Cześć! Czy jest tu ktoś, kto próbował mentorshipu w MasterTraders u Eldera Santisa albo u Pablo (dżungla Pablo)?
Od dłuższego czasu kojarzę Eldera. Pamiętam jego streamy live za 50 USD, później całkowicie darmowe, włącznie z daily planem. Z czasem przeszedł na mentorship, argumentując to tym, że w ten sposób może pomóc większej liczbie osób. Na jego Discordzie faktycznie są osoby, które wrzucają wyniki, dziękują za wsparcie i wygląda to wiarygodnie.
Doceniam Eldera, bo sporo wiedzy udostępnia za darmo. Kiedy jednak trafiłem na Pablo na Instagramie, zaczęły rzucać mi się w oczy pewne powtarzające się elementy. Przekaz pod tytułem „wszyscy to scamerzy, ich strategie nie działają, ale ja pokażę ci jedyną właściwą drogę”. Pojawiają się drogie samochody, zegarki, krzykliwe tytuły filmów na YouTube, długie nagrania pełne ogólników i truizmów. Dochodzą rzekome rekomendacje od „ufundowanych uczniów”, ankiety o to, ile chcesz przeznaczyć na trading, po których cena mentorshipu magicznie rośnie, oraz brak bezpośredniego kontaktu z samym autorem, bo odzywa się ktoś z jego „zespołu”.
Z drugiej strony widziałem naprawdę wiele liveów Eldera, na których faktycznie brał pozycje w czasie rzeczywistym. Przeanalizowałem jego strategię i widzę, że to, czego uczy, faktycznie da się odnaleźć na wykresach.
Mimo wszystko nie daje mi spokoju jedna rzecz. Jeżeli ktoś naprawdę zarabia na tradingu, to dlaczego miałby poświęcać ogrom czasu na produkowanie filmów, mentorshipy, calli, zarządzanie discordem i IG, organizowanie zespołu i do tego dorzucać tandetny marketing i chwyty sprzedażowe typu lifestyle marketing, scarcity marketing czy tam price anchoring.
Widzę dla tego w zasadzie dwie możliwe interpretacje. Pierwsza: nigdy nie byli i nie są zyskowni, a cały projekt to zwykły scam. Druga: są zyskowni, ale dzielą się wiedzą za pieniądze, bo skoro potrafią to wykorzystać, to dlaczego mieliby robić to za darmo. Człowiek z natury chce tworzyć i osiągać kolejne cele, a siedzenie na plaży pięć dni w tygodniu potrafi się znudzić.
Jako ciekawostkę wklejam też mail sprzedażowy od Pablo, który na 99% był napisany przez chatbota.
jeśli by zarabiał na tradingu w długiej perspektywie to nie bawiłby się w nauczanie za śmieszne pieniądze
@HAMSKLOSS89: mimo wszystko warto posiąść taka wiedze jaka na takich kursach przekazują chociażby po to aby wiedzieć gdzie leszcze ustawiają swoje stop lossy które dla rynku są jak magnes. Ale ta wiedza jest też za darmo na necie jeśli komuś się chce szukać i klikać i ma czas na to
Cześć!
Czy jest tu ktoś, kto próbował mentorshipu w MasterTraders u Eldera Santisa albo u Pablo (dżungla Pablo)?
Od dłuższego czasu kojarzę Eldera. Pamiętam jego streamy live za 50 USD, później całkowicie darmowe, włącznie z daily planem. Z czasem przeszedł na mentorship, argumentując to tym, że w ten sposób może pomóc większej liczbie osób. Na jego Discordzie faktycznie są osoby, które wrzucają wyniki, dziękują za wsparcie i wygląda to wiarygodnie.
Doceniam Eldera, bo sporo wiedzy udostępnia za darmo. Kiedy jednak trafiłem na Pablo na Instagramie, zaczęły rzucać mi się w oczy pewne powtarzające się elementy. Przekaz pod tytułem „wszyscy to scamerzy, ich strategie nie działają, ale ja pokażę ci jedyną właściwą drogę”. Pojawiają się drogie samochody, zegarki, krzykliwe tytuły filmów na YouTube, długie nagrania pełne ogólników i truizmów. Dochodzą rzekome rekomendacje od „ufundowanych uczniów”, ankiety o to, ile chcesz przeznaczyć na trading, po których cena mentorshipu magicznie rośnie, oraz brak bezpośredniego kontaktu z samym autorem, bo odzywa się ktoś z jego „zespołu”.
Z drugiej strony widziałem naprawdę wiele liveów Eldera, na których faktycznie brał pozycje w czasie rzeczywistym. Przeanalizowałem jego strategię i widzę, że to, czego uczy, faktycznie da się odnaleźć na wykresach.
Mimo wszystko nie daje mi spokoju jedna rzecz. Jeżeli ktoś naprawdę zarabia na tradingu, to dlaczego miałby poświęcać ogrom czasu na produkowanie filmów, mentorshipy, calli, zarządzanie discordem i IG, organizowanie zespołu i do tego dorzucać tandetny marketing i chwyty sprzedażowe typu lifestyle marketing, scarcity marketing czy tam price anchoring.
Widzę dla tego w zasadzie dwie możliwe interpretacje.
Pierwsza: nigdy nie byli i nie są zyskowni, a cały projekt to zwykły scam.
Druga: są zyskowni, ale dzielą się wiedzą za pieniądze, bo skoro potrafią to wykorzystać, to dlaczego mieliby robić to za darmo. Człowiek z natury chce tworzyć i osiągać kolejne cele, a siedzenie na plaży pięć dni w tygodniu potrafi się znudzić.
Jako ciekawostkę wklejam też mail sprzedażowy od Pablo, który na 99% był napisany przez chatbota.
źródło: image
Pobierz@HAMSKLOSS89: mimo wszystko warto posiąść taka wiedze jaka na takich kursach przekazują chociażby po to aby wiedzieć gdzie leszcze ustawiają swoje stop lossy które dla rynku są jak magnes. Ale ta wiedza jest też za darmo na necie jeśli komuś się chce szukać i klikać i ma czas na to