Wpis z mikrobloga

#ksiazulo wyświetlił mi sie na insta nowy filmik od tego gościa, czasem na yt luknę, nie powiem ze nie. Fenomenu nie rozumiem, ale generalnie gosc nie jest jakis wkurzający i odpychający, hipokryzji i głupoty jakiejś tez nie zauważyłem, wiec niech mu sie kreci. Ale do brzegu. Niedawno wrzucił film chwalacy jakis kebab w wawie i dzis sa tam kolejki jak jasny chui. I teraz pytanie. Co trzeba miec w bani, by marnować kilka h życia, zeby spróbować czegoś, o czym powiedzial jakis typ w necie? Z tego co mi sie tam przewinęło to niektórzy nawet tam z innych miast przyjechali xD fenomen dla mnie niewytlumaczalny
P.S jak myślicie, jakby poszedl do bierdy albo lidla i powiedzial, ze zajebiscie mu smakuje skyr truskawkowy albo śledzie w zalewie, to na drugi dzień by były puste półki i kolejki przed spółdzielnią?
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach