Wpis z mikrobloga

Mam cały czas rozterki czy warto pchać się kredyt.

Oglądam mieszkania i za 400-500k w moim mieście jest tragedia, prawie drugie pół trzeba dać na remont, albo żyć jak szczur męcząc się z metrażem. Za niecałe 600k jestem w stanie coś znaleźć, dalej skromnie, ale już da się żyć. Nawet mam taką zdolność.

Tylko rata za 600k kredytu to 4.3k, dodajmy do tego 1.2k na utrzymanie mieszkania i minimum kosztów miesięcznych to 5.5k na samo mieszkanie. W gorszym miesiącu zostaje 3.5k na życie, gdzie np. w tym miesiącu na auto 1k, na dentystę 1k i już większości z tej reszty nie ma.

Aktualnie wynajmuję spoko mieszkanie za 2.6k miesięcznie. Miałem farta z ofertą i dobrze mi się tu żyje. I nawet w takim gorszym miesiącu zostaje mi 6.5k na życie co daje całkiem fajny komfort życia. Nie obawiam się nagłych wydatków jak dentysta, a nawet zaoszczędzę zawsze kilka k na wkład/nową furę.

Warto pchać się kredyt za wszelką cenę? Życie na wynajmnie praktycznie mi nie przeszkadza, akceptuję wszystkie wady i daję radę. Na starość odziedziczę nieruchomość po rodzicach, więc na emeryturze powinienem dać radę. Ale przyznam trochę mi wstyd, bo jednak własna nieruchomość znaczy, że coś osiągnąłeś w życiu, a tak to nic swojego nie mam co ma wartość. Jakoś ludzie dookoła kupują te nieruchomości. W zasadzie moje rozterki to albo mieć coś swojego i żyć jak dziad, albo mieć to w nosie i chociaż mieć jakiś minimalny poziom życia i hajs na małe przyjemności.

#mieszkanie #nieruchomosci #kredythipoteczny
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@steppenwolf12: podobny kredyt właśnie wziąłem, ale z drugą połówką. Samemu to riski. Podobnie wynajmowaliśmy, ale uwzgledniając to co oszczedzalismy na wkład własny to wychodziła właśnie ta rata z opłatami. Teraz dodatkowo jeszcze dojdzie nam kwestia nadpłaty, zeby jak najszybciej zejść z tak dużego kapitału do spłaty.
  • Odpowiedz
Samemu to riski.


@PedzacaGuma: no właśnie to pełna zgoda, jakbym miał partnerkę co zarabia chociaż 5k to byłaby zupełnie inna rozmowa, bo i już ok mieszkania byłyby w zasięgu i zostałoby kasy na życie i w razie problemów z pracą partnerka by mogła pomóc przez kilka miesięcy, a tak to jestem z tym sam

przyznam, że też się trochę dygam z tym kredytem na 30 lat, nie mam stabilnej sytuacji
  • Odpowiedz
  • 0
@steppenwolf12

Jesli to powiat - nie ma specjalnego sensu, bo ceny beda spadać, jesli top5 - tez z tym ze tutaj jesli dobre meisjce to może jakas barana jeszcze ustrzelisz, wszak pol tagu mysliz ze top5 to cudowne miejsce bez spadkow - to w razie co na preno drozej odkupia ;)
  • Odpowiedz
Jesli to powiat - nie ma specjalnego sensu, bo ceny beda spadać


@del855: praca zdalna wchodzi u mnie w grę, więc mógłbym zdecydować się na powiat, patrzyłem na mieszkania tam i różnice cenowe "nie urywały d--y", ale patrzyłem na większe powiatowe

wchodzi w grę jeszcze taka opcja, że czekam, aż ceny w powiatach spadną i kredyt biorę dopiero za jakiś czas, ale na 20 lat, na pewno spory wkład sie
  • Odpowiedz
@del855:
Spadac ze względu na demografię? Teraz ludzie beda miec wieksza zdolność przez niższe stopy procentowe, wiec chwilowo może byc znowu wzrost.

@steppenwolf12
Jeśli ma ci to spędzać sen z powiek to nie ładuje się w kredo stary. Bądźmy szczerzy ale nie stać cię na coś takiego (mnie tez by nie było zeby placic 5k kredytu)
  • Odpowiedz
@steppenwolf12: też Krk. Przy takiej kwocie polecałbym doliczać miesięcznie jeszcze te 500zł miesiecznie do nadpłat, inaczej koszty kredytu Cie zjedzą. Możesz jeszcze poczekać bo niby tendencja jest na obniżki stóp więc moze kredyt będzie tańszy.

