Wpis z mikrobloga

Czasami się zastanawiam, po co ludzie biorą sobie zwierzęta do domu, a już w szczególności do mieszkania? Nie wiem, czy ja jestem jakiś inny, ale ja kieruję się w życiu prostą zasadą, że układam sobie wszystko tak, żeby mieć jak najmniej obowiązków i żeby żyło mi się jak najwygodniej, bo przecież chyba o to chodzi w życiu, prawda? Tymczasem mam wrażenie, że większość ludzi wręcz przeciwnie, tak jakby miała jakieś poczucie winy, że ich dzienny grafik nie jest przeładowany i tylko szukają sobie zajęcia, które im ten czas zapełni. Przecież przy takim psie to jest masa roboty każdego dnia, zawraca ciągle dupę bo albo chce iść na spacer, albo mu się srać chce o 4 w nocy, albo nie można go zostawić bo będzie szczekał na cały blok.
Kiedyś przechodziło mi przez głowę, żeby sobie wziąć ale potem spotykałem się z dziewczyną, która miała samca wyżła w kawalerce i ten pies był ciągle kulą u nogi, zabierał masę czasu i ograniczał swobodę, więc szybko się wyspowiadałem z tego pomysłu.

#psy #psiarze
  • 46
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

równie dobrze można tak powiedzieć o wszystkim, po co ludzie robią sobie dzieci? Budzi to 6 razy w nocy, rzyga, sra, umyjesz całego o 4 w nocy, to znowu rzyga. Trzeba go karmić, przebierać, jezu ile to pieniędzy.


@wujekstaszy: oczywiscie posiadanie dzieci wyciaga mase pieniedzy - tylko ze to co opisujesz to poczatkowy etap. Dziecko dorasta, relacja sie zmienia, daje "cos od siebie", a po nawet najbardziej inteligentnym psie trzeba
  • Odpowiedz
@Wincyyyyj właśnie byłem z dzieckiem w centrum nauki Kopernik. Z kundlem mógłbym popatrzeć czy się wysral a potem wziąć jego śmierdzące g---o i wyrzucić do kosza.
Mógłbym się też pobawić pogłaskać rzucić patyk, na swój sposób lubię pieski mimo że jestem hej terem psiarzy na tym tagu. sęk w tym że szybko by mi się to znudziło a codzienne zbieranie gówna by zostało.
  • Odpowiedz
@mandanda:

układam sobie wszystko tak, żeby mieć jak najmniej obowiązków i żeby żyło mi się jak najwygodniej, bo przecież chyba o to chodzi w życiu, prawda?


Na dnie oceanu w Rowie Mariańskim są rurkowce...One żyją sobie wygodnie od milionow lat, i żyją sobie.
  • Odpowiedz
@mandanda: w życiu chodzi o to by czynić dobro, nie zbawisz świata ale możesz chociaż odrobinkę zwiększyć sumę szczęścia na tym padole dając takiemu stworzeniu szanse na życie nawet w tej klitce 20 m2, ja tam przygarnelem psa ktorego znalazlem na poboczu drogi krajowej, wychudzonego szczeniaka co tylko piszczał ze strachu i ledwo udalo mi sie go odratować bo okazalo sie ze miał parwowiroze i szanse na przezycie mniej niz
  • Odpowiedz
@Emdeka Też jestem tego zdania, ale próbuję tu wiarze wytłumaczyć, że każdy jest inny, każdy woli co innego w życiu, nie chodzi o wagę tych przykładów.

@xray2304 Mam wrażenie, że Wasze argumenty od kilku postów są tylko o robieniu gówna.

@mandanda No i super, jesteś z tego powodu zadowolony i nikt nie ma prawa tego podważać. I nikt nie musi próbować zrozumieć dlaczego tak postępujesz, bo to nic złego.
  • Odpowiedz
Kochany, nie ty. Ale kotek. Minimum przy nim, wywalić z kuwety, czasami się zrzyga (raz na miesiąc dosłownie). A każdego dnia, każdego(!) jak tylko zgasisz lampkę nocną to wskakuje, wbija się pod kołdrę i mruczy i grzeje, ładnie pachnie. Najlepsze co mnie na ziemi spotkało wiesz? A ostatnio go nauczyłem podawać łapkę. Fajny kumpel zwierzaczek.
W mojej rodzinie też są tacy co nie mają zwierząt. Przy okazji robisz trochę dobra bo ma
  • Odpowiedz
@wujekstaszy: a co innego psy potrafią? Srać i ewentualnie przymilać się, bo je karmisz. Zrównywanie poziomu dziecka do psa czy innego zwierzęcia świadczy tylko o pieskowym zapaleniu mózgu.
  • Odpowiedz