Wpis z mikrobloga

#przegryw #szpital #eutanazja

Wróciłem z Soru. Stłukłem sobie kciuka. Cały paznokieć czarny, palec spuchnięty. Nie powiem, miałem stracha w pewnym momencie, że mi cały odpadnie xd
Na szczęście na strachu się skończyło. Lekarz po prześwietleniu zalecił zimne okłady.

Przy okazji trochę się napatrzyłem na innych starych schorowanych zniedołężniałych pacjentów czekających w kolejce. Jedną seniorkę wnosili na noszach. Mój paluszek przy nich to był pikuś. Zastanawiałem się, czy sam chciałbym przebywać w takim stanie w szpitalu w ostatnich latach swojego życia. Męka, za którą nikt nie wyniesie cię na ołtarze. Dosłownie leżysz i robisz pod siebie.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mr-dawid: Ja dzisiaj pomagałam staruszce wejść na krawężnik ༎ຶ⁠⁠༎ຶ
Mam nadzieję, że zdechnę w miarę szybko, bo za nic w świecie nie chciałabym dożyć starości
  • Odpowiedz