Wpis z mikrobloga

@mpetrumnigrum: Ostatnio miałem szkolenie z ratownictwa i pracuję właśnie w firmie pozyskującej drewno. Zapytałem się gościa prowadzącego szkolenie jakie szanse ma człowiek z poważnymi obrażeniami w głębi lasu gdzie prawdopodobnie nie ma zasięgu i karetka nie będzie wiedziała jak dojechać albo możliwe, że nawet nie będzie mogła przez stan dróg. Nawet jak będzie ktoś z nim kto umie w reanimację. No i gość odpowiedział, że nie ma szans. Kurtyna
  • Odpowiedz
@mpetrumnigrum Pewnie większość tego typu przypadków to będzie zaniedbanie bhp i rutyna. Ojciec kiedyś pracował w górnictwie, zajmował się nawet sprawdzaniem miejsc wypadków i też mówił że robią coś rutynowo 1000 razy a za 1001 urwie rękę, głowę albo gdzieś cię zmiażdży. Jak coś z nim robiłem za dzieciaka to zawsze jak się gdzieś skaleczyłem albo byłem tego blisko to było "na kopalni to byś już ręki nie miał" ( ͡
  • Odpowiedz
@mpetrumnigrum: fajny wpis, bardzo fachowy i oschły opis, same konkrety, czuć że to napisał ktoś kto się tym zajmuje a nie jakiś Werter dzięki czemu masz wrażenie że siedzisz z nim i słuchasz opowiadania z pierwszej ręki. Pozdrawiam
  • Odpowiedz