Wpis z mikrobloga

  • 314
@Patrycja89 nie przejmuj się, jesteś z powiatowego miasta? Zarejestruj się w urzędzie pracy i szukaj pracę na własną rękę, teraz najważniejsze żebyś działała a nie się zasmucala
  • Odpowiedz
  • 22
@Zoyav: no ogólnie nie do końca. Od samego początku była mowa, że praca u tego klienta u którego teraz pracowałam to jakieś 6 miesięcy i że potem będzie kolejny. Zakładałam, że co najmniej do marca popracuję, bo byli ze mnie zadowoleni. No, ale firma źle oceniła czas realizacji i już teraz kończymy. To że muszę szukać innej pracy to nie jest tragedia, tragedią jest to, że muszę szukać jej teraz,
  • Odpowiedz
  • 61
@Perkelev: był okres, że przez rok sprzątałam klatki także nie boję się pracy fizycznej. Po prostu przez święta jest niewiele ogłoszeń, rekrutacje ruszają zwykle jakoś w połowie stycznia w większości firm. Zresztą na kasę wcale nie jest tak łatwo się dostać. Aplikowałam swego czasu do Action, Rossmanna, Hebe itp. Zero odzewu.
  • Odpowiedz
  • 22
@Lukasso92: akurat mieszkam w dużym mieście, ale teraz jest po prostu kiepski okres (święta, koniec roku). Jakby mnie zwolnili z końcem stycznia to bym się tak nie przejmowała. Nie wiem czy jest sens rejestracji w urzędzie pracy. Zasiłek mi nie będzie przysługiwał. Ostatni raz jak tam byłam to nie byli mi w stanie też nic zaproponować, tylko dostawałam kolejne terminy do wstawienia się.
  • Odpowiedz
@Patrycja89: Żartuję, ale szukałem w tagach skąd jesteś czy mógłbym ja albo ktoś inny zaproponować coś konkretnego.
Ale teraz w grudniu to może na przeczekanie za jakąś śnieżynkę czy na jarmark świąteczny albo opłatki sprzedawać? Jakaś umowa-zlecenie żeby przeżyć do tego stycznia.
  • Odpowiedz
  • 28
@kanidz: w Gdyni mieszkam. Na śnieżynkę jestem za stara (rocznik 89). Do takich prac jak mówisz zwykle biorą ludzi ze statusem studenta. Prędzej mogłabym się wkręcić gdzieś na sprzątanie.

@bigzer nie jestem ładna ani nawet młoda (36 lat). Wcześniej szukałam pracy 2 miesiące, a wcale nie byłam wybredna. Moim jedynym wymaganiem był brak nocek. Weź też pod uwagę, że nie mam samochodu a np. duże zakłady produkcyjne są zwykle
  • Odpowiedz