Wpis z mikrobloga

#motoryzacja #honda

Nawiązując do wpisu

https://wykop.pl/wpis/83961361/motoryzacja-honda-jezeli-mysleliscie-ze-ostatnio-m

Chciałem spiąć wszystko w jedną całość, bo nie wszyscy byli w stanie przebrnąć przez ponad 200 komentarzy.

20.11.2025, około godziny 18–19, kupiłem pierwszy w życiu samochód: Hondę Civic VIII (tzw. UFO).
Przed podpisaniem umowy pojechałem z właścicielem na stację diagnostyczną, żeby nie władować się na minę. Diagnosta stwierdził, że zawieszenie, progi, wahacze i inne elementy, na których kompletnie się nie znam, są w dobrym stanie — trafił się wyjątkowo niepordzewiały egzemplarz.

Pojechaliśmy razem podpisać umowę, przekazałem gotówkę — 16 000 zł — i wróciłem autem pod blok około godziny 19–20.
Pochwaliłem się narzeczonej i zacząłem szukać miejsca do zaparkowania. O tej porze zazwyczaj, jeśli w ogóle coś się trafi, to trzeba przejść od auta kilkaset metrów. Tym razem niemal pod samym blokiem czekało piękne, wolne miejsce. Nic tylko korzystać.

Następnego dnia, 21.11.2025, o 6:40 zapukała do mnie policja.

Wywiązał się krótki dialog:
– Dzień dobry, czy jest pan właścicielem hondy?
– Tak, a coś się stało?
– Spłonęła.

Myślałem, że to jeden z tych snów, z których zaraz się wybudzę, przewrócę na drugi bok i pójdę spać dalej. Niestety — auto nadal stało spalone pod blokiem.
Po spojrzeniu na resztki tego, co po nim zostało, pojechałem na komisariat złożyć wyjaśnienia. Poinformowano mnie, że o 12:00 odbędą się oględziny biegłego z zakresu pożarnictwa.

Biegły stwierdził, że przyczyną pożaru było celowe podpalenie auta w trzech miejscach.
Podobną diagnozę otrzymało stojące za mną BMW, a za BMW zaparkowany był Golf, w którym wykryto próbę podpalenia w nadkolu.

Liczyłem, że winowajcą okaże się zaparkowane za mną BMW — wtedy mógłbym liczyć na odszkodowanie z OC jego właściciela. W przypadku podpalenia przez osobę trzecią pozostaje jedynie zakładać sprawę cywilną przeciwko podpalaczowi. Od ubezpieczalni nic nie dostanę (potwierdzone na infolinii). Nie łudzę się, że policja znajdzie sprawcę, a nawet jeśli — że ten cokolwiek będzie w stanie mi wypłacić.

Teraz czeka mnie jeszcze utylizacja spalonego auta, uporządkowanie miejsca pożaru oraz wszystkie formalności związane z wyrejestrowaniem pojazdu.

Odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania:

Dlaczego trzymałeś dokumenty i umowę w schowku?
Miałem je rano zabrać. Nie sądziłem, że samochód spłonie, ani że ktokolwiek będzie chciał ukraść UFO z 2007 roku. Mój błąd.

Dlaczego nie miałeś AC?
Nawet nie przyszło mi do głowy, żeby ubezpieczać AC samochód z 2007 roku, i to jeszcze tego samego dnia, w którym go kupiłem.

Skąd policja wiedziała, gdzie Cię szukać, skoro nie przerejestrowałeś auta?
Najpierw pojechali do poprzedniego właściciela — on przekazał im mój adres i kontakt.

Czy stanąłeś na czyimś miejscu / czy to mściwy sąsiad?
Nie mam pojęcia, czy to było „czyjeś” miejsce. Rotacja aut w tym miejscu jest duża. Nawet jeśli komuś to przeszkadzało, to podpalenie trzech samochodów to stanowczo przesadzona reakcja xD

Dziękuję wszystkim za ogromny odzew pod pierwszym wpisem — za słowa wsparcia i porady. Niby to „tylko pieniądze”, jeszcze się zarobi, ale jednak trochę boli, gdy odkłada się długo na coś, czym nie zdążyło się nawet nacieszyć, a zamiast tego wszystko wygenerowało masę problemów.

