Wpis z mikrobloga

@mojaprawdajestmojsza: Jak mam dzieci robić to niech mi państwo zapewni możliwość kupna taniego mieszkania w którym będę mógł te gówniaki wychowywać. A jak nie to proponuję żeby politycy co mają po 10 mieszkań narobili po 10 dzieciaków.
  • Odpowiedz
@mojaprawdajestmojsza: Patrząc na dokonania Bosaka, wkrótce na emeryturce wyląduje xD
Ale problem jest inny - krótszy okres składkowy więc mikro emerytura przez dłuższy czas niż bezdzietni.
No chyba, że dojebiemy jeszcze jakieś podatki na bezdzietnych (albo tych, co nie mogą mieć więcej dzieci), żeby na wielodzietnych emerytów stykło
  • Odpowiedz
osoba przechodząca na emeryturę w wieku 57 lat miała by ją w takiej gównianej wysokości, że to żaden przywilej xD


@herman-gering: zgadza się, to żaden przywilej. Dlatego wysokość emerytury i tzw "dalsze trwanie życia" powinna być wyliczana jak dla osoby przechodzącej na emeryturę w wieku 67 lat. A do kapitału emerytalnego dodane koszty wychowania dzieci, których bezdzietni nie ponoszą.
  • Odpowiedz
@herman-gering: bezdzietni tak samo korzystali ze szkół, NFZ czy infrastruktury. Łaski tu żadnej nie robią. Mówię o kosztach wychowania dziecka: jedzenie, leki, ubrania, zajęcia itd. W tym roku średni koszt do 18 rż to ok 350 tys na jedno dziecko. Od tej kwoty należy odliczyć 170 tys, które rodzice dostali w postaci 800+ a resztę czyli 180 tys zapisać po połowie czyli po 90 tys do kapitału emerytalnego każdego z
  • Odpowiedz
@ToksycznyArek: oczywiście można nad czymś takim pomyśleć. Przed przejściem na emeryturę musisz dostarczyć do ZUS stos pism i zaświadczeń. Warunki wcześniejszej emerytury byłyby do ustalenia i to po stronie emeryta byłoby dostarczenie dowodów o spełnieniu tych warunków.
  • Odpowiedz
@mojaprawdajestmojsza: no i to jest właśnie problem kolektywizmu, wszyscy się będą teraz przerzucać kto ile dał i ile mu się należy xD. Przecież tych dzieci też nie zrobili żeby ratować demografie tylko dla siebie, bo po prostu chcieli mieć dzieci, tylko jak to odliczyć teraz? xD
  • Odpowiedz
@herman-gering: a co za różnica czy ktoś zrobił dziecko by ratować demografie, dla własnej potrzeby, dla babci czy dlatego, że wpadł? Efekt jest taki, że państwo - jakiekolwiek może dalej istnieć tylko dzięki niemu. Nie ma takiego bogactwa, surowca czy technologii, które zastąpiłyby zwykłe stworzenie i wychowanie kolejnych pokoleń.
* Tak samo jak z dawcami krwi, mogą to robić dla czekolady albo dla dnia wolnego, albo z potrzeby serca. To
  • Odpowiedz
no i to jest właśnie problem kolektywizmu, wszyscy się będą teraz przerzucać kto ile dał i ile mu się należy xD. Przecież tych dzieci też nie zrobili żeby ratować demografie tylko dla siebie, bo po prostu chcieli mieć dzieci, tylko jak to odliczyć teraz? xD


@herman-gering: jak ktores umrze, to jak to liczyc?
  • Odpowiedz
Dobra myśl, robisz dziecko, potem się przypadkowo wyślizguje ze śliskiego kocyka, no nie twoja wina, więc 90k do kapitału emerytalnego się należy.


@herman-gering: ja mysle, ze to by trzeba bylo liczyc jako miec 90k a nie miec to jest 180k dlugu rodzica wobec panstwa.
  • Odpowiedz