Wpis z mikrobloga

#slubodpierwszegowejrzenia

No i gdzie te samo gęste zapowiadane przez produkcję?!

Też Wam się wydaje, że ta cała „gra” Kai wg Laweciarza to po prostu on jej też się nie spodobał, ale nie chciała po nim cisnąć w setkach i udawać dobrą zabawę jak u Barakary i Rumcajsa?

Księgowa tak dobrze rozczytała Hokeistę na początku… Chcę wiedzieć co tam się zadziało, że dała mu szansę i to aż tyle trwało.

Co jak co, ale wykopki się poznały zarówno na Hokeiście i Łysym Wężu.
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@general_row_grotecki: myślę, że kaja mówiła szczerze w finale, że skoro miało nic z tego nie wyjść, co się okazuje cały czas było podkreślane przez Laweciarza, chciała mieć fajną przygodę, właśnie jak Barakara i Rumcajs. Tam było jak było, ale się nie obsmarowali. Kaja nawet po tej akcji była wyważona, nie cisnęła po nim, chciała zachować się z godnością. Mogła pocisnąć przy ekspertkach, a widać, że miała na to pole.
  • Odpowiedz
@magicznytaboret: wydaje mi się, że jego zachowanie, te obsesje itd. tez były spowodowane napięciem i stresem wynikającym z samej relacji. On starał się odreagować, ale znów się nakręcał, bo kamery nagrywają. Nie miał ujścia emocji, a widać, że gość musi sporo popracować nad sobą zanim stworzy związek. To, co nazywa hejtem, to w jaki emocjonalny sposób reaguje i się wypowiada, zmiany nastrojów, sposób argumentacji, niestety wskazują niedojrzałość emocjonalną, która nie
  • Odpowiedz
@samozwanczy_psycholog: Od początku odbieram go jako osobę, która nie ma odpowiednich zasobów, aby sobie poradzić z własnymi emocjami.
A co dopiero z emocjami drugiej strony.
To jest naprawdę prosto postrzegający rzeczy facet. Wiele nie potrafi rozpoznać, interpretuje wszystko bardzo prosto i osobiście. Do tego mało pewny siebie i zakompleksiony. Ciężko żyć z kimś takim nawet na poziomie zwykłej znajomości. Byle co może prowadzić do konfliktu na śmierć i życie.
  • Odpowiedz
@weselnyOredownik: daj spokój, Kaja była okropna. Traktowała go z góry od samego początku, gadała bzdury i zachowywała się względem niego fatalnie. Nie zmienia to jednak faktu, że on się zachowywał jak idiota, który do 3 nie umie zliczyć, a finalnie pokazał się jako totalny buc i cham.
Z żadną z tych osób bym się nie zaprzyjaźniła, nawet na kawę bym nie poszła. Byli totalnie nie dopasowani, ale jednocześnie tak sami
  • Odpowiedz
Po prostu inaczej ten sezon i uczestników ocenią ludzie z "obozu wykształconych z wielkich miast", a inaczej ci z obozu Krystiana, czyli małorolne chłopki z produkcji i magazynów. To już widać nawet po komentarzach, po stylu ludzi, którzy krytycznym okiem spoglądają na Krystiana i tych, którzy krytykują w swoim ekhm stylu Kaję


@weselnyOredownik: daję 3/10. Mogłeś trochę bardziej subtelnie
  • Odpowiedz