Wpis z mikrobloga

Pojechałem w weekend do Drezna na jarmark bożonarodzeniowy. Ma on trochę tradycji, bo w tym roku to już 591. edycja. Budki/domki były pięknie przystrojone. Większość miała na dachu statyczne bądź ruchome figurki.

Grzane wino na każdym stoisku smakowało inaczej, mimo że kosztowało podobnie - między 4,5 a 5 EUR. Kaucja za kubek to 5 EUR, ale można nie oddawać i zabrać jako fajną pamiątkę.

Cena wursta to 5 EUR - za całkiem dużą kiełbaskę.

Najbardziej podobał mi się fakt, że nie było czuć SCAMu. Chyba na żadnym stoisku nie widziałem żeby jedzenie było na wagę. Wszędzie stała porcja i stała cena.

Duże kolejki ustawiały się za kołaczami, które kosztowały 6 EUR w wersji z cukrem, a 6,50 z czymś innym. Również duża kolejka była do bułeczek nadziewanych serem i szynką (lub pieczarkami) po 7,50.

Zabawne, bo McDonalds miał na obrzeżu swoją budkę z grzanym winem i swoje kubki po 2 EUR.

Jak dla mnie ten jarmark stawia poprzeczkę bardzo wysoko.

#podroze #jarmark #niemcy #drezno
fotograf_warszawiak - Pojechałem w weekend do Drezna na jarmark bożonarodzeniowy. Ma ...

źródło: jarmark-drezno

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach