Wpis z mikrobloga

Gdybym była w produkcji to sezon wyglądałby tak:
- Rajskie jabłko - w pierwszym immunitet, w drugim wypad z hotelu itd. Gdzie to ryzyko o którym mówili???
- Zamiast wyjaśnień lektora, które były gorsze niż wyrocznia - możliwość obejrzenia dowolnego fragmentu nagrania. "Chcę zobaczyć rozmowę Andrzeja z Oliwią". Uczestnicy mogliby zamawiać nagrania wczesniej.
- Więcej dylematów moralnych - wybierz swoją najbliższą osobę z hotelu, a następnie zwrot akcji - podejmij decyzję, kogo z Waszej dwójki spotkają negatywne konsekwencje. Poświęcisz się czy nie?
- Szansa na "zemstę" - np.głosowanie za odpadnięciem w hotelu - para która dostaje najwięcej głosów nie odpada, tylko zwrot akcji - wybiera parę do odpadnięcia.
- Przywileje dla singlów - każdy singiel dostaje tajne zadanie związane z potencjalnym partnerem, jeśli uda się je wykonać, to targetowana osoba musi połączyć się z singlem na rajskim. Zadania powinny polegać na nakłonieniu danej osoby do zrobienia czegoś. Np. Wiktoria połączy się z Michałem na rajskim, jeśli uda jej się doprowadzić do sytuacji w której weźmie ją na ręce. To pozwoliłoby odmienić swój los, ale wymagana byłaby współpraca osoby targetowanej, więc byłoby to fair. Nigdy nie powinno być sytuacji w której siedzi Olka 3 dni i czeka aż pojedzie do domu, bo wie, że nie ma na nic szans.

To tylko kilka przykładów.

Zupełnie nie rozumiem podejścia produkcji. To jest reality show, a oni nawet nie próbują dostarczyć widzom emocji. Od kilku sezonów wynik każdego rajskiego jest przewidywalny, produkcja bazuje tylko i wyłącznie na emocjach, których dostarczają uczestnicy.

Ten sezon to było takie lelum polelum, do tego ten niestrawny lektor z szowinistycznymi tekstami. Jak jeszcze raz usłyszę "my faceci to mamy tak, a kobiety mają srak" to mnie coś trafi.

#hotelparadise
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MissDisaster: ja mam lepszy pomysł nikt nie odpada, wtedy będą dymy do końca, i jeszcze głosowanie na najbardziej lubianego uczestnika i nagroda finansowa dla takiego na koniec np 100tyś ale wtedy musieliby nagrywać jak love Island a nie z kilku miesięcznym poślizgiem, i co tydzień byłaby aktualizacja kto jest najbardziej lubiany, jakby ktoś chciałby grać to widzowie odrazu by to wyczuwali i zjazd na koniec tabeli a finałową parę też
  • Odpowiedz
  • 2
@deniol świetne pomysły! Wszystkie mi się podobają i chętnie bym coś takiego oglądała... problem w tym, że produkcja nie pozostawia wiele losowi - szkatułki zawsze były ustawione, żeby przypadkiem nie wyleciał ktoś kto ma zostać.

@marcin-lubin990 z tym się nie zgadzam, świadomość, że muszą być lubiani przez publiczność ogranicza dymy i mielibyśmy... love island
  • Odpowiedz
@MissDisaster: zobaczymy, co tam wymyślą w tych nowych sezonach. Spoko by też było wymieszanie np 12 całkiem nowych uczestników i 8 tych którzy już byli w poprzednich edycjach
  • Odpowiedz
  • 6
@MazePLn może źle to ujęłam. Moim zdaniem jego opinie są krzywdzące zarówno dla kobiet jak i mężczyzn. Utrwala stereotypy. Ludzie są różni, to, że akurat w tym programie laski są głupie, puste i niezrównoważone, a faceci nie ogarniają komunikacji i wyrażania emocji, to nie znaczy, że wszyscy ludzie tacy są. Znam mnóstwo inteligentnych emocjonalnie facetów i mnóstwo mądrych i rozsądnych kobiet, do których te teksty nijak nie pasują. Słuchanie ciągle "my
  • Odpowiedz
  • 3
@deniol być może, chociaż ta edycja z uczestnikami byłych edycji była trochę denna. Toksyki nie wrócą, bo mieli za duży hejt, tym fajnym uczestnikom nie chce się tego powtarzać, więc zgodzą się głównie Ci z ogromnym parciem na szkło jak Wentyl
  • Odpowiedz
@MissDisaster: myślisz że taki Michał byłby lubiany przez publiczność? Poza tym właśnie dlatego byłyby aktualizacja co tydzień żeby były dymy bo fałsz odrazu byłby wyczuwany przez widzów bardziej byłaby ceniona autentyczność a nie bycie miłym na siłę.
  • Odpowiedz