Wpis z mikrobloga

Tragiczna demografia nie wynika z cen nieruchomości i niskich wynagrodzeń. Wynika z nieodwracalnych zmian kulturowych, z prania mózgu urządzanego ludziom w social mediach, wynika z instagramów, tinderów, tiktoków i całego tego guana. A to co mamy teraz to dopiero preludium - pokolenia 2007+, czyli dzisiejsi 18latkowie, są tak kulturowo odmienni od naszych wyobrażeń że za kilka lat dzietność nie będzie oscylować wokół 1 tylko 0, możecie się dziś z tego śmiać ale dalszy spadek dzietności nie będzie stopniowy, dzieci przestaną się rodzić w ogóle, poza marginalnymi przypadkami.

#demografia #kultura #polska #dzieci #nieruchomosci #socjologia #psychologia #gospodarka #praca #revoltagainsthemodernworld #antykapitalizm
  • 116
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolSandaczPierwszyRozrzutny: Tak, na pewno wszyscy marzą o zrobieniu dziecka pracując na śmieciowej umowie w niestablinej pracy z wymuszaniem nadgodzin żyjąc u czynszojada. Tak było. Tylko cholerne lewactwo sprało mózgi ludziom, bo każdy marzy oddawać 2/3 pensji na nieroba. Nigdzie w naturze wprawdzie taki nierób jak czynszojad nie występuje, ale to na pewno social media.
  • Odpowiedz
mi nie musisz tego tłumaczyć bo ja jetem obrzydliwym komuchem, ale zupełnie nie o tym jest ta dyskusja xD


@KrolSandaczPierwszyRozrzutny: No to w takim razie wiesz co jest kluczowym powodem, bo to co opisujesz to oczywście też ma znaczenie, ale główna przyczyna to zniszczenie mieszkalnictwa. A i tak obie przyczyny się łączą. Kultura z--------u i konsumpcji. Więcej i więcej. Zobacz sobie kolejną reklamę "influencera" na TikToku i weź miniratkę na
  • Odpowiedz
ragiczna demografia nie wynika z cen nieruchomości i niskich wynagrodzeń.


@KrolSandaczPierwszyRozrzutny: Te wykresy temu przeczą
https://wykop.pl/wpis/83824973/szacunki-dotyczace-wyborow-mieszkaniowych-potwierd
@ossprime +14
Szacunki dotyczące wyborów mieszkaniowych potwierdzają przewidywania modelu ilość kontra jakość Beckera: wzrost kosztów mieszkaniowych zniechęca do posiadania dzieci.

Wzrost kosztów mieszkaniowych od 1990 roku odpowiada za 11% mniej urodzonych dzieci, czyli 51% spadku współczynnika dzietności całkowitej między latami 2000. a 2010., oraz o 7 punktów procentowych mniej młodych
  • Odpowiedz
@KrolSandaczPierwszyRozrzutny Masz rację, zmiany kulturowe i tyle. Pierdzielenie, że Polacy nie robią dzieci, bo mają daleko do żłobka albo mieszkają w bloku zamiast w willi jest śmieszne i jeśli pojawia się w przestrzeni publicznej to zazwyczaj jest próbą zbica kapitału politycznego. Jeśli standard życia jest wyższy z roku na rok od kilkudziesięciu lat, a jednocześnie dzietność ciągle spada to zastanawiam się na jakiej podstawie ktoś twierdzi, że problemem są pieniądze
  • Odpowiedz
@KrolSandaczPierwszyRozrzutny: nie mam instagrama, mam sporo kasy i dziewczyne a i tak nie chce miec dzieci. Nie kazdy sie do tego nadaje. I fajnie ze ludzie zobaczyli, ze mozna zyc inaczej a nie plodzic babelki ktorych sie nawet nie chce. A to ze system emerytalny padnie to moze najwyzszy czas by zreformowac system by sie pracowalo na wlasna emeryture a nie na emerytow.
  • Odpowiedz
@KrolSandaczPierwszyRozrzutny: dzietność spada od rewolucji przemysłowej, bo ludzie nie potrzebują już kolejnych rąk do pracy, kolejnym mocnym czynnikiem były rozpraszacze typu książki, radia, TV a potem internet, które sprawiały ze ludzie w samotności mieli co ze sobą robić i nie musieli się spotykać tak często
A ostatni czynnik to socialmedia i pranie mózgów.

Poprawa sytuacji finansowej jedynie może spowolnić nasze wymieranie lub zrobić lekką korektę, ale trend i tak będzie
  • Odpowiedz
@Chris_Karczynski

jeżeli ktoś podejmuje życiowe decyzje w oparciu o propagandę Onetu czy wyborczej to nawet lepiej że się nie rozmnaża.


A według czego podejmować? Jakie ty masz autorytety?
  • Odpowiedz