Aktywne Wpisy
czarrny +5
Czy Waszym zdaniem opłaca się brać AC do auta o wartości 26k? Auto będzie użytkowane w dużym mieście.
Koszt AC 1488zł.
#motoryzacja #finanse #kiciochpyta
Koszt AC 1488zł.
#motoryzacja #finanse #kiciochpyta
źródło: temp_file1182500063809495684
Pobierz
dos_badass +178
źródło: 20251130_113723
Pobierz



List syna z Majdanka do matki - 550 PLN
Oryginalna naszywka "Jude" - 800 PLN
komplet dokumentów i listów jednego z pierwszych więźniów Auschwitz Mieczysława Jasińskiego - 4 180 PLN
Grypsy więzienne ze Lwowa 1943 - komplet 1100 PLN
Kilka dni temu była afera z niemiecką aukcją "pamiątek" z Auschwitz i Majdanka (jak artefakty Zagłady określił ambasador RFN)
Tak, dokładnie: "pamiątek"...
OK, wybaczamy bo może nie użył właściwego słowa w obcym dla siebie języku. Wybuchła krótkotrwała burza.
W rezultacie niemiecki dom aukcyjny Felzmann z Neuss usunął aukcję 623 przedmiotów.
Tylko, że ceny podane przeze mnie tu NIE POCHODZĄ z jakiejś niemieckiej aukcji, ale z polskich dostępnych w znanym serwisie antykwarycznym.
Szok?
Szanowni Państwo z Ministerstw, IPN-ów i innych instytucji musicie wiedzieć, że także NA POLSKICH aukcjach można kupić oryginale listy więźniów z obozów koncentracyjnych, grypsy, pocztówki, często będące jedynymi pamiątkami po nich dla rodzin.
„Ta aukcja musi zostać anulowana, a wystawione przedmioty powinny trafić tam, gdzie ich miejsce – do instytucji, które z szacunkiem i troską zajmują się pamięcią o ofiarach nazistowskich zbrodni" - powiedziała w kontekście niemieckiej aukcji pani minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska, której kolejne słowa wypowiedziane w telewizyjnym wywiadzie widnieją na grafice.
Ale czy to ma być tak, że aukcja niemiecka ma być anulowana, a w Polsce w najlepsze możemy handlować?
Moja ocena tej sytuacji jest następująca: jak zawsze w Polsce dużo szumu i populizmu, tradycyjnie skuteczne dla gawiedzi "aj waj" na Niemców, a potem cisza.
Ja sam nie wiem, czy takie artefakty powinny być sprzedawane, skoro ktoś je na sprzedaż wystawił? Może to rodzina, która potrzebowała pieniędzy, a może też rodzina jakiegoś szabrownika, a może także i na polskim serwisie są to kolekcje które ktoś zdobył od potomków zbrodniarzy z Niemiec?
Gdzie kończy się granica tego, co podlegać może sprzedaży, a czym handlować nie wolno.
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Jeżeli chcecie obejrzeć mój materiał o jednym z niesamowitych artefaktów (katalog Luftwaffe) kupionych na aukcji w Niemczech, to zapraszam:
UNIKATOWY niemiecki "protokół zniszczenia" po wrześniu 1939
https://youtu.be/gW8wosGRVkU?si=3WJbiU2twHzXEcfH
#historia #ciekawostki #sztuka #aukcje #wojna #gruparatowaniapoziomu #niemcy #polityka
źródło: pamięć ofiar
Pobierz