Wpis z mikrobloga

#fantasycycling

@Ostatni_Piwniczanin @AlteredState - dzięki za sugestie. Naprawdę mocno chciałem je przetrawić zanim odpiszę, stąd dopiero teraz się ustosunkowuję.

TL;DR:

1. Nie popieram płynnych budżetów, a już na pewno nie zgadzam się że aktualne są za niskie.
2. Nawet jeśli nowy gracz wybiera skład na preferencyjnych warunkach i tak ma trudny pierwszy sezon. On ma jakiś handicap, ale my mamy większe.
3. Bezkarna amnestia lub renegocjacja kontraktu (publiczna licytacja) <- połączyłem dwa watki w jeden – możemy spróbować.
4. Limit wieku stażystów zostanie zmniejszony, to już ustalone wcześniej. Do tego od siebie – chyba trzeba by było ich wyłączyć z klasyfikacji „za zero”, chociaż ja do tych klasyfikacji to nie przywiązuję aż takiej wagi wielkiej. Do rozważenia czy zespołom z dolnej części rankingu nie dać preferencji.
5. Zaokrągleń kwot nie popieram, tzn. nie że jestem jakimś mega przeciwnikiem, tylko IMO to szczegół, a tracenie energii przebijaniem za 2 nie różni się zasadniczo niczym od utraty energii przebijaniem za 10.
6. Cztery strzały zaczynającego licytacje – nie popieram. Właśnie zaczynający licytacje ma mieć trudniej, dokładnie taki jest zamysł.
7. Preferencja w przedłużaniu własnych kontraktów – możemy spróbować dodać jedną lub dwie dodatkowe Rki. W tym sezonie masowo się przydają.

I więcej głośnego myślenia poniżej:

1. Suma budżetów powinna być stała. W pierwszym sezonie było to 15 x 6000 = 90 000. Teraz jest 18 x 6000 + bonusy - zwolnienia = ok. 110 000. Różnica jest spora i odczuwalna, każdy ma duży budżet i niełatwo wylicytować kontrakt który się z nawiązką spłaci. W następnym sezonie znowu może być mniej graczy i kontrakty które teraz wydają się okej, staną się przepłacone. Da się to łatwo rozwiązać ustalając z góry ilość pieniędzy np. na 100 000. Przed nowym sezonem odejmujemy od tego przyznane bonusy i resztę dzielimy przez ilość zespołów.


Ciężko mi powiedzieć czy ma to sens. Tzn. zgadzam się że łączna pula pieniędzy w grze ma na nią wpływ i to widać po markecie. Trudno mi powiedzieć tylko czy to w 2022 było źle, czy teraz. IMO teraz jest okej. Na pewno bardzo dobrze, że „niełatwo wylicytować kontrakt który się z nawiązką spłaci.”. Dla mnie ta gra z założenia miała być niełatwa. Co do różnej liczby zespołów – w pierwszym sezonie płaciliśmy wartości rynkowe, nie miałeś nikogo na śmieciowym kontrakcie jak dziś, a liczba 15 była tymczasowa. Liczba 18 drużyn jest docelowa i mam nadzieję ją utrzymać. Swoją drogą, jak teraz zwiększymy do 7000 budżety, a za rok odejdzie 3 ludzi i będziemy wracać do 6000, to co z obowiązującymi kontraktami? Przecież możesz sobie zapchać te 7000 budżetu na 3 lata.

2. Sposób wybierania składu przez nowego gracza daje mu przewagę. Dostaje on 12 najlepszych wolnych kontraktów bez licytacji, np. Laporte, Carlos Rodriguez i Zingle kosztowaliby łącznie z 500. @lxdd zlitował się i zamiast nich wybrał kilka zmyślonych nazwisk, ale nie zawsze będziemy mieć tyle szczęścia.


Nie zgadzam się. Po pierwsze, nie chcę żeby nowy zawodnik był rzucany na głęboką wodę, stąd jakiś tam handicap, ale IMO tylko pozorny. My mamy, a @lxdd nie ma skąd mieć gości za zero czy za 50 co robią po 300 czy 700 utargu. Nie ma też dostępu do stażystów. Nawet jakbyś Ty zaczynał grę w ten sposób, miałbyś skład o mniejszym potencjale na punkty, niż ten który budujesz od trzech lat.

