Wpis z mikrobloga

#psylocybina Hej wszystkim. Od jakiegoś czasu biorę grzybki, ale często zdarza mi się tzw. bad trip. Gdy znajomi się dobrze bawią, mnie nachodzą myśli. Zaczynam się w nich gubić. Mam ogromne poczucie porażki życiowej, bezsensu, tego że jestem jakiś dziwny. Co ciekawe, to w pewnym momencie się to totalnie odwraca i czuję bardzo dużą sprawczość, wolność i to że w końcu nie boję się opinii ludzi. Jakiś sposób żeby uniknąć tego trudnego elementu? Wszyscy mówią żeby nie walczyć z fazą, więc nie walczę, ale wtedy to jest samo nakręcający się rabbit hole negatywnych myśli (przynajmniej w tej 1 połowie fazy)
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MomonSan: psychodeliki robią dziury w systemach obronnych i wywalają na wierzch to co siedzi głęboko schowane. Są dwa sposoby na to: rozwiązać problem który powoduje takie uczucia albo przestać brać.
  • Odpowiedz
  • 0
@retronom: Właśnie po to je biorę. Żeby rozwiązać ten problem. Przed 1 spróbowaniem dużo czytałem i oglądałem że mogą być bardzo pomocne. Na codzień wydaje mi się że widzę pozytywne efekty, ale to co się dzieje na tripie to jakaś psychoza momentami
  • Odpowiedz
@MomonSan: jedzenie psychodelików i zostawanie samemu z pogonią myśli to nie jest rozwiązanie problemów, to wywalanie tego na wierzch, mielenie i przykrywanie wylewem serotoniny jak wejdzie trip właściwy. Jak przegniesz to ta psychoza zostanie z Tobą na dłużej.
Zobacz jak to głupio brzmi - czuje się porażka życiową, inny, nieadekwatny więc jem grzyby by to naprawić. Naprawić czy przykryć na jakiś czas? Psychodeliki potrafią odsunąć nas od ego, spojrzeć na
  • Odpowiedz
@MomonSan: No to pobaw się w microdosing, a nie tripowanie. Mam znajomego, z którym tripowałem, wszystko było git, dopóki nie pochrzaniło mu się w życiu. Przeżyłem jego dwa bad tripy na kwasie i grzybkach. Nie polecam xd
@retronom ma 1000% racji
  • Odpowiedz