Wpis z mikrobloga

  • 1
@atteint: Ciezko o perfekcyjne dopasowanie skoro doswiadczenie "wyprzeda" słowa, ktore z niego wynikaja i nie mozna dyskutowac skutecznie na temat tego co mozna zrozumiec jedynie w ramach bezposredniego doswiadczenia, ale jak juz udajemy, ze jestes odrebna osoba i nie pisze sam do siebie to rownie dobrze mozna sie pobawic w pisanie o czyms, zeby nie bylo nudno xD
  • Odpowiedz
  • 4
@Xeni323:

Takie cos mozna napisac albo tylko w wypadku gdy masz oszukane kartony o znacznie mniejsze mocy co jest czeste (mozna sprawdzic w legalnych za granicą labach ostatnio badane probki niektorych online i zwykle jest 3-4x mniej niz deklarowane).

Na dobrą sprawę nie biorę wiecej niz 400ug dlatego, ze przy tej dawce efekty przestaja sie nasilac, tak jak i długość tripa i twoje receptory po prostu wiecej i tak nie
  • Odpowiedz
@jegertilbake: skoro już wspomniałeś o osrodku medytacji, to czy w '26 jedziesz na kurs Vipassany? Gdzies na Reddit czytałem, że ludzie po takim kursie mieli problem z praktykowaniem i egzekwowaniem podejścia w codziennym zyciu, wyniesionego z takiego kursu. Mam na myśli zasadę "nie krzywdzę innych istot" wobec np. komara, który jak cię nie u----e to nie może spać.
  • Odpowiedz
  • 2
@grap32: Bylem tam 3x a pierwszy opisywalem na wykopie, nie wiem czy pojade tam ponownie czy zamiast tego nie zrobie sam sobie takiego kursu wynajmujac po prostu airbnb na jakims zadupiu.

Moim zdaniem osrodek daje dobre warunki do medytacji i odciecia od zakłóceń dnia codziennego, ale ich teoria ktora do tego dopisuja nie siega wystarczająco głęboko i poza technika vipassany ja stosuje dodatkowo chociażby self-inquiry, ktoro działa synergicznie i pozwala
  • Odpowiedz
@jegertilbake: hmm, ja to bardziej bym chcial potraktować wysokopoziomowo, tj. okazja do odbodźcowania sie, a co potem to zobaczymy. Może rzeczywiście dla mnie właściwszym kierunkiem było by mindfulness.

Super spostrzeżenia swoją drogą
  • Odpowiedz
  • 2
@grap32: Pomiedzy medytacjami zalecane jest przez nich samych pozostawanie w stanie uwaznosci jak cos robisz (blizej konca kursu). Ja tak staram sie robic od poczatku, ale ogolnie trudne jest to dosyc, bo masz wrazenie, ze te 10 dni trwa pare miesięcy i zdazysz swoje zycie przemyslec 5 razy xD

Naprawde ludzie sa tak zajeci w codziennym zyciu, ze mysle, ze wiekszosc długoterminowych korzysci z tego pobytu wynika z samego faktu
  • Odpowiedz
@jegertilbake: Nie dotarłem jeszcze do takich dawek, zazwyczaj biorę 4 - 5 gram grzybów lub cały karton 200 ug, ale mogę tylko potwierdzić, że solo 100x lepiej, jeszcze w połączeniu np. z wakacjami, niedawno sobie zrobiłem tripka nad morze to jeden dzień poświęciłem na kwasika, lepiej być nie mogło, idealny set&setting. Odczucia jakie Ty opisujesz miałem jedynie na DMT, ale nadal nie mogę się wyzbyć poczucia, że to tylko działanie
  • Odpowiedz
@jegertilbake: ja ostatnio mialem grzybowe (80g mokre+4.6g suche super nat zaglady od kolezanki) drgawki i sie zeszczalem (dobrze, ze mialem pieluszke), totalny r--------l i fever dreamowo-fraktalne wizuale przy otwartych i zamknietych oczach ukladajace sie w bezsensowne labirynty, 0 koordynacji miesniowej, praktycznie 0 sensownych mysli i chaos albo bycie larwa i widzenie jakiejs miesnej macicy i czegos co probuje mnie dotknac przez swiatlo co bylo calkiem przyjemne, wylew gili, po czym
  • Odpowiedz
@jegertilbake bardzo ciekawa perspektywa, zwłaszcza, że ostatnio dużo myślałem w kontekście tego codziennego stresu i jego ilości i tego jak bardzo nauczyliśmy się go ignorować bo przywykliśmy. Po głębszym zastanowieniu mam wrażenie, ze spędziłem ostatnia dekadę+ w bezustannym "fight or flight" i zaczyna to się powoli odciskać na moim zdrowiu.
  • Odpowiedz
  • 1
@Kremufka2137: mysle, ze stres to generalnie top 1 jesli chodzi o wykanczanie ludzi i manifestuje sie po czasie w postaci rozmaitych chorob, ktore nie sa z nim powiazywane, bo ciezko to by było obiektywnie połączyć. Sam przykladam uwage do jego redukowania w swoim zyciu. Polecam chociazby medytacje
  • Odpowiedz
@jegertilbake medytuje od wielu lat z tym, że z różną regularnością, brakuje mi dyscypliny. Niemniej w kwestii Twoich wniosków to się w pełni zgadzam, w moim przypadku stres zrujnował mi sen, a jak wiemy sen to podstawa, fundament, z kulawym snem powoli kruszeje wszystko. Obecnie jest troszeczkę lepiej, ale do ideału jeszcze sporo brakuje.
  • Odpowiedz
  • 1
@Kremufka2137: Polecam w miedzyczasie zainteresowac sie C-D, zakladajac ze juz czytales o higienie snu i sie do niej stosujesz. Najlepiej jako krotkoterminowe rozwiazanie. Dziala dobrze, nie r---------a jakosci snu jak leki albo THC i jak nie przesadzisz z dawka to na drugi dzien sie czujesz normalnie. Optymalnie spac 8h bez niczego, ale jak masz spac mniej bez to moge to polecic a mam problemy z bezsennoscia i przerobilem bardzo duzo
  • Odpowiedz
@jegertilbake już stosuje, ale staram się raczej doraźnie niż na codzień. Faktycznie efekty są zauważalne (byłem dosyć sceptyczny) zwłaszcza, że mam dosyć ograniczone pole manewru jeśli nie chce stosować żadnych mocniejszych środków - nie chce żadnego zolpidemu czy benzo bo to droga donikąd i skończy się większym problemem niż finalnie rozwiąże. Długo stosowałem też melatoninę, ale ją mogę jeść tylko pod warunkiem, że nie muszę rano wstawać, jeśli mam przespać 5-6-7
  • Odpowiedz
  • 0
@Kremufka2137: Przy stosowaniu melatoniny lepiej dzialaja male dawki niz duze czesto, mozna w badaniach poczytac. Tak naprawde lepiej brac 0,2-0,5mg, czesto jak wezmiesz za duzo to bedzie odwrotny efekt albo bedziesz rano w------y. Nie wiem po co to w ogole jest sprzedawane w dawkach 5mg a 1mg ciezko kupic. Powinno byc 0,25-0,5mg tabletki.
  • Odpowiedz