3. Bezkarna amnestia jednej umowy przed nowym sezonem. Wpakowanie się na 3 lata w drogi i pechowy kontrakt potrafi skutecznie zniechęcić do gry, spytajcie @Pierre_Billotte Można tak zastąpić obecną amnestię dopingowiczów i emerytów - to zwykle tanie kontrakty, które i tak można zwolnić za połowę.


Z jednej strony bym rozważył, z drugiej – powtarzam się – ta gra ma być trudna. Pakowanie się w trzyletnie drogie kontrakty to i w życiu i w tej grze element ryzyka. Można go nie podejmować. Dwa kolejne argumenty: 1. Z kontraktu za 1000 możesz wyjść płacąc 500. Jeśli kontrakt jest naprawdę pechowy, można odzyskać część hajsu. 2. Pierre robi amnestię, zwalnia Alafilipa bez konsekwencji, Piwniczanin licytuje Alafilipa za śrubki jak za Francuzem w biurze Pierre’a się jeszcze drzwi nie zamknęły :)


4. Absurdy typu De Lie już chyba za nami, ale nabór stażystów nadal nie jest zbyt logiczny. W NBA nowe talenty są wybierane w drafcie i jest to świetny sposób na zbalansowanie ligi i danie szansy słabszym drużynom. U nas najlepsi stają się jeszcze mocniejsi, a później narzekamy że ktoś np. wygrywa 6 razy z rzędu ( ͡° ʖ̯ ͡°)


Zmieniamy wiek od 2026, jak już kiedyś pisałem. De Lie był absurdalny, DelToro Ci się trafił (ale jakoś się o niego nie ścigałeś, więc jakbyś go licytował zimą to pewnie też by na 200 stanęło), ale poza tym IMO stażyści nie są aż takim gamechangerem. Można rozważyć żeby dajmy na to dolna 6 z rankingu miała swój tydzień na pierwsze strzały, a potem normalnie wszyscy po jednym tygodniowo. Tylko ze jak z sześciu najsłabszych drużyn stażystów wezmą dwie, to wracamy do punktu wyjścia.

5. Zaokrąglanie wszystkich kwot w górę do pełnych dziesiątek. Mniej liczenia, sprawdzania, wpisywania do excela. Podbicie z 12+12+12 na 14+14+14 i tak raczej nie wystarczy do wygrania licytacji, więc możesz wydać od razu całe 0,3% budżetu, czyli 20+20+20.


Wyglądałoby schludniej i tyle, nic poza tym. Podbijanie z 12+12+12 na 14+14+14 technicznie nie różni się niczym od podbijania z 20+20+20 na 30+30+30. I tak muszę wpisać 3 liczby do excela (całe życie wpisuję liczby w excelu i nie ma dla mnie różnicy ile w nich jest zer), a podbijanie o 10 zamiast o 2 nie ma kompletnie żadnego wpływu na „zdolność” budżetową. IMO zmiana dla zmiany.

1. 4 strzały dla zaczynającego licytację (albo nawet więcej). Teraz, jak zaczynasz licytować to jesteś na straconej pozycji.


Nie zgadzam się. Tzn. tak, jesteś, zgadzam się, ale taki jest zamysł tej licytacji. Jak odwrócisz – dasz 4 strzały zaczynającemu, to na przegranej będzie ten dołączający się. To będzie identyczna sytuacja tylko w drugą stronę. A chcemy licytacji, czyli chcemy zachęcać do przebijania. Po drugie – nie wydaje mi się żeby nawet w 10% licytacji ten zaczynający wystrzelał się z trzech prób i jedna osoba go 3 razy skontrowała. Zazwyczaj ten zaczynający nie ma już prób, a licytacja trwa sporo dłużej między kolejnymi drużynami. Ten jeden strzał więcej rzadko ratowałby przegraną licytację IMO.