My z żoną oszczędzaliśmy na wkład 2 lata, a przez ten czas ceny poszybowały 2x o to co zaoszczędziliśmy. Teraz przynajmniej wiemy co spłacamy i ile. :)

Z drugiej strony mając kredyt i dostając podwyżki
  • Odpowiedz
  • 0
@steppenwolf12

Jesli nie skreślasz powiatu, to juz jestes w sytaucji lepsze niz 9/10 tagu ;)

Jesli jestes w stanie teraz tanio zimowac na zasadzie - tak jak mieszkam jest oki i nie kosztuje to duzo - to chyba warto czekać. Bo same odsetki za kazde 100k kredytu to w tej chwili ok 6k rocznie. Czyli biorąc 500k kredo płacisz 30k odsetek plus kilka k kalitalu. Czyli placisz miesięcznie 2500 za to
  • Odpowiedz
  • 0
@3k1m

Ta zdolnosc to sie juz nudna robi.

Kolego, przyjmij do informacji ze stopy JUZ spadły z 6.75 na 4.5. Docelowo stopy w średnim okresie sa szacowane najczęściej w okolicach 3.5 gdzie na ttle glapa to sie tylko uśmiecha pod nosem (czytaj - po moim trupie, lub przyjściu pis do wladzy).

Czyli większość ze spadkow stop jest z nami. Ja rozumiem opóźnienie itp, ale no... to juz naprawde wiele sie nie
  • Odpowiedz
Jeśli ma ci to spędzać sen z powiek to nie ładuje się w kredo stary. Bądźmy szczerzy ale nie stać cię na coś takiego


@3k1m: no dochodzę do tych samych wniosków, żeby było mnie stać rata to powinno być max 30% zarobków, czyli max 3k, z taką ratą raczej nie mam szans na nic sensownego, inaczej zwyczajnie nie będę spał po nocach
  • Odpowiedz
Z drugiej strony mając kredyt i dostając podwyżki w przyszłości powiększy CI sie ta różnica.


@PedzacaGuma: mam aktualnie stanowisko starszego specjalisty i praktycznie jedynie podwyżki, na które mogę liczyć to inflacyjne
  • Odpowiedz
@PedzacaGuma: Nie zapominaj, że chłop robi w korporacji; to bardziej prawdopodobne, że awansuje na klienta niż dostanie podwyżkę. To jest miasto, gdzie realne spadki mogą być po 40-50% mając 20-25% aktywnych zawodowo ludzi zatrudnionych w korporacjach. Nic nie wchłonie 108 000 bezrobotnych w różnym wieku.
  • Odpowiedz
@GomiGomi: trochę chyba wyolbrzymiasz. Biorąc kredyt trzeba odłożyć te negatywne scenariusze na bok inaczej zawsze będzie coś co od tej decyzji odciągnie (wojna, kryzys, zwolnienia).

Teraz wszyscy mówią o wojnie przed 2030, czy to znaczy, że powinniśmy porzucić prace, zakładanie rodzin i korzystać z życia przed tą datą? No chyba nie, chyba, że ktoś tak robi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@PedzacaGuma: Wojny, kryzysu nie przewidzisz - to prawda. Natomiast, jak miasto postawiło wszystko na jedną branżę, która się z Polski wynosi to pewne symptomy widać. Kiedyś Łódź była liderem przemysłu lekkiego, pracowało w nim ponad 100 tysięcy ludzi - dostrzegasz analogię?

Do września w Krakowie - 3,9k grupówek.
Październik, same korporacje - 292 osoby.

A nikt nie publikuje
  • Odpowiedz
znajdź sobie partnerkę i razem coś kupcie, będzie dużo łatwiej ogarnąć kredyt


@yrrotnuu: tak to praktycznie chyba najlepsza rada

problem z tym, że jestem jednym z tych pechowców co im nigdy nie układały się relacje damsko-męske i raczej marne szanse na to
  • Odpowiedz
@steppenwolf12 no wiesz, teraz kupisz za małe w kredyt na 30 lat, a potem będziesz się wkurzał, że większego nie wziąłeś bo żona i dzieci na 40 metrach i to nie leży. Ważna decyzja, niby można sprzedać i kupić większe ale to nie jest przyjemnie logistycznie z przeprowadzkami, czekaniem na kupca itp
  • Odpowiedz