Wpis z mikrobloga

Czy są tutaj ludzie którzy przeszli pierwszego Stalkera czyli Cień Czarnobyla na poziomie Master?

Pamiętam jak grałem w to lata temu po raz pierwszy to nawet na nawicjuszu były duże problemy z ukończeniem kampanii ale wtedy byłem zwykłym kotem który nawet nie wiedział do czego służy śrubka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Teraz bogatszy o doświadczenia w fps'ach i ze sprzętem pozwalającym odpalić ten tytuł w 180Hz z minimalnym input lagiem chciałby się z tym wreszcie zmierzyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#stalker #gry
Larsberg - Czy są tutaj ludzie którzy przeszli pierwszego Stalkera czyli Cień Czarnob...

źródło: temp_file2445200029531261653

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Larsberg: ja tylko Veteran za trzecim podejściem ale też już byłem Weteranem po skończonej trylogi to wiedziałem co i gdzie i jak, dzisiaj pewnie bym Mastera ugrał jakoś albo się w-----ł jak przy Czarnobylajcie że na cheatach grają i c--j xD

Ale był tutaj jakoś chłop na wipoku co grał tylko z podstawowym kałachem całą grę przeszedł chyba właśnie na masterze ale nie pamiętam. Kilka lat temu to było
  • Odpowiedz
@Larsberg: za dzieciaka ominal mnie stalker, stosunkowo niedawno (do 3 lat temu) postanowilem nadrobic. Nie wiem jak siedzial wtedy, ale bardzo slabo sie zestarzal xD
  • Odpowiedz
@Larsberg: Jeżeli chodzi o poziom trudności w trylogii Stalkera to im wyższy to szybciej zabijasz wrogów, tak jak oni ciebie dzięki temu zużywasz mniej amunicji, pamiętam jak pięć lat temu zabrałem się pierwszy raz za Cień Czarnobyla, grałem na poziomie trudności Stalker i właśnie wtedy odbiłem się od tej gry, bo musiałem cały magazynek wywalić na jednego wroga. Rok temu zabrałem się po raz kolejny tym razem na poziomie Veteran
  • Odpowiedz
  • 0
@pablo-680 Na Master jeden strzał wroga z dubeltówki to praktycznie pewną śmierć i wczytanie sejwa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Co do odporności wrogów to już inna sprawa - niezależnie od wybranego poziomu strzelanie w klatę nie robi na nich wrażenia. Zabójczo skuteczne są za to headshoty.
  • Odpowiedz
@Larsberg Kiedyś stalker a teraz zawsze master, z tym szybszym zabijaniem wrogów to mit jest, nadal trzeba celować w głowę chyba że ktoś lubi pół magazynka w tors wojskowemu bez efektu wywalić
  • Odpowiedz
@Larsberg: Oczywiście headshoty mają tu bardzo duże znaczenie. Dzięki tej grze nauczyłem się lepiej strzelać i celować w głowę przeciwnika. Dochodzi tutaj jeszcze aspekt ekonomiczny np. z walką dystansową na wyższych poziomach ubijasz wrogów szybciej przez co oszczędzasz amunicje, która jak wiadomo w zonie jest droga i zaoszczędzonych pieniędzy szybciej można kupić lepszy pancerz. A wtedy tak szybko nie zginiesz, przynajmniej nie tak często jak na początku ( ͡°
  • Odpowiedz
  • 0
Ostatnio sobie skończyłem cień Czarnobyla na masterze i było całkiem przyjemnie. Gierkę skończyłem jakoś w 6 godzin.
  • Odpowiedz
Jeżeli chodzi o poziom trudności w trylogii Stalkera to im wyższy to szybciej zabijasz wrogów, tak jak oni ciebie dzięki temu zużywasz mniej amunicji


@pablo-680: to jest prawdziwe tylko dla cienia czarnobyla, w późniejszych odsłonach gsc porzuciło ten pomysł i zrezygnowało z osobnych mnożników dla każdego poziomu trudności i w czystym niebie oraz zewie prypeci b--ń zadaje takie same obrażenia niezależnie od wybranej opcji a różni się tylko odporność gracza
  • Odpowiedz
@Larsberg: ja chyba raz zmęczyłem na mistrzu, nie wiem czy cień ale zew prypeci na pewno
paradoksalnie cień czarnobyla, choć najstarszy i najbardziej toporny, jest zdecydowanie najlepiej zbilansowany bo w egzoszkielecie czy bułacie nie jesteś czołgiem ale też nie giniesz od pierwszego lepszego trafienia
w zewie zdarzyło mi się że w podziemiach prypeci mając wymaksowany egzoszkielet zginąłem w mgnieniu oka bo dostałem po jednym trafieniu z dragunowa od dwóch snajperów
  • Odpowiedz