Wpis z mikrobloga

Boże, nienawidzę siebie. Nienawidzę, że zmarnowałam młodość i nigdy niczego nie doświadczyłam.
Jak widzę moje młode kuzynki, które moją już chłopaków to czuje potworny żal, że całą młodośc siedziałam w czterech ścianach. Boże jak mnie to boli jak widzę ich relacje i wsparcie chlopaków dla nich. Ich radość życia i to, że mają z kim spędzać czas. Jak na to patrze to dla mnie kosmos i rzecz nieosiągalna.
Ja całe życie w stresujących sytuacjach i problemach siedziałam sama. Nawet nie miałam z kim pójśc do kina.
Tego nie da się przeboleć. Przepłakałam kilka godzin.
#samotnosc #zwiazki #depresja #zalesie
  • 69
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ana77

Jak widzę moje młode kuzynki, które moją już chłopaków to czuje potworny żal, że całą młodośc siedziałam w czterech ścianach.


Wstań i wyjdź więc jak Ci przeszkadza ¯_(ツ)_/¯

Załóż aplikację randkową albo dodaj się do grupy na facebooku gdzie się poznaje ludzi, napisz kilka słów o sobie i czego oczekujesz od drugiej osoby i gratulacje - właśnie wyszłaś z #damskiprzegryw
  • Odpowiedz
@Ana77: któryś raz trafiam na Twoje wywody - ile Ty w sumie masz lat? Zakładając, że liczba w nicku to nie rok urodzenia, a masz około 30 lat to nie widzę powodu aby z jakiegoś powodu miałoby pozostać tak jak jest o ile cokolwiek zrobisz by to zmienić.
  • Odpowiedz
@Ana77: Jedyne co możesz zrobić to przepracować te traumy, żale itp. A jak? No na pewno w taki sposób, że jak tylko zaczynasz myśleć o przeszłości to od razu to ucinasz i idziesz w inne tematy. A co do tego co straciłaś to pamiętaj, że każdy popełnia błędy, a jeżeli miałaś fobie, lęki, byłaś zakompleksiona to nie twoja wina tylko twojej psychiki, Ty robiłaś w danym momencie co uważałaś za
  • Odpowiedz
  • 5
@Smutny_Marek: 34
@TobiaszSuchy po prostu piszę co mnie boli. Po tylu latach samotności i problemów psychicznych nie nadaje się już do żadnych relacji.
@centerario chodzę do psychoterapeuty. Ona mi mowi to samo co ty..
Dla mnie to wymówki - inni jakoś sobie potrafią radzić, a ja nie. Po prostu byłam zbyt głupia i zwyczajnie nie zrobiłam tego co powinnam.
  • Odpowiedz
zwyczajnie nie zrobiłam tego co powinnam.


@Ana77: I nadal nie robisz. A że pisanie tutaj to jest jednak oczekiwanie atencji i kontaktu, to już nie p-----l, tylko zrób cokolwiek.
  • Odpowiedz
@Ana77 dałaś sobie wmówić największe kłamstwo: że każdy może być szczęśliwy. Otóż nie. Są pewne uwarunkowania, wydarzenia czy inne rzeczy wpływające na życie, których się nie przeskoczy. Im prędzej się z tym pogodzisz to będzie Ci łatwiej. Nie lepiej, łatwiej, bo może chociaż tyle godzin nie spędzisz na płaczu.
  • Odpowiedz
@Ana77: Przede wszystkim jeżeli swoje odczucia opierasz na tym co ludzie wrzucają w social media, jakieś storiski jak to nie są na kolacji, w kinie, w górach - uwierz to jest przeważnie wszystko pozorowane. To taki rodzaj filtra jaki nakładają na siebie ludzie którzy NIE są do końca szczęśliwi, tylko w ten sposób próbują pozorować szczęśliwe udane życie i oszukują sami siebie w większości przypadków. Najszczęśliwsi są ci co nie
  • Odpowiedz
@Ana77 przypominam że matmy mieliśmy się uczyć to się kontakt urwał z twojej strony natychmiast :D tylko wypisujesz tu swoje problemy i nic z nimi nie robisz. Chodzi o wykopową atencję?
  • Odpowiedz
@Ana77: Też bym może tak myślał, gdybym nie widział jak ci znajomi później nie potrafią wytrzymać ze sobą dłużej niż 24h, jak jeden ukradkiem poluje na Tinderze na "co lepszego", tak żeby drugi nie widział, podczas gdy drugi robi to samo. Gdyby nie fakt, że średnio związki wytrzymują kilka lat i się rozpadają, a jak trwają to nie ma w nich nic z miłości ani wsparcia, tylko przyzwyczajenie.

Koniec końców
  • Odpowiedz