Wpis z mikrobloga

@francoisinho nie wiem jak to jest rozwiązane w Polsce. U nas przykładowo hulajnogi nie przyjęły się. Natomiast rowery elektryczne bardzo pozytywnie zostały przyjęte. Przez mape pozostawianych pojazdów łatwo zobaczyć gdzie ludzie jeżdżą i skąd. Czasem dystans kilku kilometrów jest taniej pokonać na rowerze niż autobusem. Powstawały lub znikały miejsca z takimi rowerami. Wiadomo, program pilotażowy i jego kontynuacja. Dla mnie ogromnym sukcesem jest samo powstawanie miejsc takich rowerów w strefach przemysłowych
  • Odpowiedz
@francoisinho: W Krakowie jest akurat kultura, są na chodnikach wyznaczone specjalne strefy gdzie można te hulajnogi zostawiać i jakoś tak to zrobili (może są jakieś kary?) że ludzie się tego trzymają. Ale no we Wro faktycznie jest w tej kwestii syf (tak samo jak z grafitti ktróre jest tak niechlujnie nabazgrane w centrum np przy kazimierza wielkiego)
  • Odpowiedz