Jeden z moich kotów jest wiecznie głodny. Nie mogę nie pilnować drugiego podczas jedzenia, bo ten wszystko mu zje jak nie będę patrzeć. Nie daję mu za mało jedzenia, już się gruby zaczyna robić xD Rozcieńczam mu trochę karmę w wodzie, żeby mu bardziej żołądek napełnić (nie jest zbyt wybredny - wpierdzieli wszystko). Jeszcze chyba nigdy nie zostawił karmy, a raz próbowałam dać mu tyle, że powinien być pełen - nie był. Gdyby miał nieograniczone żarcie to by żarł aż mu żołądek pęknie xD Kupiłam mu miskę automatyczną, żeby miał częściej regularne posiłki - nadal cały czas wymaga ode mnie więcej żarcia. W dodatku drze mordę praktycznie 24h, miałczy jak mu źle, jak mu dobrze, jak ktoś go głaszcze, jak go nikt nie głaszcze itp. Karma droga, a ciężko nakarmić te nienasyconą bestię. Jak będzie miał nadwagę, to będzie po nim widać, bo to devon rex xD Zdjęcie gnojka. #koty #pokazkota #kot #kitku #wykopnevaclub #smiesznekotki
@Tyrande: to co robisz może mieć trochę odwrotny efekt właśnie, kot przez to, że widzi jak rzadko jedzenie się pojawia i jak małe porcje są wyrobił sobie instynkt żarcia wszystko co zdoła żeby robić zapasy energii
jak by miał stały dostęp do jedzenia to może by mu to przeszło i finalnie by jadł tyle ile potrzebuje bo wie, że nie zabraknie
@Catmmando: no własnie żarcie nie jest rzadko, a porcje nie są duże. Staram mu się w miarę odmierzać na jego wagę, ale strzelam, że dostaje i tak więcej (skądś to sadełko się robi). Żarcia mu nie zostawię tak o, bo po pierwsze on by żarł aż by nie pękł. Jakby się porzygał, to by jadł dalej xD
Żarcie dostaje codziennie o tych samych porach, bo to nie ja liczę tylko
@Tyrande: Karm je w miarę możliwości oddzielnie - w innch pomieszczeniach lub na innych wysokościach, by nie miał widoku na drugiego kota przy jedzenie, bo to tylko może sprawiać, że swoje będzie zjadał szybciej. Ogarnij mu coś typu interaktywnych zabawek, w których trzeba trochę się namęczyć, żeby zdobyć smaczka. Można też podawać jedzenie na macie do lizania, by spowolnić jedzenie. Jak je suchą karmę to od tego może się robić
@Catmmando: niby szlachta z rodowodem (rodowód legitny - sprawdzałam), ale widać było, że sama babeczka robiła to głownie dla kasy i kotów (ani psów), które miała trochę nie ogarniała (miały 1 pokój, gdzie z kanapy był drapak xD - u mnie nie drapie kanapy, ma dużo drapaków). On był strasznie nieśmiały w hodowli, a jak go wzięliśmy, to pokazał twarz diabła xD - tak zgaduję, że rodzeństwo go moggowało i
@Tyrande: Sam rodowód nie daje gwarancji, że hodowla jest dobra, dalej może być to tylko pseudohodowla, a skoro warunki były takie jak opisujesz to pewnie właśnie to była pseudohodowla ( ͡°ʖ̯͡°) widząc takie coś lepiej rezygnować z brania zwierzaka, bo potem się to kończy właśnie różnymi problemami ze zwierzakiem i w sumie jak chcesz to możesz nawet to zgłosić by ktoś przeprowadził tam kontrole
@fuurin: tz nie no, ogólnie to nie było tak, że koty w klatkach etc - one sobie chodziły luzem po sporym domu. Po prostu wydawało mi się, że tam "żyły". Nikt nie tworzył z nimi jakiejś więzi, aczkolwiek koty nie były takie typowe dzikusy. Hodowla młoda, babeczka prawdopodobnie odkupiła parkę z innej hodowli, która może się zamykała (Ukraina). W jej domu było sporo wszystkiego. Bo miała też chyba szpice i
@Tyrande: kot jest młody i będzie tak jadł do ponad roku. Walczy niby o żarcie z tym drugim (nic z tym nie zrobisz, też przy swoich muszę stać). Dzienna dawka jak piszą niektórzy to nawet 500g dla tak małego kota (choć mój pilnowany jest by z 200 zjadł bo nie chcę go utuczyć), Drugi kot za to wymusza jedzenie małymi porcjami...
Dzienna dawka jak piszą niektórzy to nawet 500g dla tak małego kota (choć mój pilnowany jest by z 200 zjadł bo nie chcę go utuczyć),
@mrocznegacie: przy maluchach do roku to i nawet 800g jest ok, moja gdy miała 1100g raz dokładnie tyle zjadła i byłam... pod wrażeniem naprawdę. A jakie kupy z kuwety się wtedy wyciągało... Ale no, kocięta się nie utuczą a bardziej urosną do swoich docelowych wymiarów
Nie daję mu za mało jedzenia, już się gruby zaczyna robić xD
Rozcieńczam mu trochę karmę w wodzie, żeby mu bardziej żołądek napełnić (nie jest zbyt wybredny - wpierdzieli wszystko). Jeszcze chyba nigdy nie zostawił karmy, a raz próbowałam dać mu tyle, że powinien być pełen - nie był. Gdyby miał nieograniczone żarcie to by żarł aż mu żołądek pęknie xD
Kupiłam mu miskę automatyczną, żeby miał częściej regularne posiłki - nadal cały czas wymaga ode mnie więcej żarcia. W dodatku drze mordę praktycznie 24h, miałczy jak mu źle, jak mu dobrze, jak ktoś go głaszcze, jak go nikt nie głaszcze itp.
Karma droga, a ciężko nakarmić te nienasyconą bestię. Jak będzie miał nadwagę, to będzie po nim widać, bo to devon rex xD
Zdjęcie gnojka.
#koty #pokazkota #kot #kitku #wykopnevaclub #smiesznekotki
źródło: image
Pobierzjak by miał stały dostęp do jedzenia to może by mu to przeszło i finalnie by jadł tyle ile potrzebuje bo wie, że nie zabraknie
Żarcie dostaje codziennie o tych samych porach, bo to nie ja liczę tylko
źródło: cat-feeder
Pobierz@Tyrande: to też może być właśnie i taka walka o żarcie mu weszła w nawyk
A wiesz jak koty były w hodowli karmione? Nam hodowca od razu powiedział że kot od małego miał stały dostęp do karmy żeby nie próbować tego zmieniać
W jej domu było sporo wszystkiego. Bo miała też chyba szpice i
Walczy niby o żarcie z tym drugim (nic z tym nie zrobisz, też przy swoich muszę stać).
Dzienna dawka jak piszą niektórzy to nawet 500g dla tak małego kota (choć mój pilnowany jest by z 200 zjadł bo nie chcę go utuczyć),
Drugi kot za to wymusza jedzenie małymi porcjami...
@mrocznegacie: przy maluchach do roku to i nawet 800g jest ok, moja gdy miała 1100g raz dokładnie tyle zjadła i byłam... pod wrażeniem naprawdę. A jakie kupy z kuwety się wtedy wyciągało... Ale no, kocięta się nie utuczą a bardziej urosną do swoich docelowych wymiarów