Wpis z mikrobloga

W związku z ostatnimi działaniami sabotażowymi ruskich służb w Polsce, naszła mnie pewna refleksja na temat osób popierających Rosjan.

W środowisku, w którym się otaczam większość osób, tak z 90% to osoby z wyższym wykształceniem. Po lepszych szkołach, po gorszych, ale są to licencjaci, magistrzy, inżynierowie. Ludzie, którzy w minimalnym stopniu opanowali metodologie badawcze i logiczne myślenie. Wszyscy ci z moich znajomych raczej są dość mocno wspierający Ukrainę. Jedni z pobudek moralnych, inni z sympatii bo mają znajomych/partnerów Ukraińców, a jeszcze inni (w tym ja) z pobudek bardziej pragmatycznych lub po prostu Rosjan nie lubią bardziej.

Natomiast jest też te 10% osób z mojego otoczenia. Ludzie popierający Rosję. Kim są?

Zazwyczaj są to osoby maksymalnie posiadające wykształcenie średnie lub zawodowe. Osoby, które w pewnym sensie są wykluczone społecznie bądź żyją na uboczu, często w biedzie - na to składa się wszystko: ciężkie traumy, problemy z psychiką, życiowa nieporadność, niepełnosprawność intelektualna - różnie.

To właśnie oni w moim otoczeniu są największymi orędownikami rosyjskiej propagandy oraz największymi wrogami Ukraińców. Ich antagonistyczne nastawienie nawet nie jest poparte jakimiś sensownymi argumentami. Najczęściej usłyszycie, że NATO to niewola, Unia to komunizm, Zełeński to żymianin, Wołyń i tego typu (nazwijmy to) uzasadnienia.

Wychodzi na to, że poczucie krzywdy, poczucie odrębności, przekorności i potrzeby podążania w innym kierunku niż ci, którzy osiągnęli mniejszy bądź większy sukces lub stabilność życiową kieruje ich prosto w łapska siermiężnej, post-KGBowskiej propagandy rosyjskiej, która spotykając się z logicznymi i merytorycznymi argumentami oraz uzasadnieniem moralnym odpowiada jedynie furią, szurskimi teoriami, agresją i strumieniem świadomości rodem z najbardziej posranych treści na Youtube (tak, tych z żółtymi napisami).

Powiedzcie, czy wy w swoim otoczeniu też zauważyliście ten schemat? Jak to wygląda w waszym środowisku?



#ukraina #rosja #wojna #polska #kiciochpyta #pytanie #polityka #propaganda #psychologia
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zazwyczaj są to osoby maksymalnie posiadające wykształcenie średnie lub zawodowe. Osoby, które w pewnym sensie są wykluczone społecznie bądź żyją na uboczu, często w biedzie - na to składa się wszystko: ciężkie traumy, problemy z psychiką, życiowa nieporadność, niepełnosprawność intelektualna - różnie.


@rdestowiec_ostrokonczysty: No to jest dokładnie ten sam typ ludzi którzy w Rosji stanowią trzon najzagorzalszych zwolenników Putina. Biedota, półgłówki, mieszkańcy prowincji srający do dziury w ziemi a jednocześnie
  • Odpowiedz
@rdestowiec_ostrokonczysty: Pierwsza sprawa w społeczeństwie jest taka, że 70% jeszcze wierzy w reklamy w Polsce, oczywiście jest to progres bo 20 lat temu było to 90%, średnia europejska to poniżej 50%. Z tego można wnioskować, że nasze społeczeństwo jest niezbyt ogarnięte, łykają propagandę ukraińską Ci co są za Ukrainą, bo oglądają zachodnie media, z drugiej strony Ci co oglądają wolne media (oczywiście nie ma takich, chyba że takie które mają
  • Odpowiedz
@Tom3kt: okej, rozumiem twój punkt widzenia, ale z czysto pragmatycznych pobudek popieranie Ukrainy nadal ma więcej sensu niż poparcie zbrojnej agresji i wojny napastniczej zapoczątkowanej przez Putina.

A co do wiary w reklamy to fakt, a jeszcze sytuacja po premierze filmu Dom Dobry, gdzie głównego aktora stare baby nękały za to, że zagrał oprawcę XD pewnie te same osoby co piszą "dzień dobry" pod AI slopem na Facebooku
  • Odpowiedz
@rdestowiec_ostrokonczysty: Obserwacja pokrywająca się z moją.


