Wpis z mikrobloga

Jak rozwiązujecie sprawę zmywania garów w #zwiazki?

ja nie gotuję, tę kwestię przejęła dziewczyna
chociaż potrafi wypomnieć że zajmuje jej to dużo czasu
robi jakieś jedzenie nam i po sobie zostawia stertę garów

zmywać nie lubi, zmywarki nie ma w wynajowanym mieszkaniu
często ja to robiłem, ale wolałbym zjeść na mieście niż stać zmywać gary
bo jej to nie przeszkadza, wyciąga kolejne

#logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zonabijealewolnobiega #dziewczynybeztabu #kobiety

jakie rozwiazanie

  • ona gotuje ty zmywasz i to spoko układ 43.2% (41)
  • ona gotuje i zmywa a ty dbasz o inne aspekty 13.7% (13)
  • gotowaniem i zmywaniem się dzielicie 38.9% (37)
  • coś innego 4.2% (4)

Oddanych głosów: 95

  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wykokek: żona głównie gotuje, ja czasem swoje popisowe dania. Na mnie jest zmywanie, czyszczenie blatów, a przy większym gotowaniu dokładam krojenie/szatkowanie itp.
  • Odpowiedz
  • 0
@fff112: no dobra, ale ja chcę mieć kobietę która wszystko ogarnie bez focha, to ja wiem że dla takiej świat mogę budować, ale jak mi stertę garów zostawia i jeszcze mówi że gotuje specjalnie dla mnie, że energii nie ma na sprzątanie to już mi się nie chce nic.
  • Odpowiedz
@wykokek: mnie by w-------o. U mnie w domu ja gotuję, najczęściej ja zmywam, ale to też tylko część, bo jest zmywarka. Mój chłop chętniej ogarnie zmywarkę niż zmywanie ręczne.

Tylko ja zmywam już w trakcie gotowania, jak mam czas. Sporo to ułatwia, bo potem na koniec sterta mniejsza
  • Odpowiedz
@wykokek: Nigdy nie będę miał żony, ponieważ nie mam ochoty wykonywać prac domowych. Jakbym miał codziennie zmywać stertę naczyń to zaraz w psychiatryku bym wylądował. Życie ma być przyjemne, nie ma być torturą
  • Odpowiedz
@wykokek: mamy ustalone dni sprzątania - w piątek duże sprzątanie, we wtorek ogarnięcie trochę, żeby się syf w oczy nie rzucał. Podział sprzątania w miarę równy, żona nie lubi odkurzać, to ja to wziąłem, za to ona łazienkę ogarnia, bo ja tego nie lubię robić. Na takiej zasadzie sobie ustaliliśmy zakresy obowiązków. Czasowo wychodzi właściwie na to samo, bo gdy razem zaczynamy, to każdy swoje kończy w podobnym czasie.
  • Odpowiedz
No i takie rzeczy jak gary i starcie blatów, to codziennie na koniec dnia robię bez upraszania się żony, żebym to ogarną. Czasem w ciągu dnia coś umyję, jeśli zlew za bardzo zapchany lub żona potrzebuje tego "na już".
  • Odpowiedz
@wykokek: najczęściej ja gotuję, niebieski zmywa, chyba że akurat wracam wcześniej i niebieskiego nie ma, to wtedy ja zmywam, bo po co zostawiać. Tak samo jeśli niebieski akurat ogarnia jakieś inne domowe sprawy (zazwyczaj skręca coś na ogrodzie, maluje itd.). Często też część rzeczy da się pozmywać od razu w trakcie gotowania, bo na przykład warzywa pokrojone poszły już do gara i czekam aż zmiękną, więc w międzyczasie mogę zmyć
  • Odpowiedz
@wykokek: Jak wszystko w związkach to kwestia kompromisu i podziału obowiązków. O ile Twoje nie są w innych strefach znacząco większe niż jej, to moim zdaniem fair jest oczekiwanie że pozmywasz, gotowanie jest jednak rzeczywiście chyba najbardziej czasochłonną rzeczą w domu.
Nie wiem też dlaczego ludzie widzą taki problem w zmywaniu, przynajmniej dla mnie nawet pełny po brzegi zlew to może z 15 min roboty, gdy gotowanie to zwykle minimum
  • Odpowiedz
@wykokek: też nie lubię zmywać, na szczęście mój mąż nie ma nic przeciwko. Ja gotuję i piekę ciasta, on sprząta bałagan po tym ( ͡° ͜ʖ ͡°) No i zmywarka to świetna sprawa xd
  • Odpowiedz