Wpis z mikrobloga

A więc nareszcie wróciłem do domu z wyjścia do restauracji z ludźmi z pracy. Jedyne miejsce gdzie czuję się w pełni komfortowo i mogę sobie w spokoju zamulać nie czując żadnej presji. Najbardziej czuje do innych dystans ze względu na to, że widać ich zadowolonie z faktu takich spotkań. Ja z drugiej strony cieszyłbym się gdyby takowe zostało odwołane. Chodzę czasami tylko z grzeczności i żeby zbytnio nie odstawać od reszty. W sumie i tak odstaję bo wcześnie wychodzę, nie piję, nie gadam dużo ¯\(ツ)/¯
#introwertycy #s----------e
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A więc nareszcie wróciłem do domu z wyjścia do restauracji z ludźmi z pracy


@czerwony_ptak: Nikt Ci nie kaze chodzic. Kolejny raz zaznaczylem ze mnie nie bedzie na wigilii firmowej.

Mam we dupie grzecznosc. Po prostu szanuje siebie. Nie bede chodzil na "imprezy" z ludzmi ktorych nie szanuje. No bo co? Zeby nie zepsuc atmosfery mialbym udawac ze wszystko jest ok? No nie. ja bym raczej wygarnal. A po co
  • Odpowiedz
@gorzki99: ale ja ich szanuje i nawet lubię. Prostu w takich sytuacjach czuję się nie swojo i po max 2 godzinach mam dosyć. Nie mam co komu wygarniać ani udawać. Po prostu chcę mieć w miarę dobrą reputację w pracy
  • Odpowiedz
@czerwony_ptak: Inaczej - z wiekszoscia niemialbym problemu. Normalni wspolpracownicy z ktorymi pracuje i nawet fajna ekipe tworzymy.

No ale tam nie beda tylko oni. I teraz mialbym udawac ze wszystko jest ok?
Dlatego napisalem:

A po co psuc
  • Odpowiedz
@gorzki99: Ty nie chodzisz, bo ich nie szanujesz. Oni zakładają, że nie chodzisz, bo ich nie szanujesz - w tym przypadku trafnie. Oni wolą kogoś kto ich szanuje, więc masz gorszą reputację od tych wszystkich, którzy ich szanują. W tym przypadku ma to sens. Gorzej jak ktoś nie lubi imprez, a zostaje mu przypisany brak szacunku, wtedy to akurat niesprawiedliwe i całkiem zmyślone.
  • Odpowiedz
@Nemayu: Bzardzo ciekawa analiza. Trochu nietrafiona do konca :D Napisalem przeciez:

Inaczej - z wiekszoscia niemialbym problemu. Normalni wspolpracownicy z ktorymi pracuje i nawet fajna ekipe tworzymy.


No ale tam nie beda tylko oni. I teraz mialbym udawac ze wszystko jest ok?
  • Odpowiedz
@gorzki99: Moja analiza polega na tym, że widzą, że ich nie szanujesz - co sam zauważyłeś. Nie chodzisz z tego powodu, a inni którzy nie chodzą z innych powodów są oceniani przez twój i tobie podobnych pryzmat - jest dorabiana teza, że nie lubią kogoś, gdy oni po prostu nie lubią imprez. Twoje nieprzyjście ma drugie dno - nie zawsze takie jest, ale zawsze się go doszukują.

Cały problem w
  • Odpowiedz
Moja analiza polega na tym, że widzą, że ich nie szanujesz - co sam zauważyłeś


@Nemayu: Napisalem o co chodzi. Ci ktorych szanuje wiedza dlaczego nie chodze I nie maja z tym problemu. A jesli inni twierdza ze nie chodze bo ich nie szanuje to dobrze twierdza - i cieszy mnie to ze wiedza.

Ja nie tlumacze siebie. Nie musze. Normalni wspolpracownicy (ci ktorych szanuje) wiedza ze nie mam z
  • Odpowiedz
@Nemayu: Tylko ze ja sie nie uwazam za jakis wyjatek od reguly. OK nie do konca wpasowuje sie w ogolne treendy ale nie jestem wyjatkiem.

Takich jak ja jest/moze byc sporo. Jak ktos twierdzi ze nie przychodze na imprezy w pracy bo akurat jego nie szanuje to albo jest glupi albo ma racje. I mi to pasuje.
  • Odpowiedz
@gorzki99: Tyle że tu nie chodzi o ciebie. O to właśnie chodzi, że nie jesteś wyjątkiem, a mi chodzi o tych, co są wyjątkiem, a nie są traktowani jako wyjątek, bo na pewno musi im o coś chodzić, na pewno o coś złego, bo np. gorzkiemu to chodziło o coś złego.
  • Odpowiedz
a mi chodzi o tych, co są wyjątkiem, a nie są traktowani jako wyjątek, bo na pewno musi im o coś chodzić, na pewno o coś złego, bo np. gorzkiemu to chodziło o coś złego.


@Nemayu: Miras... Zapomnialem nadmienic ze ja mam we dupie opinie o mnie ludzi o ktorych mam taka a nie inna opinie. Polecam.

Ludzie z ktorymi zyje dobrze wiedza dlaczego nie chodze na takie imprezy. Wiedza
  • Odpowiedz
@gorzki99: Nie chodzi o ciebie.
W każdym razie, gdy ta osoba decyduje kogo zwolnić, to już będzie ich wybór i zwolnią właśnie ciebie. Z takiego głupiego powodu niezwiązanego z pracą.
  • Odpowiedz
W każdym razie, gdy ta osoba decyduje kogo zwolnić, to już będzie ich wybór i zwolnią właśnie ciebie. Z takiego głupiego powodu niezwiązanego z pracą.


@Nemayu: Powodzenia :D
  • Odpowiedz