Z ciekawości, co jakiś czas sprawdzam sobie, co tam moi koledzy z podbazy, gimbazy czy techbazy sobie porabiają na Facebooku i wnioski są jednoznaczne. Ci, którzy pokończyli edukację zaraz po technikum/zawodówce, w mojej bańce, szerują najczęściej Antyżymianizm i Braunizm, co zawsze w pakiecie idzie z prorosyjskością i antyukraińskością

Nie będzie odkrywcze to co
  • Odpowiedz
@rdestowiec_ostrokonczysty: gdyby w TV był odwrotny przekaz, 100% ruska propaganda, a w Internecie 70-30% też dla ruskiej, to Twoich 90% znajomych wielbiłoby rosję, niestety, ale taka jest prawda... wierzę w anatomię społeczną i w ukryty przekaz w mediach, gdyby tak nie było, PIS w tym momencie miałby poniżej 15% poparcia, niestety ale mają dostęp do mediów, dlatego utrzymują cały czas swoje poparcie...
  • Odpowiedz
Na pewno taki stan rzeczy ma związek z głębokim (być możne nieuświadomionym) poczuciem krzywdy i kompleksów. To są dobre chłopaki żyjące od pierwszego do pierwszego, kibicujący Realowi czy tym drugim, ale już nie grających w piłkę bo zalali się tłuszczem. Praca za najniższą w rodzinnym mieście, z którego nigdy nie wyjadą lub za granicą pod Hanowerem dla Niemca.


Perspektywa okrutnie smutna i jestem przekonany, że oni mniej lub bardziej świadomie też to
  • Odpowiedz
gdyby w TV był odwrotny przekaz, 100% ruska propaganda, a w Internecie 70-30% też dla ruskiej, to Twoich 90% znajomych wielbiłoby rosję, niestety, ale taka jest prawda... wierzę w anatomię społeczną i w ukryty przekaz w mediach, gdyby tak nie było, PIS w tym momencie miałby poniżej 15% poparcia, niestety ale mają dostęp do mediów, dlatego utrzymują cały czas swoje poparcie...


@Tom3kt: no nie do końca. Popatrz na czasy komuny
  • Odpowiedz
@rdestowiec_ostrokonczysty: gdyby nie upadek ZSRR i wygrana zachodu, dalej byśmy byli pod butem rosji. Jakby zostały zorganizowane prawdziwe wybory w 1989r to i tak wygrałyby komuchy, niestety nie jesteśmy tego rady sprawdzić, to tylko moje osobiste zdanie. Ludzie przypisują sobie sukces odzyskania polskiej władzy, a taka sama sytuacja była na bloku wschodnim Czechy, Węgry, Państwa Bałtyckie, za bardzo żyjemy legendą Solidarności, a tam solidarności nie było, nasz uwolnienie zawdzięczamy zachodowi,
  • Odpowiedz
@rdestowiec_ostrokonczysty:

aczkolwiek są też osoby, które radzą sobie życiowo względnie bardzo dobrze pomimo braku wykształcenia i nadal wykazuję te zachowania, o których piszesz. Ci mnie w sumie najbardziej interesują.


Myślę że wykształcenie wyższe, tudzież jego brak to dobry
  • Odpowiedz
@polak-p: lepiej bym tego nie ujął. Na każdych studiach przychodzą w końcu momenty, gdzie lanie wody nie przejdzie i trzeba zrobić rzeczywisty research, albo przedstawić tezę i ją udowodnić twardymi danymi. I tak jak piszesz - nawet na tych hejtowanych prywatnych uczelniach, gdzie prowadzą cię za rączkę musisz w pewnym momencie przedstawić projekty, które muszą spełniać oficjalne państwowe wytyczne dotyczące pracy naukowej inaczej szkoła straciłaby akredytację podczas audytu PKA.

Czy
  • Odpowiedz
@rdestowiec_ostrokonczysty:

każdych studiach przychodzą w końcu momenty, gdzie lanie wody nie przejdzie i trzeba zrobić rzeczywisty research, albo przedstawić tezę i ją udowodnić twardymi danymi.


Dokładnie, dlatego uważam, że studia w tym kontekście, są nie bez znaczenia, aczkolwiek musi być coś
  • Odpowiedz
@rdestowiec_ostrokonczysty ich zdaniem często Ukraińcy im coś zabierają i przez to oni nadal są biedni i nieporadni. Jest to szukanie winy za swoje porażki na zewnątrz, a nie w sobie. Zewnętrzne umiejscowienie kontroli w celu nie brania odpowiedzialności za siebie. To, że to Ukraińcy to połączenie przypadku, tego że ich dużo w Polsce i są obcy (ksenofobia), jak porozmawiasz z z nimi dłużej to zrozumiesz, że za nic w życiu winy
  • Odpowiedz