Wpis z mikrobloga

#nieruchomosci

Dlaczego jako punkt odniesienia stawiacie sobie najwygodniejszy dla siebie moment w historii i traktujecie to jako usprawiedliwienie swoich niepowodzeń?

Zgadzam się, dekadę temu było łatwiej. No i co? Jeżeli to był najłatwiejszy okres na kupienie to znaczy że co? Że do końca życia już odpuszczacie bo już czasy 2k15 nie wrócą?

Co za różnica? Dzisiaj jest dzisiaj i trzeba się dostosować do tego co jest albo pracując więcej/ciężej/W bardziej zj3banych warunkach albo obniżając oczekiwania. Czemu nic nie robicie tylko pi3rdolicie jak wam źle?
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pysznewpierdalator: bo zetki to p---y, dej dej dej, mózgi sprane tiktotkiem, nie umieją nawet rozmawiać miedzy sobą w realu. A już nie mówiąc ze jak dzwonisz do zetki to nie mówi halo bo czekają aż dzwoniący sie odezwie 1.

Pokolenie p--d.
  • Odpowiedz
@pysznewpierdalator: Polska mentalność Janusza: Kiedyś to qrła było, a tera nie ma.
Przy czym "kiedyś" oznacza wybrany element z danego okresu, na przykład: za PRL mieszkania dawali (z pominięciem reszty aspektów życia w owym PRL).
  • Odpowiedz
@pysznewpierdalator: nie trzeba miec mieszkania. 85% Polakow ma wlasnosciowe - czyli prawie kazdy cos odziedzczy kiedys.
Mozna hajs p-------c na klite w jednym z szarych, zimnych, zasmogowanych miastach Polski, albo oszczedzac i korzystac z zycia - hajs przeznaczyc na emeryture, podroze, ksztalcenie i wygodne zycie.
  • Odpowiedz
  • 4
@pysznewpierdalator

To sie nazywa wzrost poziomu zycia, postępują w niemal wszystkich aspektach zycia, jak widac mieszkania, których cena Ma charakter umowno-spekulacyjny sa jednym z nielicznych wyjątkowo. Dlatego.
  • Odpowiedz