Wpis z mikrobloga

Wiecie co jest najgorsze?
Mikołajki w szkołach. Te na zasadzie "wylosuj inne dziecko z klasy i zrób mu prezent za X zł".
Nie znosiłem tego jak sam chodziłem do szkoły, a jako rodzic jest jeszcze gorzej.
U młodszej było tylko hasło "prezent do 30zł" i to jakie tam prezenty były to dramat. Moja dostała ewidentnie prezent od niechcenia, kubek w którym jest ucho za które nie da się złapać :D
U starszej niby lepiej to zorganizowane bo dzieci musiały napisać listy z tym czym się interesują albo co chcą dostać, i limit trochę wyższy bo 50zł.
No i moja napisała że lubi swoje włosy ale nie lubi ich czesać więc generalnie chciałaby coś do ich pielęgnacji. Dostała krem do loków... sęk w tym że ma proste włosy :D
Więc dziewczyny od przyjścia do domu płacz bo one w swoje prezenty włożyły trochę serca, nawet jak to było coś kupnego to z czymś indywidualnym, a dostały zwrotnie to co dostały.
To i tak nic, bo na grupkach klasowych już powoli się rozwija dyskusja, bo ktoś dał komuś rzekomo używaną koszulkę, ktoś inny znów same słodycze dostał, itp. Cyrk.

#szkola #mikolajki #swieta
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach