powoduje mniej awantur, ludzi na sor i wezwań karetek I policji.
Właściwie nikt na tym nie traci poza sklepem, który mniej sprzeda a zyskują wszyscy. Nawet Ci co kupują i piją nie zyskują - kupują przeważnie po spożyciu więc tylko żeby się uchlać do końca - a kiedy człowiek jest schlany ryzyko różnych sytuacji problematycznych rośnie - nawet zwykłe wejście
  • Odpowiedz
@dran2: czy jeśli wybory miałyby pół procenta frekwencji, uznałbyś je za wiążące w jakimkolwiek stopniu? Po to mniej więcej to samo jeśli zamierzają podjąć decyzję na tej podstawie.
  • Odpowiedz