2. Preferencja w przedłużaniu kontraktów.


To znowu betonowanie składu, a myślę że jego rotacja (jak wymiana wody w jeziorze) jest odpowiednia. Właściwie to R jest taką preferencją – w tym sezonie przydaje się mocno. Może trzeba dodać 1 lub 2 Rki rocznie, pomoże to w tym punkcie i w tym że zaczynający licytacje ma p--------e? A może trzeba dać 4 strzały tylko jak swojego kolarza zaczynasz licytować bo mu się kończy kontrakt?!

3. Otwarta renegocjacja jednego kontraktu na sezon - wybierasz zawodnika z twojej drużyny i zaczynasz licytacje jak nowego kontraktu. Masz szanse na niższy kontrakt, ale inni mogą go przejąć.


To jest ciekawe, ale musiałbym się dłużej zastanowić (no i nie od tego sezonu już, tylko od kolejnej jesieni). Głównym aspektem do zastanowienia byłoby to, czy taka renegocjacja nie używana byłaby do pozbycia się ze składu niechcianego kontraktu. Ten kejs z Pierrem, masz gościa za 1800, renegocjujesz go za 200, mając nadzieje że ktoś go weźmie w cholerę. Z drugiej strony mogłoby to częściowo rozwiązać request o amnestię.
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 5
@cult_of_luna: ponieważ gdzieś tam w wątku toczyła się dyskusja dotycząca zmian w grze, to wołam wszystkich, może ktoś ma ochotę poznać moje stanowisko, albo wytworzy się nowa dyskusja :)

@AbaddonLincoln @puchacz22 @Ostatni_Piwniczanin @Scyzorro83 @kotschrodingeradwarazyumiera @AlteredState @luczyk @Ejszyn @Pierre_Billotte @Dzazder @przemekg31 @cult_of_luna @delpiero777 @pek0s @roadjoker @xyz232 @JaNieGejJaPapiesz @lxdd
  • Odpowiedz
@cult_of_luna Dzięki za odpowiedź, a przede wszystkim za ciągnięcie tego wózka przez tyle lat. To że mam wiele sugestii nie znaczy że z grą jest tyle problemów, tylko zawsze zastanawiam jak ją o 1% poprawić.

1. Może wyraziłem się niejasno, ale budżety stały się za wysokie, nie niskie. 6000 jest bez zmian, ale liczba ludzi którzy mają tyle do wydania wzrosła o 20%, więc już nie można za to wylicytować równie dobrych
  • Odpowiedz
@cult_of_luna:
pkt 6
czemu zaczynający licytacje ma miec trudnoej skoro to on zadał sobie trud aby poszukac zawodnika? Ja wystrzelałem sie wielokrotnie. Po za tym zaczynający jest właśnie na straconej pozycji bo musi przebijać niekiedy wielu graczy

Pkt 7
Jestem przeciwko dodatkowym R. To one mają właśnie absurdalną przewagę a nie ten co zaczyna licytować i miałby miec jedna próbe więcej. Jak już to niech też jest jakis limit użycia
  • Odpowiedz
  • 6
@Ostatni_Piwniczanin pospadamy i założymy drugą ligę xd
Nie no pomysł nierealny, nagle do marketu by potrafiali zawodnicy podpisani na 2 lub 3 lata przez spadkowicza, a taki spadkowicz po powrocie za rok musiałby drużynę budować od nowa, bo straciłby nawet długoterminowe kontrakty
  • Odpowiedz
@Ejszyn O ok. 10 kontraktów więcej w markecie i jeden nowy menedżer, nie widzę problemu. A jeśli zajmujesz ostatnie miejsce, to kontrakty nie są najlepsze i zaczynanie od nowa byłoby zaletą.
Ale niechcący zapodałeś dużo lepszy pomysł( ʖ̯)Dwie dywizje po ok. 10 drużyn i każdy miałby o co walczyć. Tylko więcej roboty z organizacją.
  • Odpowiedz
  • 3
@cult_of_luna moje pomysły zapobiegające betonowaniu składów
1. Wycofanie zasady o prawie do przedłużeniu danego kolarza. (Nie pamiętam w którym momencie sezonu ale wiem, że była taka możliwość).
2. Ograniczenie możliwości jakie daje obecne "R" tylko do możliwości nieograniczonej ilości ofert dla zawodnika. Zasada, że nie trzeba przebić OUT.
3. Zmiana zasad przy stażystach, od wzięcia do końca roku jeździ za darmo, ale potem powinien trafić do marketu, a dotychczasowy jego menadżer
  • Odpowiedz
  • 3
@Ejszyn:

ad1. eee to tylko jeden kontrakt, w dodatku jeśli ktoś jest naprawdę dobry, to musisz mu dopłacić. W ogóle nie wiem skąd opinia że mamy zabetonowane składy. W ciągu 2-3 lat wymieniają się w całości, chyba ze masz do kogoś sentyment i sobie go wylicytujesz znowu (za pomocą R-ek, albo normalnie).

