Wpis z mikrobloga

W związku z ostatnimi wpisami na Mirko, gdzie jeszcze myślenie nie jest zakazane, postanowiłem zacząć szukać prawdy na własną rękę.Postanowiłem przyjrzeć się pewnemu polskiemu ugrupowaniu, o którym teraz zrobiło się aż za głośno. Analiza ich nazwy to jest coś, co powinno dać do myślenia każdemu. Nie mogę uwierzyć, jak ogłupieni przez te media i ten system edukacji musimy być, że tego nie zauważyliśmy. Prawda leży na wierzchu, wystarczy tylko zdjąć klapki.

Przedrostek KON-. W polskich słowach to nie jest przypadek. KON- w dużej mierze oznacza WSPÓLNIE Z. To jest kod.

Spójrzmy na przykłady, które nas otaczają:

KONKUBINAT – czy to nie jest jawne życie wspólnie z kimś?

KONSORCJUM – związek, działanie wspólnie z innymi podmiotami.

KONTYNUACJA – utrzymywanie wspólnie z wcześniejszym stanem.

Teraz spójrzmy na to ugrupowanie: KON-FEDERACJA.

Jeśli to jest konsekwentne, jeśli ten przedrostek ma taką moc sprawczą w ich nazwie, to znaczy to tylko jedno. Nie jest to samodzielny byt. To jest działanie WSPÓLNIE Z JAKĄŚ FEDERACJĄ.

A teraz pomyślmy logicznie. Jakie globalne byty, jakie państwa nazywają się OFICJALNIE Federacjami? Jacy wielcy gracze używają tego słowa w swojej tożsamości? Kto ma interes w tym, żeby w Polsce działało ugrupowanie, które w swojej nazwie ma ten kod wspólnoty z potężnym podmiotem zewnętrznym?

Pora się budzić i szukać prawdy na własną rękę. Bo to, co jest nam podawane, to tylko zasłona dymna.

#polityka #ukraina
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach