Siema Mirki, Dzisiaj jest wpis o tym jak tak naprawdę jesteśmy wciąż naczelnymi - tylko bez takiej liczby włosów i językiem, a reszta to to samo, co u naszych kuzynów, co widzisz ich w Zoo ( ͡°( ͡°͜ʖ( ͡°͜ʖ͡°)ʖ͡°) ͡°) Nasze decyzje są często zlepkiem archaicznych, zwierzęcych mechanizmów. To, co ekonomiści nazywają „błędem” lub „irracjonalnością” to dla biologa bywa genialną i oszczędną strategią. Jesteśmy przede wszystkim maszynami do reprodukcji genów, a nie kalkulatorami maksymalizującymi zysk.
Spoglądanie na ludzkie decyzje przez pryzmat małp przypomina zaglądanie pod maskę luksusowego samochodu. Na zewnątrz dostrzegamy lśniący lakier i skórzaną tapicerkę ludzkiej cywilizacji, a pod spodem wciąż pracuje ten sam pierwotny silnik, który napędzał naszych przodków w koronach drzew. Ogólnie kapucynki, szympansy czy bonobo popełniają te same błędy co my. Efekt ramowania? Małpy wolą otrzymać dodatkowy kawałek jabłka niż stracić ten, który już mają nawet jeśli matematycznie wychodzi na to samo. To tak, jakbyś wolał zostać z kimś, kto daje ci "trochę uwagi" (zysk) niż ryzykować, że odejdziesz i zostaniesz z "pustką" (strata) i nawet jeśli obie sytuacje sumują się do tego samego stanu - samotności ( ͡°( ͡°͜ʖ( ͡°͜ʖ͡°)ʖ͡°) ͡°) To nie jest ludzki wymysł, lecz stary, wspólny kod.
Ludzka „poczytalność” to często jedynie złudzenie kontroli. Nasz mózg nie jest precyzyjnym narzędziem do obliczeń, lecz taśmą produkcyjną korzystającą z gotowych półproduktów (heurystyk). Przypomina to majsterkowicza, który do każdej naprawy używa młotka. Czasem trafi, czasem coś zepsuje. Jaka jest pewność jednego albo drugiego, że się ziści? - znikoma (⌐͡■͜ʖ͡■) Efekt posiadania? Człowiek wycenia kubek, który już posiada, dwa razy wyżej niż identyczny kubek, którego nie ma. Ma to sens, gdy myślimy o pożywieniu na sawannie - to, co trzymasz w garści jest obiektywnie bardziej wartościowe niż coś, co może uciec. Problem w tym, że ten sam mechanizm uruchamia się gdy w dłoni spoczywa bezwartościowy gadżet z promocji albo parę na tinderze ( ͡°( ͡°͜ʖ( ͡°͜ʖ͡°)ʖ͡°) ͡°)
Nawet nasze wspomnienia są systemowo zniekształcone. Inny efekt - taki np. szczytowo-końcowy demonstruje, że przeszłe doświadczenia oceniamy nie przez pryzmat średniego poziomu cierpienia czy przyjemności, lecz przez ich szczyt intensywności i zakończenie. Dłuższy, bolesny zabieg, który kończy się ulgą, pamiętamy jako lepszy niż ten krótszy ale zakończony ostrym bólem. To jak ocenianie całego filmu wyłącznie na podstawie najlepszej sceny i finału. Ewolucji nie zależało na wiernym rejestrowaniu faktów, lecz na tym, by zapamiętać, czego unikać, a do czego dążyć. Prawda była i jest drugorzędna.
Być może najbardziej fascynująca jest kwestia samokontroli. Walka między „chcę teraz” a „powinienem poczekać” to nie wzniosła bitwa duchowa, lecz starcie dwóch różnych systemów operacyjnych w mózgu. Jeden ten starszy, krzyczy: „Jedz, póki jest!”. Drugi ten nowszy, szepcze: „Oszczędzaj na emeryturę”. Szympansy - nasi najbliżsi krewni potrafią być zdumiewająco cierpliwe, czekając nawet 10 minut na lepszą nagrodę. Używają przy tym tych samych trików co dzieci w słynnym teście pianki - odwracają wzrok i bawiąc się czymś byle tylko nie patrzeć na pokusę. To nie magia - to czysta inżynieria uwagi. Dzięki temu wszelkie aplikacje randkowe tak dobrze zarabiają ( ͡°( ͡°͜ʖ( ͡°͜ʖ͡°)ʖ͡°) ͡°)
Gorzka prawda jest taka, że świat nie nagradza sprawiedliwie racjonalności. To, co z ekonomicznego punktu widzenia wydaje się „głupią” niekonsekwencją to jest biologicznie racjonalną strategią. Preferowanie mniejszej natychmiastowej nagrody nad większą ale odroczoną, wygląda na nierozsądne. Jednakże na sawannie gdzie jutra może nie być to lepszy jest wróbel w garści niż gołąb na dachu. Nasze „błędy” są często optymalizacją dostosowaną do świata, który już nie istnieje. Jesteśmy staroświeckimi maszynami usiłującymi poradzić sobie we współczesnej rzeczywistości. Sukces i porażka to nie kwestia czystej woli i racjonalnych wyborów. To wypadkowa archaicznego oprogramowania, które otrzymaliśmy w spadku oraz środowiska, które je uruchamia. Niektórzy mają „lepszy silnik” - genetycznie uwarunkowaną, większą samokontrolę, mniejszą wrażliwość na straty. Inni wychowali się w środowisku, które ten silnik lepiej tuninguje. Przekonanie, że żyjemy w sprawiedliwym świecie gdzie sukces jest zasługą, a porażka winą to najwygodniejsza i najniebezpieczniejsza z iluzji. Pozwala nam wierzyć, że mamy kontrolę i patrzeć z góry na tych, którym się nie udało.Tymczasem wszyscy gramy według tych samych, starych, pokrętnych reguł.
@Quashtan: po drugiej stronie ekstremum odroczonej gratyfikacji mamy redpill, który nawołuje młodych ludzi do grindowania, unikania kobiet i "skupienia się na sobie" najlepiej do 30-tki, czekając na wyobrażony w przyszłości peak atrakcyjności. Chłopaki marnują w ten sposób swój potencjał, zarówno w kwestii matrymonialnej jak i zarobkowej, gdyż największe benefity i okazje zarobkowe powstają dzięki odpowiedniej sieci kontaktów. Frustracja z oczekwania na nagrodę, która nigdy nie nadejdzie, musi być olbrzymia.
@Fala_Magnezu: kiedyś przed blackpillem byłem redpillem i jak sobie na to patrzę to - Tak dałem się oszukać. To co piszesz to wierzyłem, że grind to coś da, że doceni świat moje starania - c---a tam, jeszcze kopa w dupę ci zasadzi, a jak powinie ci noga to cię zostawią na śmietniku historii, abyś zdechł bo i tak jesteś odpadem więc tam idealnie pasujesz xd ( ͡°( ͡
Dzisiaj jest wpis o tym jak tak naprawdę jesteśmy wciąż naczelnymi - tylko bez takiej liczby włosów i językiem, a reszta to to samo, co u naszych kuzynów, co widzisz ich w Zoo ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Nasze decyzje są często zlepkiem archaicznych, zwierzęcych mechanizmów. To, co ekonomiści nazywają „błędem” lub „irracjonalnością” to dla biologa bywa genialną i oszczędną strategią. Jesteśmy przede wszystkim maszynami do reprodukcji genów, a nie kalkulatorami maksymalizującymi zysk.
Spoglądanie na ludzkie decyzje przez pryzmat małp przypomina zaglądanie pod maskę luksusowego samochodu. Na zewnątrz dostrzegamy lśniący lakier i skórzaną tapicerkę ludzkiej cywilizacji, a pod spodem wciąż pracuje ten sam pierwotny silnik, który napędzał naszych przodków w koronach drzew.
Ogólnie kapucynki, szympansy czy bonobo popełniają te same błędy co my. Efekt ramowania? Małpy wolą otrzymać dodatkowy kawałek jabłka niż stracić ten, który już mają nawet jeśli matematycznie wychodzi na to samo.
To tak, jakbyś wolał zostać z kimś, kto daje ci "trochę uwagi" (zysk) niż ryzykować, że odejdziesz i zostaniesz z "pustką" (strata) i nawet jeśli obie sytuacje sumują się do tego samego stanu - samotności ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
To nie jest ludzki wymysł, lecz stary, wspólny kod.
Ludzka „poczytalność” to często jedynie złudzenie kontroli. Nasz mózg nie jest precyzyjnym narzędziem do obliczeń, lecz taśmą produkcyjną korzystającą z gotowych półproduktów (heurystyk). Przypomina to majsterkowicza, który do każdej naprawy używa młotka. Czasem trafi, czasem coś zepsuje. Jaka jest pewność jednego albo drugiego, że się ziści? - znikoma (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
Efekt posiadania? Człowiek wycenia kubek, który już posiada, dwa razy wyżej niż identyczny kubek, którego nie ma. Ma to sens, gdy myślimy o pożywieniu na sawannie - to, co trzymasz w garści jest obiektywnie bardziej wartościowe niż coś, co może uciec. Problem w tym, że ten sam mechanizm uruchamia się gdy w dłoni spoczywa bezwartościowy gadżet z promocji albo parę na tinderze ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Nawet nasze wspomnienia są systemowo zniekształcone. Inny efekt - taki np. szczytowo-końcowy demonstruje, że przeszłe doświadczenia oceniamy nie przez pryzmat średniego poziomu cierpienia czy przyjemności, lecz przez ich szczyt intensywności i zakończenie. Dłuższy, bolesny zabieg, który kończy się ulgą, pamiętamy jako lepszy niż ten krótszy ale zakończony ostrym bólem.
To jak ocenianie całego filmu wyłącznie na podstawie najlepszej sceny i finału. Ewolucji nie zależało na wiernym rejestrowaniu faktów, lecz na tym, by zapamiętać, czego unikać, a do czego dążyć. Prawda była i jest drugorzędna.
Być może najbardziej fascynująca jest kwestia samokontroli. Walka między „chcę teraz” a „powinienem poczekać” to nie wzniosła bitwa duchowa, lecz starcie dwóch różnych systemów operacyjnych w mózgu.
Jeden ten starszy, krzyczy: „Jedz, póki jest!”.
Drugi ten nowszy, szepcze: „Oszczędzaj na emeryturę”.
Szympansy - nasi najbliżsi krewni potrafią być zdumiewająco cierpliwe, czekając nawet 10 minut na lepszą nagrodę. Używają przy tym tych samych trików co dzieci w słynnym teście pianki - odwracają wzrok i bawiąc się czymś byle tylko nie patrzeć na pokusę.
To nie magia - to czysta inżynieria uwagi. Dzięki temu wszelkie aplikacje randkowe tak dobrze zarabiają ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Gorzka prawda jest taka, że świat nie nagradza sprawiedliwie racjonalności. To, co z ekonomicznego punktu widzenia wydaje się „głupią” niekonsekwencją to jest biologicznie racjonalną strategią. Preferowanie mniejszej natychmiastowej nagrody nad większą ale odroczoną, wygląda na nierozsądne.
Jednakże na sawannie gdzie jutra może nie być to lepszy jest wróbel w garści niż gołąb na dachu.
Nasze „błędy” są często optymalizacją dostosowaną do świata, który już nie istnieje. Jesteśmy staroświeckimi maszynami usiłującymi poradzić sobie we współczesnej rzeczywistości.
Sukces i porażka to nie kwestia czystej woli i racjonalnych wyborów. To wypadkowa archaicznego oprogramowania, które otrzymaliśmy w spadku oraz środowiska, które je uruchamia. Niektórzy mają „lepszy silnik” - genetycznie uwarunkowaną, większą samokontrolę, mniejszą wrażliwość na straty. Inni wychowali się w środowisku, które ten silnik lepiej tuninguje.
Przekonanie, że żyjemy w sprawiedliwym świecie gdzie sukces jest zasługą, a porażka winą to najwygodniejsza i najniebezpieczniejsza z iluzji. Pozwala nam wierzyć, że mamy kontrolę i patrzeć z góry na tych, którym się nie udało.Tymczasem wszyscy gramy według tych samych, starych, pokrętnych reguł.
Link --->>> Santos, L. R., & Rosati, A. G. (2015). The Evolutionary Roots of Human Decision Making. Annual Review of Psychology, 66, 321–347
#blackpill #psychologia #natura #naczelne #czlowiek
źródło: Gemini_Generated_Image_uce3rguce3rguce3
PobierzKomentarz usunięty przez autora Wpisu