@splinter96 @washington @SoplicaTadeusz @MarcinDerk gorzej jak grupa jest przepełniona. 100 studentów podzielone na 5 grup po 20 osób. Ale nie chce się zostawać okienka, więc na chama się wpychają na inne grupy. I potem jedna grupa ma 3 osoby, a inna 37. Powiecie, że jak się zmieścili to ok? Nie ok, bo się nawet nie mieszczą. Donoszone krzesła z innych sal, prywatne laptopy na kolanach (zamiast uczelnianego PC),
Oni robią tą patologię. Jak uczelnia ma ich odfiltrować? Na kolejnych latach są jakieś projekty, trzeba się wykazać, ale początkowe lata to nauka jak w szkolnych ławkach.
@mk321: zmniejszyć znacząco liczbę miejsc i brać lepszych. Dostaną się mądrzejsi i bardziej sumienni, to poziom będzie mogl być wyzszy. Bo teraz trzeba równać do głupków.
I tak - co do zasady - mądrzejszy i bardziej sumienny lepiej zda maturę. Głupszy i leniwszy gorzej. Ty
@mk321: nie do końca rozumiem o czym piszesz. U mnie zawsze była ograniczona liczba miejsc na zajęciach. Prowadzący powinien panować nad tym, żeby dało się przeprowadzić zajęcia, bo za to mu płacą. Jak się nie da, to wywala studentów na zajęcia swojej grupy.
Nie wiem co do tego mają oskarki i progi punktowe.
@BenAli: przecież wszystko w temacie już napisałem.
Głupi, ale mający rodziców z batem, którzy ganiają go na korki z matematyki zda maturę dobrze i się dostanie. Ktoś kto jest zainteresowany danym kierunkiem (np. informatyka, elektronika) jest bardziej zmotywowany, żeby uczyć się w tym kierunku, a nie wyśrubować wynik z matematyki z 90% na 95%.
Nie liczy się tak sumienność ucznia, jeśli rodzice sumiennie przypilnują. Bardzo widać to w wynikach w szkołach podstawowych,
Nie mów, że to, że wiedza jest w książkach to wystarczy i każdy ma równe szanse.
@mk321: Tak. Wiedza na maturę jest w książkach i każdy może sobie kupić czy nawet pożyczyć repetytorium zgodne z programem matury i się nauczyć. Tylko od jego odpowiedzialności, pracowitości i zdolności do nauki zależy jak zda maturę. Egzamin ten premiuje własnie te cechy i zresztą to są cechy, które są pożądane u studentów. Więc
A przecież bogaty Oskarek to nie znaczy, że automatycznie nie da rady wkuć do matury z matematyki. Może mieć i 98% i być patusem, chamem wpychającym się i nie liczącym się z nikim, mającym gdzieś studia
@mk321: Po raz ostatni napiszę. To jest Twój wymysł. Tacy ludzie w przyrodzie nie występują. Patusy banany nie mają 98% z rozszerzenia matematyki. A jesli jakimś cudem będą mieli (ale takich ludzi nie ma),
@BenAli: jeśli wszystko jest w książkach, to po co są szkoły i uczelnie? Odpowiesz na to pytanie?
To że samemu można się wszystkiego nauczyć to cope.
Wyniki z matury (w jakimś standardowym zakresie do dostatnia się na studia) to w 99% bat nad głową. Oczywiście niektórzy sami z siebie wyśrubowują wyniki na maturę tak jak np. oceny w szkole (które nigdzie się nie liczą), ale jednak większość zainteresowanych jakąś dziedziną
@BenAli: kto mówi o 98%? Mówię o podniesieniu progów, tak żeby odciąć np. 1/3 studentów (czyli np. z 80% na 90%).
Chciałbyś na wszystkie studia techniczne brać tylko tych co mają 98% tzn. wykuli na pamięć wszystkie zadania z ostatnich lat na pamięć? Przecież to komedia. I kogo byś tam miał? Samych matematyków, którzy nie odnajdą się w branży.
jeśli wszystko jest w książkach, to po co są szkoły i uczelnie? Odpowiesz na to pytanie?
@mk321: Żeby tym mniej łebskim wykładać wiedzę. Nie wiem. Nie stworzyłem szkół.No i na uczelni jest inaczej, a o tych książkach to mówiłem o maturze i repetytoriach. Przecież wprost to było napisane.
Nauczyłem sie do matur z książek. Zobaczyłem co jest wymagane na egzamin, kupiłem repetytoria i miałem po 90%+. Tyle. Jak szedłem na inne studia
@splinter96 Podejrzewam, że problem polega na ograniczonej liczbie miejsc ale Julka jak to Julka nie dała rady podać argumentów zgodnych z logiką i stanem faktycznym
@SoplicaTadeusz Otóż to
@mk321: Uczelni, które przyjmują każdego jak leci, byleby się umiał podpisać.
@mk321: zmniejszyć znacząco liczbę miejsc i brać lepszych. Dostaną się mądrzejsi i bardziej sumienni, to poziom będzie mogl być wyzszy. Bo teraz trzeba równać do głupków.
I tak - co do zasady - mądrzejszy i bardziej sumienny lepiej zda maturę. Głupszy i leniwszy gorzej. Ty
Nie wiem co do tego mają oskarki i progi punktowe.
Głupi, ale mający rodziców z batem, którzy ganiają go na korki z matematyki zda maturę dobrze i się dostanie. Ktoś kto jest zainteresowany danym kierunkiem (np. informatyka, elektronika) jest bardziej zmotywowany, żeby uczyć się w tym kierunku, a nie wyśrubować wynik z matematyki z 90% na 95%.
Nie liczy się tak sumienność ucznia, jeśli rodzice sumiennie przypilnują. Bardzo widać to w wynikach w szkołach podstawowych,
@mk321: Tak. Wiedza na maturę jest w książkach i każdy może sobie kupić czy nawet pożyczyć repetytorium zgodne z programem matury i się nauczyć. Tylko od jego odpowiedzialności, pracowitości i zdolności do nauki zależy jak zda maturę. Egzamin ten premiuje własnie te cechy i zresztą to są cechy, które są pożądane u studentów. Więc
@mk321: Po raz ostatni napiszę. To jest Twój wymysł. Tacy ludzie w przyrodzie nie występują. Patusy banany nie mają 98% z rozszerzenia matematyki. A jesli jakimś cudem będą mieli (ale takich ludzi nie ma),
To że samemu można się wszystkiego nauczyć to cope.
Wyniki z matury (w jakimś standardowym zakresie do dostatnia się na studia) to w 99% bat nad głową. Oczywiście niektórzy sami z siebie wyśrubowują wyniki na maturę tak jak np. oceny w szkole (które nigdzie się nie liczą), ale jednak większość zainteresowanych jakąś dziedziną
Chciałbyś na wszystkie studia techniczne brać tylko tych co mają 98% tzn. wykuli na pamięć wszystkie zadania z ostatnich lat na pamięć? Przecież to komedia. I kogo byś tam miał? Samych matematyków, którzy nie odnajdą się w branży.
@mk321: Żeby tym mniej łebskim wykładać wiedzę. Nie wiem. Nie stworzyłem szkół.No i na uczelni jest inaczej, a o tych książkach to mówiłem o maturze i repetytoriach. Przecież wprost to było napisane.
Nauczyłem sie do matur z książek. Zobaczyłem co jest wymagane na egzamin, kupiłem repetytoria i miałem po 90%+. Tyle. Jak szedłem na inne studia