Wpis z mikrobloga

Jestem blisko 40stki i nie mam auta. Nigdy nie miałem samochodu. Zawsze radziłem sobie zbiorkomem. Nigdy tez nie miałem potrzeby dojeżdżania gdzieś do pracy, bo tez nie miałem wielkiego pola manewru w jej wyborze.
Obecnie nawet świadomość ze miałbym prowadzić mnie stresuje.

Czy sam fakt nieposiadania auta uważacie za przegrywa?

#wykop #pytanie #samochod #auto
  • 94
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DoktorMorela U większości chłopaków to jest główny cel po 18, żadne picie alkoholu, żadne głosowania w wyborach tylko prawko i auto. Nie wiem gdzie się uchowales, że nie miałeś tego priorytetu
  • Odpowiedz
@DoktorMorela: osobiście uważam, że samiec homo powinien potrafić prowadzić i mieć prawko. Nie musi mieć auta, może oczywiście sobie jeździć czym chce, ale brak umiejętności prowadzenia samochodu jest w dzisiejszych czasach upośledzeniem.
  • Odpowiedz
a do zakopanego, jak sobie wymyśli, że chce w góry ?


@telemach20: jedzie pociąg do samego zakopca ;) Poruszanie sie autem po zakopcu to masakra, trzeba mieć turbo samozaparcie i głębokie kieszenie na parkingach ;)
  • Odpowiedz
  • 31
@DoktorMorela:
Nieposiadanie samochodu nie oznacza przegrywu, szczególnie jak mieszkasz w dużym mieście.
Nieposiadanie prawa jazdy i/lub brak umiejętności prowadzenia samochodu = przegryw.
  • Odpowiedz
  • 12
@DoktorMorela skoro uważasz, że zbiórkom Ci pasuje, to mówisz dokładnie tak samo jako każda osoba która nie miała auta. Dopiero jak doświadczysz posiadanie samochodu to „nie będziesz sobie mógł wyobrazić życia bez niego”.
  • Odpowiedz
@DoktorMorela: Zrób prawko. Prowadzenie każdego stresowało, ale z doświadczeniem będziesz czuł się coraz pewniej.
Brak auta bardzo ogranicza. Zbiorkomem nie dojedziesz do lasu albo w góry, nie ogarniesz większych zakupów itd.
  • Odpowiedz