Wpis z mikrobloga

  • 0
@gorzki99 183cm. Wcześniej się udało z 165 na 114 ale sabotuje mnie od 10 lat depresja. Jak mi o--------a to w--------m jak Kononowicz i reguluje tym nastrój. Teraz jest okres w którym jest mi dużo lepiej. Miejmy nadzieję że tak pozostanie. Sam mechanizm jest dziecinnie prosty wiec moje spostrzeżenia to “grubasy do psychiatrów zanim trafią do dietetyków” i z górki.
  • Odpowiedz
  • 0
@gorzki99 mi jest o tyle łatwiej że całe życie się ruszałem, kilka lat pływałem, jeździłem sporo na rowerze. Byłem i jestem otyły całe życie więc organizm sukcesywnie się do tego obciążenia dostosowywał. Przy tych 165 funkcjonowałem w miarę normalnie, po prostu szybko się męczyłem ale nie miałem nigdy problemu z wiązaniem butów czy jakimiś prozaicznymi czynnościami, nigdy nie bolały mnie stawy ani nie miałem kontuzji. P--------e to mają ludzie, którzy byli
  • Odpowiedz
Przy tych 165 funkcjonowałem w miarę normalnie,


@ECG_404: o.O
Przy takim wzroscie 165 to jednak dosc sporo. Nie wiem czy znam kogos kto tyle wazy. Mielismy kiedys w robocie kolesia. On byl duzy. Duzy ale nie gruby. Mial ponad 2m i lapy takie ze jak sie wital to moja dlon "ginela w czelusciach jego dloni" :PP Ale on raczej nie mial 165kg.

No ale powodzenia - zejscie z wagi raczej
  • Odpowiedz
  • 0
@gorzki99 zmiana jest bardzo widoczna z każdymi 10kg. Niższe tętno spoczynkowe, więcej ruchu etc. Zrobiłem sobie dexa scan i w sumie wyszło 68kg mięśni więc całkiem bez tragedii. Przy tych 165 umiałem zrobić szpagat albo kopnąć nogą nad głowę. Więc sprawny grubas. (Ale 5 piętro po schodach to nie polecam w takim stanie) przy 130kg robiłem w wolny dzień 70-120km na rowerze i jak było to rekreacyjne tempo typu 15km/h to
  • Odpowiedz
  • 0
@gorzki99 przy 165 pełnych dłoni nie, wtedy same wygięte palce, ale teraz już bez problemu. Plecy też bez problemu.
Jak śpię mam tętno 52-55 jak siedzie w trakcie dnia 89-92, teraz leżę w łóżku i mam 74
  • Odpowiedz