Na sam koniec, dla najbardziej wytrwałych:
Nie chciałem tego robić, ale kilka Mirków i Mirabelek oraz sporo znajomych namawiało mnie, żeby założyć zrzutkę. Mam świadomość, że są o wiele bardziej szczytne cele i nie zamierzam nikomu zaglądać do portfela.
Jeśli ktoś chciałby pomóc i dorzucić luźny grosz — ma taką możliwość. Nie zachęcam, ale opcja istnieje.

https://zrzutka.pl/p3jtt6
@Medokin99 +2189
#motoryzacja #honda

Jeżeli myśleliście że ostatnio mieliście nie farta to przeczytajcie to.
Wczoraj udało mi się zakupić mój pierwszy samochód, byłem wraz z właścicielem na stacji diagnostycznej, żadnej rdzy, żadnych wycieków, perełka.
O godzinie 19 wróciłem pod blok i zaparkowałem, poszedłem spać a o
Medokin99 - #motoryzacja #honda

Nawiązując do wpisu 

https://wykop.pl/wpis/83961361...

źródło: IMG_8742

Pobierz
  • 187
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 60
@JoannitaPL: odezwałem się do klubu szermierskiego który znajduje się centralnie obok, kamera patrzy prawie idealnie na parking. Pracownik nie ma dostępu do kamer ale mam podjeść w poniedziałek jak będzie prezes.
Dzwoniłem do spółdzielni, ale nikt nie odbierał, będę atakował dalej w poniedziałek
  • Odpowiedz
  • 7
@bardzospokojnyczlowiek: Dostałem info, że właściciel BMW "pracuje gdzieś na terenie Polski, ale obecnie nie przebywa w Toruniu" Samochód był zaparkowany jeszcze zanim ja tam zaparkowałem. Nie wykluczam tej hipotezy, ale też nie mogę jej potwierdzić
  • Odpowiedz
@Medokin99: Widzę, że to jakieś osiedle, ale drogi gdzieś tam prowadzą. Może napisz na lokalnej grupce czy ktoś nie jechał tamtędy w nocy i miał kamerkę. A nuż. ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
  • 3
@Dzejbok ja kupiłem żonie auto i złomowaliśmy go po miesiącu... Okazało się że diagnosta na wsi gdzie kupowaliśmy jest kumplem handlarza ( ͡º ͜ʖ͡º) u mojego mechanika wyszło że to szrot plakowany i popsikany barankiem żeby nie było widać że podłoga cała zjedzona. Bolesna nauczka ale każde kolejne auto wiedziałem jak sprawdzać ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
  • 22
@MrSzakal: Pisaliśmy na spotted, zgłosiła się również do mojej narzeczonej sąsiadka której mąż zadzwonił po straż, widział jak samochody się już palą, nikogo przy nich nie widział ;/
  • Odpowiedz
  • 2
@Saeglopur: Jest to skraj drogi wewnętrznej na osiedlu, przed samochodem zostawiłem wolne miejsce na przejście po chodniku.
Odkąd tu mieszkam, samochody parkują tutaj dosłownie na żyletkę
  • Odpowiedz
Pojawiają się pierwsze głosy, że za tym podpaleniem może stać Konfederacja. To łączyło by się z resztą plotek i wpisuje się w scenariusz destabilizacji państwa, a media głównego nurtu milczą
  • Odpowiedz
@Medokin99 co to było za bmw? coś relatywnie nowego w leasingu? albo awaryjnego typu e60, którego już nie ma sensu naprawiać?
podpalenie to jeden ze sposobów, żeby się wymiksować z niechcianego leasingu albo wymuszenia ubezpieczenia z gruza. Dla mnie kilka poszlak by tu pasowało - właściciel niby jeździ po kraju, pewnie na ten wieczór ma alibi. podpalone auto tak, żeby napewno się zjarało całe i, żeby jakiś przypadkowy sąsiad nie ogarnął
  • Odpowiedz