ad2. zaczynam się gubić w postulatach - mamy za wysokie budżety, stąd jest za duża konkurencja i pustki w
  • Odpowiedz
@cult_of_luna: to ja też swoję dorzucę:

- Betonoza - moim zdaniem właśnie za mało tego jest, rotacja jest spora, a fajnie byłoby poczuć jakąś ciągłość, że to cały czas ten sam zespół, a nie jakieś shortowanie na giełdzie.

Rozwiązałbym to w taki sposób, że opcję przedłużania rozwinąłbym do 2 albo nawet i 3 kolarzy na sezon. Czyli odwrotnie jak u @Ejszyn xd Myślę że to idealne rozwiązanie pomiędzy betonowaniem składu,
  • Odpowiedz
  • 1
@cult_of_luna
ad1 zabetonowane, niezabetonowane, ale taka możliwość trzymania del Toro 3 i pół roku ( łącznie ze stażem) za grosze mocno bonusuje zawodnika, gdzie w rzeczywistości powinien na następny sezon być w pierona drogi. Jak trafisz dwóch takich zawodników i po pierwszym sezonie widać że wyhaczyłeś perełki to z góry wiadomo, że w następnych sezonach też będziesz w czołówce, ktoś kto nikogo takiego nie ma, może sobie pomarzyć, że o ścisłą
  • Odpowiedz
  • 3
@cult_of_luna jeszcze punkt dotyczący licytacji. Może pora zmienić zasadę, że kontrakt wieloletni się sumuje i np kontrakt 300+300+300 pobija kontrakt na 800 za jeden sezon. Obecne zasady powodują, że 90% licytacji wygrywa się dając kontrakt trzyletni. Myślę, że możnaby zrobić tak że liczy się wartość kontraktu za pojedyńczy sezon i kontrakt 220 pobijałby kontrakt 200+200. Zawsze przebitka o conajmniej 10% ale to ostatni licytujący wybiera sobie, na ile lat kontrakt proponuje
  • Odpowiedz
@cult_of_luna też się wypowiem, a co

Na pewno byłbym za jakimś wsparciem dla najsłabszych w kolejnym sezonie. Ci lepsi sobie poradzą i tak, tym słabszym dajemy szansę, żeby mogli poprawić swoją pozycję i włączyć się w walkę o coś poza klepaniem buli. Czy to w wersji preferencji ze stażystami, picków bez licytacji czy jakimiś dodatkowymi CQ, to już do głębszego przemyślenia.
W tym kontekście to byłoby mi blisko do koncepcji Piwniczanina, ze stałym
  • Odpowiedz
  • 2
Rozpoczynając licytację zawsze się gdzieś ryzykuje, nie da się tego uniknąć. Czasami nikt się nie pojawi (jak chociażby kilka dni temu u mnie z Sheffieldem), a czasem ktoś się rzuci na jakichś bezużytecznych bombelków


@Pierre_Billotte: ja właśnie kocham tę nieprzewidywalność. Dla mnie osobiście to jest największy fun tych licytacji. Oraz to że czasem się ludzie powystrzelają podnosząc kwoty o 5 czy 8 a ja sobie poczekam, kontrolując tylko czas. Albo
  • Odpowiedz
@cult_of_luna z tych w gorącej wodzie kąpanych, to ja, bo drażnią mnie wolne komórki w skoroszycie xD

Ale wiedziałem też, z czym to się wiąże, jeśli się odpalę - zresztą, kogoś tam jeszcze trzymanm w zanadrzu, jakby z tymi wyborami się nie udało
  • Odpowiedz