Wpis z mikrobloga

#praca #rynekpracy #bezrobocie #neet #zwolnienia #energetyka #kryzys #inzynieria #mechanikaibudowamaszyn #pracbaza

Z racji, że na rynku pracy jest teraz niewesoło postanowiłem podzielić się swoją historią i może kogoś podbudować że pracę da się znaleźć samemu na niezgorszych warunkach.

- lvl 35,
- inż bez mgr.,
- mechanika / energetyka cieplna / maszyny wirujące
- Mazowsze północne

Na końcu września 2025 wręczono mi (i kilkunastu innym osobom) wypowiedzenia związane z likwidacją stanowiska pracy.
Pracowałem przez 4 lata jako PM w firmie budującej instalacje energetyczne dla przemysłu i ciepłownictwa. Firma żyje z przetargów, które warunkują dofinansowania na takie projekty z funduszy zewnętrznych. Od roku jest straszna posucha i nic się nie dzieje dlatego obcinają zbędny balast w postaci działu realizacji, który nie ma czego budować oraz działu handlowego, który nie sprzedaje.

Wyjściowo miałem zarobki na poziomie około 20k brutto UOP + auto służbowe wraz z całkiem przyzwoitym pakietem socjalnym (Luxmed, Multisport, karta lunchowa, zwiększone diety).

Firma francuska, polski oddział z ugruntowaną pozycją na rynku pozbył się mnie po niespełna 4 latach pracy. Od razu wysłali mnie na urlop a w październiku zapłacili ostatnią wypłatę + 4x (pensja brutto - dochodowy_32%) z racji likwidacji stanowiska pracy.

Mam dwoje dzieci na utrzymaniu i kredyt na dom więc nie było mi to w smak zwłaszcza, że nie spodziewałem się takiego rozwoju wypadków w moim przypadku. Na szczęście różowa zarabia niewiele mniej więc jakoś byśmy dali radę na trybie oszczędnym.

Dość impulsywnie po zwolnieniu kupiłem loty na tygodniowe wakacje żeby się zresetować i po powrocie około 10.10.25 wysłałem pierwsze CV.
Przez tydzień wysłałem 11 aplikacji szukając ofert na #linkedin #indeed oraz bezpośrednio na stronach firm z branży.
Aplikowałem tylko na oferty gdzie spełniałem przynajmniej 90% wymagań formalnych oraz zbieżne z moim doświadczeniem.
Przygotowałem CV w #canva i nieco je dostosowywałem pod konkretne stanowiska.
Proces rekrutacyjny:

- 2 odrzucone na etapie #ats
- 6 kontakt z rekruterem,
- 3 cisza do dzisiaj

Z 6 pierwszych etapów, 5 przeszło na drugi etap rekrutacji.

W trzech przypadkach doszedłem do końca procesu, zakończonego ofertą pracy, w pozostałych dwóch czekam na feedback/wynik.

Dostałem pierwszą ofertę (niemiecka) 30.10, drugą (włoska) 31.10, trzecią (USA) 13.11
Zdecydowałem się na ofertę "włoską", jestem już po procesie weryfikacji, KRK, oraz badaniach MP.
Pracę znalazłem w 20 dni, cały proces potrwał 30 dni.

Wynik:
- 26500 brutto
- ryczałt na auto
- lepszy pakiet socjalny
- możliwość pracy zdalnej 100% ale ja akurat nie korzystam z tej opcji bo nie lubię

PRACA ZDALNA
W dwóch ofertach dostałem możliwość pracy 100% zdalnie, w jednej musiałbym 2 razy w miesiącu pojawić się w Gdańsku.

Nie łam się, strata pracy to nie koniec świata. Cieszę się, że nie miałem takich głupich pomysłów żeby przekwalifikować się na IT jak robiło swojego czasu sporo moich kolegów.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Senpai ostatnie zdanie ubodło w samo serduszko :(

Niemniej gratuluję i życzę powodzenia! Jedno pytanie - skoro szukałeś w branży to jak to jest, że przy posusze w projektach jedne firmy zwalniają a inne przyjmują? Czy to inna branża?
  • Odpowiedz