Wpis z mikrobloga

#slubodpierwszegowejrzenia W ogóle ktoś mi powie po cholere Breivik mydlił jej oczy z tym biurem? To nie mógł po prostu powiedzieć, że jego specyfika pracy pozwala mu na pracę zdalną w dowolnym miejscu i biuro mu nie jest potrzebne? Już całkowicie abstrahując od tego czym on rzeczywiście się zajmuje, to kłamstwo z własnym biurem miało mu dodać prestiżu? Każda działalność gospodarcza zatrudniajaca ludzi ma w dzisiejszych czasach biuro xD

Jeszcze na szybko przemyślenia co do pozostałych par

Kaja i Laweciarz - Ona zyskuje z każdym odcinkiem, a on traci. Widać, że nie jest ona łatwą osoba do nawiązania relacji, ale wydaje się otwarta na poznawanie ludzi i sympatyczna. Trochę brakuje jej ogłady, bo faktycznie gada czesto za duzo i niepotrzebnie zamiast uciąć temat, ale to i tak lepiej niż wiecznie fufluniacy cos pod nosem laweciarz który ma w sobie tyle pokładów emocji ze jakby podpiąć go pod krzesło elektryczne to by nawet nie drgnął. Scena jak czeka na Kaje w chacie z tym swoim koleżką przy kawie - tak go widzę na dłuższą mete. Zasiedziały, zapierdziały, pójść do pracy, zjeść cos ciepłego obejrzeć meczyk i iść spac. Groteskowo dobrana para, kompletnie do siebie nie pasują w żadnym aspekcie. Za parę odcinków rozwód, nie utrzymują kontaktu od programu, ona programuje on jeździ lawetą i tyle.

Hokejorz i Kasia - Kasia jedna z normalniejszych osób z wszystkich edycji, w zasadzie ciężko cos o niej napisać. Jest spoko. Hokejorz tez jest spoko, dopóki mordy nie otworzy. Irytujący jest jego dzieciecy ton i pieszczenie się jak 5latek, widac ze to przeszkadza partnerce a ten efajek cos czuje ze to tylko pretekst do rozwodu. Hokejorz chciałby przytulasków i machac patykiem po trawie z dziecmi a ona chciałaby założyć rodzinę i wieść dojrzałe życie. Na plus u hokejarza, ze się stara na ile moze no i jest sobą. Jest jaki jest, ale czuć ze nie udaje kogoś innego. Myślę, że też będzie rozwód.

Takze w tym sezonie 3x Nie będzie, mozna skipnąć final. No może jedynie dla dymów z breivikiem mozna będzie zerknąć.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W ogóle ktoś mi powie po cholere Breivik mydlił jej oczy z tym biurem?


@Bielawski: Bo wpadł w te sekty biznesu i sukcesu, on nawet sam siebie oszukuje, więc dlaczego miałby nie oszukiwać i Karoliny? Inna sprawa, że bardzo ważny jest dla niego wizerunek - stąd to fałszywe mieszkanie, biznesy, biuro, a nawet zachowanie. To jego teatralne rozsiadanie się na fotelu i czytanie kolejnej wspaniałej pozycji pod tytułem "jestem zwycięzcą"
  • Odpowiedz
Każda działalność gospodarcza zatrudniajaca ludzi ma w dzisiejszych czasach biuro xD


@Bielawski: właśnie o to chodzi że typ jest mitomanem, który chyba zaczął wierzyć że naprawdę ma coś wspólnego z biznesem. Dla niego pozorowanie że nim jest to jedyne co nieudolnie jest w stanie zrobić.
  • Odpowiedz
W ogóle ktoś mi powie po cholere Breivik mydlił jej oczy z tym biurem? To nie mógł po prostu powiedzieć, że jego specyfika pracy pozwala mu na pracę zdalną w dowolnym miejscu i biuro mu nie jest potrzebne? Już całkowicie abstrahując od tego czym on rzeczywiście się zajmuje, to kłamstwo z własnym biurem miało mu dodać prestiżu? Każda działalność gospodarcza zatrudniajaca ludzi ma w dzisiejszych czasach biuro xD


@Bielawski: dlatego,
  • Odpowiedz
@Bielawski: katechetka nie programuje a do tego sama jest leniwa. Śpi do późna, palcem w domu nie kiwnie.
On złośliwy, nudzący ale jednak coś w życiu robi. Ma też prace wymagającą działania. Moim zdaniem zrobił więcej w tym związku niż Katechetka, która uległa tacie i pozwoliła mu oprowadzić jej meza.
Przynajmniej sobie pozwiedzał Toruń Laweciarz ;)
W tym odcinku mieliśmy już walkę na złośliwości. A koniec tego związku miał miejsce
  • Odpowiedz
  • 4
@Bielawski Laweciarz na podróży poślubnej mówił, że on w domu tylko sypia i cały czas spędza poza domem. Nie lubi siedzieć w miejscu i narzekał na Kaje, że ta jest zdziadziała.
Ciekawe na ile to prawda, bo jego styl bycia kompletnie temu przeczy xD
  • Odpowiedz