Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Traxa: przy różnych temperaturach uwalniają się różne związki, polecałbym zostać przy 160 tak długo jak leci para, potem ewentualnie podbijał. Nic się nie powinno palić i dymić. Pozdrawiam i życzę owocnej terapii
  • Odpowiedz
@Traxa: musisz trzymać w ryju, nie chodzi o to zeby brac tłuste buchy tylko zaciągać sie po woli,
Para nie musi byc obfita, to zależy w dużej mierze od suszu,
Ja waporyzuje zaczynam od 160 i co 10 stopn do góry do 190.
  • Odpowiedz
@Traxa:
Ja fajek nie pale rylko MARIHUANINA
no słuchaj, ja palę wieczorem na sen docelowo+ na odprężenie,
to przeważnie codziennie a czasami jak mam taką możliwość to w ciągu dnia tez, wiec
Waporyzator zbawienie, jest wiadomo kilka niedogodności ale np chociaż by wydajność jest potężna bo mniej sie marnuje, + nie trzeba zwijać i tak dalej, można sie do wyra położyć i sobie puffac bez
  • Odpowiedz
@Traxa: Ja medyczną waporyzuje tak:
- pierwsze palenie - 180 stopni, ilość wdechów zależna od tego jaką chcę mieć p---ę.
- drugie palenie - 190 stopni, tak samo jak wyżej
- trzecie palenie - 200 stopni
- czwarte palenie - 210 stopni
- piąte palenie - 220 stopni, aby te resztki pary wykorzystać, ale tutaj już za smaczne to nie jest.
Następnie ten spalony susz do słoiczka i z niego
  • Odpowiedz