Wpis z mikrobloga

to jest mało znany fakt ponieważ ogólnie się tym nie chwalę oraz wydałem potężne zasoby pieniężne za ukrycie tego faktu, ale ja również byłem kiedyś zagorzałym upalarzem i to takim przez duże U oraz wcale nie tak dawno temu bo jeszcze kilka lat temu gdybyś mnie spytał ale susajer jaki jest najlepszy i najgorszy miesiąc w roku to ja bym powiedział, że najgorszy to listopad a najlepszy sierpień obecnie jest zupełnie odwrotnie sierpień to jest już dla mnie gehenna a listopad spaniały miesiąc uluiony naprawdę i ja długo czasu się zastanawiał dlaczego nastąpiło takie przebiegunowanie, dużo analiz robiłem i jakieś tam pośrednie odpowiedzi znajdywałem typu że kiedyś w klimatyzowanym biurze pracowałem a nie home office na ostatnim piętrze gdzie jak wiemy jest cieplej niż na niższych piętrach, ale to ani trochę nie wyjaśniało dlaczego nagle listopad grudzień to mój ulubiony okres w roku a kiedyś pełna nienawiść do tych ciemnych brzydkich srak, no i odpowiedz przyszła dosyć niespodziewanie podrużując po świecie w czasie i przestrzeni znalazłem się w bydgoszczy ponownie, ponownie na okolu, pojechałem tam wiecie z full positive energy jak to się mówi po korporacyjnemu i pierwsze miesiące lipiec sierpień i nawet wrzesień były o dziwo okej, fakt była klima w mieszkaniu, ale pracowałem głównie w kołhozie gdzie klima niby była ale nie tak wydajna oraz nie można było jej włączać z powodów nad którymi nie będę się teraz rozwodził więc mimo upałów to lato prawie w ogóle mi nie doskwierało no spójrzmy jak to w ogóle wyglądało na linii czasowej najdalsze wspomnienia kiedy upał, ale taki prawdziwy upał mi przeszkadzał to był czas w gimnazjum kiedy noc była potwornie gorąca i ani ja ani mój brat nie mogliśmy spać całą noc i ja spałem a raczej leżałem przykryty ręcznikiem namoczonym wodą żeby jakoś przeżyć, potem było długo nic, lato było pozytywnym wydarzeniem zawsze, a zima gównem najgorszym, przyszedł rok 2020 i wtedy ja jeszcze upalarz byłem ale pamiętam ten dzień jak dzisiaj że pomyślałem sobie że mogłoby trochę popadać bo te susze są i w ogóle, a akurat była fala upałów lipcowa okropna chociaż nie pamiętam żeby mi ona jakoś przeszkadzała, ale moje życzenie się spełniło i nastepnego dnia zaczeło padać i to był okazało się ostatni dzień lata na początku lipca bo potem już padało albo pizgało cały czas i sobie myślałem że trzeba uważać czego się sobie życzy bo się zyczenia jeszcze spełnią, potem był rok 2022 czerwiec i pamiętam swoją konwersację z koleżanką gdzie wspólnie narzekaliśmy że wiosny nie ma że ciągle p----i że wieje jak s-------n więc wtedy jeszcze upalarz, potem rok 2023 i mozna by powiedzieć, że pierwsze fajne wspomnienia z zimy oraz jesieni miałem kiedy biegałem na odludziu po polach z latarką, zrobiłem wtedy przez tą zimę całkiem sensowną formę, ale potem przyszło lato i cierpiałem już chociaż nie aż tak bardzo i potem był rok 2024 ale już mi się nie chce dalej pisać więc może kiedyś dokończę oraz napiszę finalne wnioski

#z-------------j #l-------------j
Soothsayer - to jest mało znany fakt ponieważ ogólnie się tym nie chwalę oraz wydałem...

źródło: 1725366800436

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach