Wpis z mikrobloga

@renegade_vatican: Miałem dokładnie to samo. Teraz mam ich wszystkich w dupie. Albo płacą z góry za pomoc, albo niech spi3rdalają.
A dlaczego z góry? Bo np. mój k------i braciszek chciał, żebym pomógł mu kupić samochód. Powiedział "dam ci 200 zł za pomoc", po czym pojechałem, obejrzałem; stwiedziłem, że jest ok, można brać. W domu daje mi 100 zł i zaczyna coś kręcić, że "przecież ci postawiłem hotdoga" itp. p-----------y.
Fałszywe
  • Odpowiedz
@RxTx: To nie tak. Wcześniej pomagałem im całkowicie z dobrego serca, ale wszystko ma swoje granice. Jak podczas pierwszej pomocy, przede wszystkim sam mam nie ucierpieć, a potem mam pomóc innym.
W moim przypadku przez naście lat pomagałem im w rzeczach, które powinni zrobić sami, ale zrzucali je na mnie. A ja naiwny robiłem je "bo tak trzeba". I tak wspomniany brat szedł sobie na jakieś spotkanie z kolegami z
  • Odpowiedz