Wpis z mikrobloga

Wiecie co mnie ostatnio w wielu nowych, często dobrych, produkcjach irytuje? Że człowiek jeszcze nie zdąży oglądnąć serialu, a tu c--j, na YouTubie, czy innych social mediach jest zalewany materiałami zza kulis. Chłop ci pokazuje na ekranie "pa widzi pan ten statek? jak tam ludzie gino i wypadajo? no, to wszystko c--j, bo ja to sobie w fotoszopie skleiłem, zobaczy pan". Za chwilę inna scena, aktorka odgrywającą świeżą wdowę, co dopiero dowiaduje się o stracie męża, nagle słychać "dobra, cięcie, mamy to" i nagle ona jest happy, że scena dobrze wyszła i w ogóle. Zaraz widzimy scenę ludzi w lodowatej wodzie, trzesą się z zimna, jakby byli krok od hipotermii, zaraz wpada jakiś typo i mówi "hehe, fajny basen majo tutaj w Belgii, 32 stopnie woda, można się pluskać". Nosz ja p------e.
Nie chodzi mi o to, że do tej pory wierzyłem, że to wszystko jest k---a naprawdę, ale dajcie się nacieszyć, dajcie poczuć tę historię. Wkładacie w to wszystko tyle pracy, kasy, na c--j to psuć. Jasne, materiały zza kulis są ciekawe, ale pokażcie je za rok, za dwa po premierze.
Żeby zrobić reklamę nowej produkcji, naprawdę wystarczą wywiady, zwiastuny, jakieś wycinki scen. Po co od razu zdejmować cały czar kina? To jest tak, jakby typiara na pierwszej randce od razu pokazywała ci filmik, jak się dzisiaj malowała na spotkanie. Wiadomo, że się malowała, ale czy ja muszę to widzieć od razu na pierwszym spotkaniu?
Ludzie, zlitujcie się.

#heweliusz #seriale #netflix #filmy
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@michalgrande: @srady-dupady @haabero
no problem jest właśnie tu, że oni takie rzeczy wrzucają nawet w wywiady z aktorami, czy choćby jakieś informacyjne materiały, które potrafią ciekawie nakreślić tło historyczne katastrofy, opisać dokładne miejsce, lub podać inne fakty, na które nie ma miejsca w serialu.
  • Odpowiedz
  • 0
chociażby to video, które wrzuca sam Netflix: https://www.youtube.com/watch?v=WpnG-vVuGJc

Podaje jako przykład "Heweliusza", bo jest najświeższy, ale tego typu rzeczy zdarzają się dość często przy nowych produkcjach. I to mam niestety wrażenie, że polskie produkcje tutaj "górują". Wyobraźcie sobie, jakby coś podobnego zrobili autorzy "Ślepnąc od świateł" i byście widzieli Chabiora, co sobie za kulisami żartuje z Fryczem. Kompletnie zepsułoby to atmosferę serialu. "Rojst" również nie popełniał tego błędu.
Loszczyk - chociażby to video, które wrzuca sam Netflix: https://www.youtube.com/watc...
  • Odpowiedz
@Loszczyk: też mnie podobne rzeczy irytują, od trailerów które są już streszczeniem całego filmu i nawet nie przesadzam, nie mówiąc już o grach, 5h minęło od premiery i już wszystko zayebane shortsami, zobaczy wszystkie 5 zakończeń itd. jak dla mnie powinno być embargo na każdy serial, grę i film minimum miesiąc od premiery
  • Odpowiedz