Wpis z mikrobloga

#pieniadze #budzetdomowy #oszczedzanie #inwestycje

Nie uwierzyłbym, gdyby ktoś kilka lat temu powiedział mi, że będę miał aż tak dziką satysfakcję, gdy minuty po otrzymaniu wypłaty z wyprzedzeniem opłacę rachunki, zamówię i opłacę jedzenie(początek grudnia dość intensywny, więc kilka dni cateringu się szykuje), wrzucę kasę na budżet awaryjny, na głównym koncie zostawię tylko niezbędną do przeżycia "bazę", a pozostałą sumę wskazaną przez plik Excela rozdysponuję na oszczędności i inwestycje. W rezultacie tych akcji, przez najbliższe 2-3tygodnie poza prezentami nie będę miał żadnych zauważalnych wydatków. A jednak, siedzę i z zadowoleniem patrzę w listę przelewów i tabelkę budżetową. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Szalone życie 30latka.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Fattek: no i pięknie, oby te odkładane dobrze dla Ciebie pracowały. Zazdroszczę i czekam żeby wrócić do takich rzeczy, chwilowo mam wykańczanie lokum, więc czasem trafi się wydatek na lampę o nieokreślonej wcześniej wartości, stąd nie mogę tego tak dobrze ogarnąć.
  • Odpowiedz