Wpis z mikrobloga

Witam, nie zostałem przyjęty do pracy, bo moją główną motywacją była chęć zarabiania pieniędzy.

Uprzedzając pytania:
- widełki płacowe, które zadeklarowałem, że chciałbym zarabiać były nawet trochę niższe niż te oferowane przez firmę
- w ogłoszeniu nie było podanych możliwych zarobków, a po wypełnieniu formularza i półgodzinnej rozmowie telefonicznej również nikt z własnej woli nie udzielił mi takiej informacji - więc sam spytałem; odpowiedź dostałem i po prostu przytaknąłem i przyjąłem to do wiadomości (na pewno nie byłem rozczarowany).
- na pytanie, co jest najważniejsze dla mnie w pracy odpowiadałem: "(...) żeby praca była ciekawa, rozwojowa, niemonotonna, żeby atmosfera w pracy była przyjemna, żeby ludzie byli przyjaźni, no i (dopiero na 3. pozycji to wymieniłem) żeby wypłata była <odpowiednia> - w końcu to jest główny cel pracy..."

Oprócz tego, co powyżej, temat pieniędzy nie był poruszany w ogóle.

#bekazhr #pracbaza #rekrutacja #pieniadze
piekloh - Witam, nie zostałem przyjęty do pracy, bo moją główną motywacją była chęć z...

źródło: obraz

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@piekloh: W sumie kolejne zdanie też jest zabawne. Bo oczekują że bardziej będziesz mieć zajawkę do danej branży niż patrzył na benefity (płacowe i pozapłacowe). Mogli napisać że benefitem pracy u nich jest możliwość pracy przy samolotach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
  • 1
@Adamson555: myślałem, żeby zapytać, jaka jest jej główna motywacja do pracy. I zaproponować w całej firmie symboliczną obniżkę wynagrodzenia, choćby o 500zł na miesiąc - chyba nikt nie miałby nic przeciwko, skoro pieniądze nie są główną motywacją pracowników firmy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Jako rekruter od circa 14 lat powiem Ci, że to jedna z najsensowniejszych motywacji do pracy i w życiu bym nie odrzucił kogoś tylko za to, że podał mi taki powód. Nienawidzę rozbuchanego EGO managerów czy innych szefów, że pracować trzeba dla misji albo bo się zakochali w firmie po krótkim jej opisie. Sam walczę z managerami jak chcą mi uwalić człowieka za taki argument. Ale nie. Nie pamięta wół jak cielęciem
  • Odpowiedz
@piekloh: no niestety wpadłeś. W tej grze (ubieganie się o posadę w korpo) trzeba niestety tak tańczyć, żeby nie powiedzieć o kasie na początku rekrutacji (chyba że sami pytają). Na to przyjdzie czas na kolejnym etapie. A wcześniej muszą odsiać kilku kandydatów i jeśli nie byłeś jakimś super-wykwalifikowanym gościem to mają kilku/nastu takich jak ty. No więc podałeś im na tacy powód do wykluczenia ciebie z dalszego etapu rekrutacji. To
  • Odpowiedz
no niestety wpadłeś. W tej grze (ubieganie się o posadę w korpo) trzeba niestety tak tańczyć, żeby nie powiedzieć o kasie na początku rekrutacji (chyba że sami pytają). Na to przyjdzie czas na kolejnym etapie. A wcześniej muszą odsiać kilku kandydatów i jeśli nie byłeś jakimś super-wykwalifikowanym gościem to mają kilku/nastu takich jak ty. No więc podałeś im na tacy powód do wykluczenia ciebie z dalszego etapu rekrutacji. To głupie ale tak
  • Odpowiedz
  • 0
@Pomarancza008 , @rdestowiec_ostrokonczysty:
No cóż...po fakcie to ja też już wiem, co im się nie podobało xd. Natomiast wtedy miałem większą wiarę w ludzi i poczucie że nie muszę udawać idioty. Teraz widzę, że tym przypadku nie miałem racji :) . W dodatku temat pieniędzy nawet nie był wiodący - w ogóle. On był zaledwie wtrącony - myślałem że mogę mówić rzeczy oczywiste, czyli np. że ludzie pracują głównie
  • Odpowiedz
@piekloh: jeśli mogę doradzić to zawsze czekaj aż dostaniesz ofertę z negocjacją wynagrodzenia. Np dzwonią “chcielibyśmy zatrudnić pana od następnego miesiąca warunki to ble, ble, ble i pensja x PLN. Wtedy prosisz czy możesz dostać to mailem bo chciałbyś spokojnie to obejrzeć i oddzwaniasz do rekrutera (lepiej niż mailem) że warunki ok albo że pozycja super, widzisz że możesz tu sporo wnieść i zdobyć cenne doświadczenie i żeby oferta na
  • Odpowiedz