Wpis z mikrobloga

Miesiąc temu kupiłem sobie pierwszy motocykl - Kawasaki Z750 z 2012 roku. W miarę się już wjeździłem, ale do odpowiedniego poziomu na pewno dużo mi jeszcze brakuje, szczególnie jazda w szybkich zakrętach. Nie próbowałem jeszcze mocniejszego składania się w zakrętach ze względu na temperatury, a po tym tygodniu kończę sezon. Na wiosnę mam zamiar wybrać się na tor, aby lepiej wyczuć te szybkie zakręty i możliwości złożenia się, bo nie mam pojęcia gdzie są limity. Jazda przy niskich prędkościach i manewrowanie to dla mnie banał. Najszybciej nim jechałem jeden jedyny raz kilka dni po kupnie 190kmh co było trochę głupie, ale staram się już nie przesadzać. W czasie jazdy jest fajnie, nie mam jakiegoś większego strachu, ale gdy już siądę sobie na fotelu albo położę się na łóżku to się boję że będę miał wypadek i zostanę inwalidą. Zdążyło mi się kilka razy, że przez te myśli nie mogłem zasnąć. Miał ktoś podobnie? I czy to minęło w miarę upływu czasu?
#motocykle #motomirko
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PolsartNews: jak zdajesz sobie sprawę, że można złapać "kontuzję" to chyba dobry znak. Dopóki jest to gdzieś z tyłu głowy i nie przeszkadza w cieszeniu się jazdą to trza jeździć obserwować ( ͡º ͜ʖ͡º) A jak nigdy jeszcze nie leżałeś, to pamiętaj że boli bardziej niż się może wydawać, nawet przy niskiej prędkości. Czasem lepiej przyjechać 5 minut później z uśmiechem na ustach, a szaleństwa
  • Odpowiedz
@PolsartNews: masz mega niebezpieczne podejście generalnie.

nie mam pojęcia gdzie są limity


Limity są tam gdzie podnóżki zaczynają trzeć o ziemię. Ale zanim do tego dojdziesz zdążysz się w-----ć, bo chcesz wskakiwać od razu na głęboką wodę bez wiedzy praktycznej, bez instruktora i pewnie też bez wiedzy teoretycznej. Byłem już na wielu track dayach i zwykle wygląda to tak, że ci pierwszy raz na torze jadą albo mega powoli albo tak
  • Odpowiedz
@PolsartNews: droga nie jest torem i tor nie jest drogą. Na torze masz przewidywalność, punkt hamowania, wierzchołek i co do zasady czysty, równy asfalt. Możesz przejeździć dziesiątki czy setki godzin na torze, a na drodze, w znanym Ci zakręci po deszczu będzie trochę piasku z ziemią i już Twój znany limit nic Ci nie da. Odbyłem raz torowanie, typowo dla grupy początkujących i pierwsze co instruktor na odprawie powiedział, że
  • Odpowiedz