Wpis z mikrobloga

#jedzenie #dieta #wegetarianizm #gotujzwykopem
Nie jem mięsa, brzydzę się jajkami i ostatnio też żółtym serem, poza tym próbuje ograniczać nabiał, żeby pozbyć się trądziku.
Nie mam żadnej anoreksji, podejrzewam, że to po prostu depresja, ale jej raczej nie wyleczę do śmierci.
Jakieś serki, jogurty pitne są najbardziej przystępną formą i nie stają mi w gardle, nie brzydzą mnie ani smakiem, ani pochodzeniem, ale musiałabym chyba zjeść z 10 na raz, żeby się tym najeść.
Zazwyczaj w--------m po prostu suchy ryż, on też mnie nie brzydzi, ale mało wartości odżywczych w takim "daniu".
Dawajcie listę !depresyjnych! wege dań, które zajmują ultra mało czasu, nie pochłaniają za dużo energii, nie wymagają drogich składników, są smaczne i w miareeee odżywcze
I ta, wiem, że na yt, insta i innych jest dużo takich przepisów, po prostu jestem ciekawa co wpieprzają wege wykopowicze z depresją.
(Ewentualnie też możecie dawać sposoby na przyrządzanie jajek, dzięki którym aż tak Was nie brzydzą i stają się w miare jadable)
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Niuska: kotlety z płatków owsianych, sałatka warzywna (bez jajec, no albo z, nie czuć ich tam aż tak bo się miesza wszystko i tak), puszka groszku na sucho (ja lubię se tak zjeść czasem bez niczego), jakieś szejki owocowe, gotowana kapusta (bez żadnego mięsa to nie wiem jak to wyjdzie, ale jak dosypiesz jakiejś vegety do smaku to wszystko się da zjeść xD)

https://pszczolkarobotnica.pl/kotlety-z-platkow-owsianych/
  • Odpowiedz
via Android
  • 0
@whos_your_daddy_snakegirl Huel siedzi mi w głowie od dawna, ale ponoć jest paskudny, niezależnie od tego jaki smak weźmiesz. Ostatecznie chyba spróbuję, bo jestem zdesperowana. Zresztą, na pewno wyjdzie opłacalniej pod względem ekonomicznym niż nutridrinki dla pacjentów onkologicznych i anorektyczek.
I racja z tą zmiennością, może na moje obrzydzenie do nich miało wpływ to, że za każdym razem próbowałam wmuszać je sobie w formie jajecznicy, oczywiście suchej jak wiór, bo nie przypominała
  • Odpowiedz
@Niuska: a może wizyta u psychodietetyka? z taką dietą to nie dziwię się, że masz depresję, mi by się z łóżka wstawać nie chciało, no i jedno napędza drugie i koło się zamyka

spróbuj czasem wymienić ryż na jakieś kasze, różne są, może ziemniaki? bataty?
warzywa i owoce nic? źródła tłuszczy jak awokado, orzechy, itp. też nic?
  • Odpowiedz
@Niuska: wszelkie wrappy i burrito. Wrzucasz do gara i gotujesz wszystko co ci podchodzi np. kukurydza, fasolka, ciecierzyca, groszek, kotlety sojowe pokruszone itd, koncentrat pomidorowy, pomidory z puszki. Może byś mogła tam przemycić jajko albo dwa na cały gar? I garść sera żółtego? Jak nie to nie, też bez spiny. Ryż, albo kasza jako wypełniacz

ładujesz to w tortille i zamrażasz, a potem jak chcesz coś zjeść wyjmujesz jedną czy
assninja - @Niuska: wszelkie wrappy i burrito. Wrzucasz do gara i gotujesz wszystko c...

źródło: image

Pobierz
  • Odpowiedz
Huel siedzi mi w głowie od dawna, ale ponoć jest paskudny,


te gotowe dania na ciepło są po prostu obrzydliwe i niezjadliwe. Kupiłem dwa smaki, zrobiłem i od razu całe paczki poszły do kosza. Te proszki do picia są okay i co jakis czas kupuję. Szczególnie owoce leśne mi podchodzą
  • Odpowiedz
  • 1
@Niuska kto ci naopowiadał że białko wpływa na trądzik. Masz tzw permanentny stan zapalny w całym organizmie. Odstaw cukier, ogranicz węglowodany. Włącz do diety chociaż ryby. Potrzebujesz tłuszczów zwierzęcych, żeby wyregulować pracę tarczycy i trzustki. Jeżeli pójdziesz inną drogą, po roku będziesz wrakiem człowieka. Skóra. Włosy. Paznokcie. Zęby. Wszystko będziesz miał zniszczone. Powodzenia.
  • Odpowiedz
I racja z tą zmiennością, może na moje obrzydzenie do nich miało wpływ to, że za każdym razem próbowałam wmuszać je sobie w formie jajecznicy, oczywiście suchej jak wiór, bo nie przypominała mokrego gluta.


@Niuska: Najpierw mieszaj białko omijając żółtka, aż się całkiem to białko zetnie, a na koniec przebij żółtka, rozmieszaj i chwilę smaż dalej. Gluty są tylko z białka i białko długo trzyma wilgoć. Żółtko jest płynne i
  • Odpowiedz
  • 1
@Inozythol oho... Dzięki za merytoryczną odpowiedź. Mój syn miał dokładnie taka dietę jak @Niuska. Przez lata walczył z okropnym atopowym zapaleniem skóry na dłoniach. Trądzik? Straszny. Zniszczona twarz. Ciągle problemy z nieświeży oddechem. Ciągle zapalenie migdałów. Itd. Itp. Przez lata mu tłumaczyłem, że problem leży w diecie. Za dużo węgla. Pizza, makarony, ryż, pieczywo pszenne, żarcie śmieciowe. Za mało protein, tłuszczów zwierzęcych i warzyw zielonych. Zaczęły pojawiać się zmiany
  • Odpowiedz
via Android
  • 0
@saib75 Kurde, myślę, że będę próbowała sobie znaleźć jakieś źródła białka i tłuszczu roślinnego, bo mięsa raczej nie przełknę.
Aleee... Co do zapalenia migdałków i nieświeżego oddechu, bo tutaj mnie zaciekawiłeś - Twojemu synowi te dwie dolegliwości przeszły bezpośrednio od zmiany diety? Pytam, bo odkąd raz zachorowałam na anginę, to na migdałkach odtwarzają mi się kamienie, możesz wyobrazić sobie stopień obrzydliwości tej przypadłości ༎ຶ⁠⁠༎ຶ
Dopieszczona higiena jamy ustnej nic
  • Odpowiedz